1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

3
00:00:14,625 --> 00:00:20,625
MAGICZNA SŁONICA

4
00:00:27,000 --> 00:00:30,208
Szybkość, odwaga

5
00:00:30,291 --> 00:00:34,958
i bardzo duża ryba.
To trzy rekwizyty bohatera!

6
00:00:35,791 --> 00:00:38,583
Chwilunia. To brzmi bez sen…

7
00:00:38,666 --> 00:00:42,791
Szybkość, odwaga i bardzo duża…?
Wyprzedzam fakty.

8
00:00:44,666 --> 00:00:50,583
Jeśli mam snuć tę opowieść…
muszę was w nią wprowadzić.

9
00:00:56,041 --> 00:00:59,791
Dawno, dawno temu
było sobie miasteczko, Baltese.

10
00:00:59,875 --> 00:01:05,125
Szkoda, żeście go nie widzieli.
Choć właśnie je oglądacie.

11
00:01:05,708 --> 00:01:09,250
Tu wszystko wydawało się możliwe.

12
00:01:09,958 --> 00:01:14,416
Wręcz magiczne.
Jak ta pani i jej tańcząca fontanna.

13
00:01:14,500 --> 00:01:15,375
Zobacz!

14
00:01:15,458 --> 00:01:20,416
Czy te dzieci i ich wyszukane, magiczne…

15
00:01:21,666 --> 00:01:23,291
niestosowne sztuczki…

16
00:01:24,041 --> 00:01:27,833
Ale czasy się zmieniły,
jak to mają w zwyczaju.

17
00:01:27,916 --> 00:01:30,958
Uwierzcie, że nie było to dobre.

18
00:01:32,166 --> 00:01:34,791
Po Wielkiej Wojnie Obcych

19
00:01:34,875 --> 00:01:38,916
ludzie w Baltese przestali wierzyć.

20
00:01:41,625 --> 00:01:44,666
Nic już nie było możliwe czy magiczne.

21
00:01:44,750 --> 00:01:47,458
Wtedy nadciągnęły chmury.

22
00:01:47,541 --> 00:01:52,208
Dziwne chmury, nieruchome,
bez opadów deszczu czy śniegu.

23
00:01:52,791 --> 00:01:58,833
Miasto stanęło,
ale niebawem znów ruszy z miejsca.

24
00:01:58,916 --> 00:02:02,916
Po coś w końcu ta opowieść.
Nie jestem nudziarą.

25
00:02:06,416 --> 00:02:10,791
Peter jest sierotą.
Wychowuje go stary żołnierz.

26
00:02:11,541 --> 00:02:15,708
Wiarus zna się na walce,
znojach i niebezpieczeństwie.

27
00:02:15,791 --> 00:02:21,958
Szykuje chłopca do takiego życia,
ale młodzieniec chce czegoś więcej.

28
00:02:22,541 --> 00:02:25,166
Peterze, inne dzieci mają rodziny.

29
00:02:25,666 --> 00:02:28,083
Bycie sierotą to wielka okazja.

30
00:02:28,166 --> 00:02:31,250
Możesz poświęcić swe życie żołnierce.

31
00:02:32,333 --> 00:02:33,208
Uwaga.

32
00:02:34,666 --> 00:02:36,208
Oto moneta na dziś.

33
00:02:37,458 --> 00:02:40,083
Przynieś nam rybę i chleb.

34
00:02:40,166 --> 00:02:42,083
Potem pomaszerujesz.

35
00:02:42,166 --> 00:02:46,541
Im starszy chleb, tym lepiej.
Na wzmocnienie zębów.

36
00:02:46,625 --> 00:02:49,958
Oraz małe rybki, abyś nawykł do głodu.

37
00:02:50,500 --> 00:02:53,000
- Bo kim jesteśmy?
- Żołnierzami!

38
00:02:53,541 --> 00:02:55,375
- A co to jest?
- Świat.

39
00:02:55,458 --> 00:02:57,958
A jaki jest świat?

40
00:02:59,208 --> 00:03:00,041
Surowy.

41
00:03:27,333 --> 00:03:30,541
- Dzień dobry, pani Taylor.
- Dzień dobry.

42
00:03:34,541 --> 00:03:36,625
Idzie pani dziś do opery?

43
00:03:36,708 --> 00:03:40,416
A owszem.
Jedyna dobra rozrywka w tym mieście.

44
00:03:40,500 --> 00:03:41,583
Dzień dobry.

45
00:03:41,666 --> 00:03:47,000
Peter! Zachowałem dla ciebie piękny okaz.
Tym razem nie odmówisz.

46
00:03:48,750 --> 00:03:54,625
- No nie. Zna pan Vilnę.
- Wiem. Czerstwy chleb i małe rybki.

47
00:03:57,875 --> 00:03:59,708
- Ostrożnie!
- Nie!

48
00:04:00,875 --> 00:04:04,000
Najnędzniejsza ryba idealna dla ciebie.

49
00:04:05,000 --> 00:04:06,833
Nie!

50
00:04:09,791 --> 00:04:11,000
Uważaj!

51
00:04:20,375 --> 00:04:21,416
Co?

52
00:04:28,833 --> 00:04:31,666
„Uzyskaj odpowiedź

53
00:04:31,750 --> 00:04:36,416
na najbardziej doniosłe i trudne pytania

54
00:04:36,500 --> 00:04:39,416
za cenę jednej monety”.

55
00:04:42,583 --> 00:04:43,875
Jednej monety.

56
00:04:52,625 --> 00:04:54,333
Muszę wiedzieć.

57
00:05:05,666 --> 00:05:06,541
Rety.

58
00:05:14,166 --> 00:05:17,791
Vilna Lutz zezłości się,
gdy wrócisz bez obiadu.

59
00:05:17,875 --> 00:05:20,750
Jak się pani pojawiła? Skąd pani wie?

60
00:05:20,833 --> 00:05:22,750
Ale zadaj sobie pytanie:

61
00:05:22,833 --> 00:05:27,166
jeden dzień bez żywności
czy reszta życia bez odpowiedzi?

62
00:05:58,916 --> 00:05:59,833
Ona żyje.

63
00:05:59,916 --> 00:06:00,833
Co?

64
00:06:09,041 --> 00:06:12,666
- Skąd pani wie…?
- Jedna moneta, jedno pytanie.

65
00:06:12,750 --> 00:06:13,666
Ostrożnie.

66
00:06:23,166 --> 00:06:27,791
Rodzice zginęli podczas wojny.
Miałem trzy lata. Toczyła się…

67
00:06:27,875 --> 00:06:29,083
Bitwa.

68
00:06:29,166 --> 00:06:32,875
Vilna Lutz cię uratował
i wychowuje na żołnierza.

69
00:06:32,958 --> 00:06:34,250
- Co?
- Wiem.

70
00:06:34,791 --> 00:06:36,625
Po śmierci ojca matka…

71
00:06:36,708 --> 00:06:39,666
Spodziewała się dziecka. To też wiem.

72
00:06:39,750 --> 00:06:44,458
Sierżant Lutz mówił,
że ona i dziecko umarły podczas porodu…

73
00:06:44,541 --> 00:06:48,958
- Ale pamiętasz…
- Trzymałem ją. Pamiętam to.

74
00:06:49,041 --> 00:06:50,208
Swoją siostrę?

75
00:06:50,708 --> 00:06:51,791
Moją siostrę.

76
00:06:52,625 --> 00:06:54,791
Była malutka i…

77
00:06:54,875 --> 00:06:56,916
Żywa. Zgadza się.

78
00:06:57,000 --> 00:07:03,000
- Dlaczego Vilna Lutz powiedział…?
- Nie. Jedno pytanie, więc ostrożnie.

79
00:07:03,083 --> 00:07:07,208
- Czy kiedyś ją spotkam…?
- Przestań i przemyśl to.

80
00:07:07,791 --> 00:07:10,250
Aby zadać właściwe pytanie.

81
00:07:13,541 --> 00:07:15,000
Jak ją odnaleźć?

82
00:07:15,083 --> 00:07:18,125
Dobrze. Bardzo dobrze.

83
00:07:18,708 --> 00:07:20,333
A odpowiedź brzmi…

84
00:07:21,541 --> 00:07:23,375
podążaj za słonicą.

85
00:07:25,541 --> 00:07:28,083
- To jakiś żart?
- Oto odpowiedź.

86
00:07:28,166 --> 00:07:31,583
Za słonicą?
Dałem pani naszą monetę na dziś.

87
00:07:31,666 --> 00:07:34,416
Dokonałeś wyboru. Zadałeś pytanie.

88
00:07:34,500 --> 00:07:36,041
Pani mnie oszukała.

89
00:07:36,125 --> 00:07:38,583
Idź za słonicą i ją znajdziesz.

90
00:07:38,666 --> 00:07:41,083
Ale nie ma tu żadnych słoni!

91
00:07:41,166 --> 00:07:42,500
Jest jak mówisz.

92
00:07:55,916 --> 00:07:59,041
Przez wróżkę nie mamy dziś kolacji?

93
00:07:59,125 --> 00:08:03,083
Tak, sir, ale tyle o mnie wiedziała.
O tobie…

94
00:08:03,166 --> 00:08:06,708
Skąd niby? Sam siebie nie znam.

95
00:08:06,791 --> 00:08:11,208
Mówiła, że moja siostra żyje
i żeby podążać za słonicą.

96
00:08:11,291 --> 00:08:12,833
Za słonicą? Siostra?

97
00:08:12,916 --> 00:08:17,000
Wiem, sir.
Przez tyle lat mówiłeś mi, że ona…

98
00:08:17,625 --> 00:08:19,000
Nie znowu.

99
00:08:20,583 --> 00:08:24,416
Twoja biedna matka i siostra… Obie zmarły.

100
00:08:25,791 --> 00:08:29,541
Uratowałem ciebie.
Tylko tyle mogłem zrobić!

101
00:08:30,125 --> 00:08:31,000
Ale ja…

102
00:08:32,916 --> 00:08:35,208
Górna półka. Szafka kuchenna.

103
00:08:44,000 --> 00:08:44,958
KSIĘGA BAŚNI

104
00:08:45,041 --> 00:08:46,958
Baśnie? Romain De Smedt?

105
00:08:47,041 --> 00:08:48,500
MARCHEWECZCE – MAMA

106
00:08:48,583 --> 00:08:51,291
Dawaj! Oszaleję przez De Smedta!

107
00:08:52,458 --> 00:08:55,125
Służyłem z nim. Dobry chłopak.

108
00:08:55,833 --> 00:09:00,166
Wieczorami czytał tę książkę
i przypominała mu o domu,

109
00:09:00,250 --> 00:09:04,041
matce, wygodzie.
Musiałem go z tego wyleczyć!

110
00:09:04,125 --> 00:09:06,375
Dlatego ukradłem mu książkę.

111
00:09:06,458 --> 00:09:07,500
Co?

112
00:09:07,583 --> 00:09:08,958
I udało się.

113
00:09:09,041 --> 00:09:13,458
Bez baśni zamienił się
w najgroźniejszego wojaka w armii.

114
00:09:13,541 --> 00:09:17,500
- Czemu mi to mówisz?
- Wygoda rodzi niewinność.

115
00:09:17,583 --> 00:09:19,625
A z niewinności

116
00:09:19,708 --> 00:09:22,791
nie wyłoni się żołnierz.

117
00:09:24,833 --> 00:09:30,791
Peterze, opowiedziano ci dziś bajkę.

118
00:09:33,250 --> 00:09:36,625
Równie kłamliwą
jak wszystko w tej książce!

119
00:09:37,458 --> 00:09:41,208
Nie ma żadnych słoni.

120
00:09:41,291 --> 00:09:43,458
Gdyby były tu gdzieś słonie,

121
00:09:44,541 --> 00:09:47,083
od razu bym je zauważył!

122
00:09:50,333 --> 00:09:51,166
Słyszysz?

123
00:09:53,083 --> 00:09:54,625
Jakieś zamieszanie.

124
00:09:54,708 --> 00:09:56,041
Podaj mi lunetę.

125
00:09:56,125 --> 00:09:57,666
To tylko koty.

126
00:09:57,750 --> 00:09:59,250
Luneta, Peterze.

127
00:09:59,333 --> 00:10:01,083
Luneta! Peterze!

128
00:10:14,500 --> 00:10:17,125
Niezwykłe. Bardzo sprytne.

129
00:10:17,833 --> 00:10:19,666
Błyskotliwa strategia.

130
00:10:20,875 --> 00:10:25,541
Gdybym tylko ustalił wzór.
Peterze, pora na marsz.

131
00:10:25,625 --> 00:10:27,583
Idź, maszeruj.

132
00:10:28,250 --> 00:10:30,750
Chleb jest czerstwy, ryby małe

133
00:10:30,833 --> 00:10:32,750
Życie nie jest bajkowe

134
00:10:33,416 --> 00:10:37,333
Chleb jest czerstwy, ryby małe
Życie nie jest bajkowe

135
00:10:37,416 --> 00:10:42,250
- Chleb jest czerstwy, ryby małe…
- Puszyste łapki.

136
00:10:42,333 --> 00:10:44,708
Ostre jak brzytwa szpony.

137
00:10:45,250 --> 00:10:46,250
…bajkowe

138
00:10:46,333 --> 00:10:50,541
Chleb jest czerstwy, ryby małe
Życie nie jest bajkowe

139
00:10:50,625 --> 00:10:53,041
Chleb jest czerstwy, ryby małe…

140
00:10:56,083 --> 00:10:57,166
Co tu dałeś?

141
00:10:58,000 --> 00:10:58,875
Kurkumę.

142
00:11:00,583 --> 00:11:02,375
Serio? W porze kolacji?

143
00:11:07,166 --> 00:11:08,375
Zajmę się tym.

144
00:11:11,125 --> 00:11:12,916
Przepraszam. Peterze?

145
00:11:17,500 --> 00:11:21,250
Zwykle w porze kolacji
nie musimy znosić marszu.

146
00:11:21,333 --> 00:11:22,458
Tak jest.

147
00:11:22,541 --> 00:11:26,333
To ekstra marsz,
bo wydałem pieniądze na wróżkę.

148
00:11:27,625 --> 00:11:28,833
Co wywróżyła?

149
00:11:30,041 --> 00:11:33,625
Mam podążać za nieistniejącą słonicą.

150
00:11:35,375 --> 00:11:36,250
No tak.

151
00:11:37,958 --> 00:11:39,291
A gdyby istniała?

152
00:11:40,375 --> 00:11:41,916
Leo Matienne!

153
00:11:42,000 --> 00:11:45,583
Żonę męczą już te moje „a gdyby”.

154
00:11:47,000 --> 00:11:51,708
- Słoń zaprowadzi mnie do siostry.
- Maszeruj! I to już!

155
00:11:55,625 --> 00:11:59,041
Dziecko nie powinno w kółko maszerować.

156
00:11:59,125 --> 00:12:01,625
To nie nasza sprawa, Leo.

157
00:12:10,083 --> 00:12:13,541
W tym samym czasie
po drugiej stronie miasta

158
00:12:14,333 --> 00:12:18,125
odbywał się występ z udziałem…
Nie chodzi o niego!

159
00:12:18,208 --> 00:12:20,833
Pokaz otwiera magik.

160
00:12:20,916 --> 00:12:22,166
Bardzo dziękuję.

161
00:12:24,375 --> 00:12:26,250
Słabo mu idzie.

162
00:12:27,416 --> 00:12:30,125
Tajemnica i dziwy!

163
00:12:35,916 --> 00:12:38,666
- As karo!
- Nie.

164
00:12:38,750 --> 00:12:41,250
Obręcze delirium!

165
00:12:50,500 --> 00:12:52,750
Nie!

166
00:13:02,791 --> 00:13:05,000
Teraz ostatnia sztuczka.

167
00:13:05,083 --> 00:13:06,750
Cudowne wieści!

168
00:13:09,541 --> 00:13:11,666
Potrzebuję ochotnika.

169
00:13:12,916 --> 00:13:15,458
Może pani?

170
00:13:19,625 --> 00:13:20,916
Proszę.

171
00:13:29,583 --> 00:13:30,833
Proszę usiąść.

172
00:13:38,666 --> 00:13:40,916
Możemy to już mieć za nami?

173
00:13:41,000 --> 00:13:42,958
SŁYNNY MAGIK

174
00:13:43,041 --> 00:13:45,791
Magik nie ma daru muzycznego,

175
00:13:45,875 --> 00:13:50,125
ale nawet gdyby miał,
wie, że widowni by to nie obeszło.

176
00:13:50,708 --> 00:13:52,375
Dlatego się pokusił.

177
00:13:53,583 --> 00:13:56,500
Postanowił użyć potężnego zaklęcia,

178
00:13:58,125 --> 00:14:00,916
które pozwoli Baltese się odrodzić.

179
00:14:07,583 --> 00:14:12,000
Wystarczy jedna wyszukana,
niewidzialna głęboka przemiana.

180
00:14:23,666 --> 00:14:24,541
Teraz!

181
00:14:37,500 --> 00:14:40,458
Jak mówiłam, nie ma magicznego daru.

182
00:14:40,541 --> 00:14:41,833
Wyjaśnię to.

183
00:15:09,375 --> 00:15:11,041
Masz już imię?

184
00:15:23,875 --> 00:15:25,375
Masz już imię?

185
00:15:37,583 --> 00:15:39,375
Co jest…?

186
00:15:45,625 --> 00:15:49,500
Gdzie jest namiot wróżki,
który stał tam wczoraj?

187
00:15:49,583 --> 00:15:50,916
Nie było namiotu.

188
00:15:52,083 --> 00:15:54,833
Kiedyś stał. Może to była pralnia?

189
00:15:54,916 --> 00:15:57,208
- Albo kapelusze.
- Super.

190
00:15:57,291 --> 00:16:01,458
Kto wie, gdzie jest namiot?
I wróżka? Widział pan może?

191
00:16:01,541 --> 00:16:06,291
- …słonica.
- Słonica? Co? Chwila!

192
00:16:06,375 --> 00:16:08,583
Jaka słonica? Gdzie jest?

193
00:16:08,666 --> 00:16:10,875
Zamknęli ją. Magika też.

194
00:16:10,958 --> 00:16:14,916
- Jest tak, jak mówiła.
- Kto taki? O czym mówisz?

195
00:16:15,000 --> 00:16:16,458
Słonica przybyła.

196
00:16:16,541 --> 00:16:19,791
Czyli moja siostra żyje!

197
00:16:21,041 --> 00:16:23,916
Żyje! Ona żyje, pani Taylor!

198
00:16:24,000 --> 00:16:25,583
Jak cudownie.

199
00:16:28,333 --> 00:16:30,333
Słonica przybyła!

200
00:16:31,666 --> 00:16:33,333
Słonica przybyła!

201
00:16:45,000 --> 00:16:46,166
SŁONICA!

202
00:16:46,250 --> 00:16:47,500
Słonica?

203
00:16:47,583 --> 00:16:49,375
Słonica przybyła!

204
00:16:51,875 --> 00:16:53,583
- Słonica…
- Słonica!

205
00:16:54,208 --> 00:16:58,250
- Słonica!
- Tak! Wiedziałem, że przybędzie.

206
00:17:01,250 --> 00:17:03,416
- Wiedziałem.
- Tak?

207
00:17:03,500 --> 00:17:06,916
Nie. Miałem głęboką,
nieuzasadnioną nadzieję.

208
00:17:07,000 --> 00:17:08,875
Czasami to wystarczy.

209
00:17:10,625 --> 00:17:14,750
Zamknięto ją, ale muszę ją uwolnić, sir.

210
00:17:14,833 --> 00:17:20,125
Handlem, przemytem czy walką. Jakkolwiek.

211
00:17:20,208 --> 00:17:22,000
Tak.

212
00:17:22,833 --> 00:17:25,333
A może pozwolisz mi pomóc?

213
00:17:25,416 --> 00:17:29,166
- Ale jak?
- Pogadam z hrabiną, jej doradcami…

214
00:17:29,750 --> 00:17:34,375
Potem razem coś wykombinujemy.

215
00:17:34,958 --> 00:17:36,125
Naprawdę?

216
00:17:36,708 --> 00:17:37,583
Naprawdę.

217
00:17:38,125 --> 00:17:39,500
Sierżancie Lutz?

218
00:17:40,416 --> 00:17:41,625
Sir!

219
00:17:41,708 --> 00:17:43,000
Sierżancie Lutz!

220
00:17:44,083 --> 00:17:44,958
Sir!

221
00:17:45,041 --> 00:17:47,916
Słonie? Bajki? Płonne nadzieje!

222
00:17:50,958 --> 00:17:51,791
Nie.

223
00:17:51,875 --> 00:17:53,000
Co?

224
00:17:53,083 --> 00:17:56,250
Nie, sir. Słonica się zjawiła.

225
00:17:56,333 --> 00:17:58,916
- Słonica!
- Nijak ci nie pomoże.

226
00:17:59,000 --> 00:18:02,333
To musi być prawda, że moja siostra żyje!

227
00:18:02,416 --> 00:18:06,500
- Pamiętam ją.
- Niemożliwe! Zmarła przy porodzie.

228
00:18:06,583 --> 00:18:08,458
Nie! Pamiętam ją.

229
00:18:15,291 --> 00:18:16,166
Sir.

230
00:18:17,666 --> 00:18:19,291
Czy pan mnie okłamał?

231
00:18:19,375 --> 00:18:25,000
- Co ty sugerujesz?
- Mówię, że żyje i zamierzam ją odnaleźć.

232
00:18:45,291 --> 00:18:46,166
Tak.

233
00:18:48,125 --> 00:18:49,375
No dobra.

234
00:18:49,458 --> 00:18:52,000
Otwórzcie się!

235
00:18:54,625 --> 00:18:55,958
Co jest?

236
00:18:58,625 --> 00:19:01,625
Zatem wolność!

237
00:19:05,000 --> 00:19:07,125
Mało to pomocne.

238
00:19:16,291 --> 00:19:18,916
- Czemu pan mi to zrobił?
- Błagam.

239
00:19:19,000 --> 00:19:22,791
- Nie zrobiłem!
- Zaprosił mnie pan na scenę.

240
00:19:22,875 --> 00:19:24,500
- To wypadek.
- Banialuki!

241
00:19:24,583 --> 00:19:27,166
{\an8}Celowo zmiażdżył mi pan nogę słonicą!

242
00:19:27,250 --> 00:19:29,291
Nie, to miały być…

243
00:19:31,708 --> 00:19:36,166
- Lilie. Tak, bukiet lilii.
- Co to ma znaczyć?

244
00:19:36,250 --> 00:19:39,541
Nie wiem! Absurd. Natychmiast to usuńcie.

245
00:19:39,625 --> 00:19:41,458
Odsuń się, czarodzieju!

246
00:19:43,375 --> 00:19:47,000
- Zapewniam tylko rozrywkę!
- Mnie pan nie bawi.

247
00:19:47,083 --> 00:19:49,291
- To są sztuczki.
- Napaść.

248
00:19:49,375 --> 00:19:54,666
Miałbym celowo wyczarować słonia,
choć nie potrafię uciec z celi?

249
00:19:54,750 --> 00:19:56,625
Zobacz. Wolność!

250
00:19:58,458 --> 00:20:02,083
Fasola lima,
znienawidzona roślina strączkowa.

251
00:20:02,166 --> 00:20:04,750
Twoje miejsce jest za kratkami.

252
00:20:05,333 --> 00:20:07,666
Dopilnuję, aby pan tam został.

253
00:20:15,583 --> 00:20:18,750
Głowa prosto, ramiona do tyłu. Oddychać.

254
00:20:18,833 --> 00:20:23,208
Bezpośredni, ale uprzejmy.
Stanowczy, ale pełen szacunku.

255
00:20:28,333 --> 00:20:30,041
Spocony i omdlewający.

256
00:20:33,416 --> 00:20:38,916
Hrabina jest sprawiedliwa i mądra,
ale nikt nie pamięta już jej śmiechu.

257
00:20:39,500 --> 00:20:41,666
- Potrafi śpiewać!
- Potrafi?

258
00:20:41,750 --> 00:20:43,250
Kapitanie Matienne?

259
00:20:45,041 --> 00:20:48,833
Dziękuję, hrabino.
Chciałem zapytać o los słonicy.

260
00:20:48,916 --> 00:20:50,166
Kto cię wysłał?

261
00:20:50,250 --> 00:20:52,750
Masz kontakt z obcym mocarstwem?

262
00:20:52,833 --> 00:20:55,833
Muszę wiedzieć
jako kapitan gwardii pałacowej.

263
00:20:55,916 --> 00:20:59,541
Słonica jest groźna.
Nie wiemy, skąd się wzięła.

264
00:20:59,625 --> 00:21:02,416
Uznajemy ją za przestępczynię.

265
00:21:02,500 --> 00:21:03,708
Bez przesady.

266
00:21:03,791 --> 00:21:06,416
- To może być pierwsza salwa.
- Co?

267
00:21:06,500 --> 00:21:09,000
Atak innych bestii jest możliwy!

268
00:21:09,083 --> 00:21:11,958
Baktrianów! Kazuarów! Krokodyli!

269
00:21:15,250 --> 00:21:19,583
Kazaliśmy magikowi usunąć słonicę.
Twierdzi, że nie umie!

270
00:21:19,666 --> 00:21:22,375
Dlatego planujemy ją zniszczyć.

271
00:21:22,458 --> 00:21:25,083
- Nie.
- Jeszcze nie postanowiłam.

272
00:21:25,166 --> 00:21:29,125
Jeśli chłopiec rzuci kamykiem,
czy to wina kamienia?

273
00:21:29,208 --> 00:21:31,125
Ale mowa tu o słoniach.

274
00:21:31,208 --> 00:21:34,708
- Chcesz ją zabić!
- Popełniła przestępstwo!

275
00:21:34,791 --> 00:21:37,791
Jest winna tylko bycia słoniem!

276
00:21:37,875 --> 00:21:40,416
Rozważę to do jutra.

277
00:21:40,500 --> 00:21:43,083
Powiem tylko, kapitanie Matienne,

278
00:21:43,166 --> 00:21:47,041
że bardzo poważnie
traktuję bezpieczeństwo miasta.

279
00:21:48,208 --> 00:21:51,625
Być może trzeba się jej pozbyć.

280
00:21:51,708 --> 00:21:53,333
- Mądrze prawi!
- Tak!

281
00:21:53,416 --> 00:21:56,208
- Jedyne rozsądne wyjście.
- Owszem.

282
00:22:00,041 --> 00:22:04,208
Leo Matienne widzi inny sposób,
aby słoń mógł przeżyć.

283
00:22:04,291 --> 00:22:05,333
Król.

284
00:22:12,833 --> 00:22:14,500
Wie dwie rzeczy.

285
00:22:15,333 --> 00:22:18,041
Raz, król nigdy nie był w Baltese.

286
00:22:18,791 --> 00:22:24,208
…przez mury pałacu
i wyląduję bezpiecznie w fosie.

287
00:22:25,041 --> 00:22:27,416
Niemożliwe! Coś cudownego!

288
00:22:27,500 --> 00:22:30,541
Dwa, król lubi rozrywkę.

289
00:22:30,625 --> 00:22:32,375
Domaga się rozrywki

290
00:22:33,750 --> 00:22:35,791
i nie znosi jej braku.

291
00:22:35,875 --> 00:22:40,000
Jest pan wspaniały!
Kto ma ochotę na nugat? Może pan?

292
00:22:40,083 --> 00:22:43,791
Daj też lekarza.
Będzie drugie podejście. Boskie.

293
00:22:46,500 --> 00:22:51,000
„Słonica spadła przez sufit
i przygniotła staruszkę”.

294
00:22:51,083 --> 00:22:54,041
No co ty? Jedziemy!

295
00:22:57,666 --> 00:22:58,500
Król!

296
00:22:59,083 --> 00:23:02,708
Jego Wysokość chce… zobaczyć słonicę!

297
00:23:02,791 --> 00:23:04,458
- Król?
- Tutaj?

298
00:23:04,541 --> 00:23:06,833
- Zobaczy słonia?
- Niebywałe!

299
00:23:06,916 --> 00:23:08,333
Szykujmy się!

300
00:23:08,416 --> 00:23:09,916
I tak dalej!

301
00:23:39,416 --> 00:23:42,416
- Peterze, co robisz?
- Pan Matienne?

302
00:23:42,500 --> 00:23:46,333
Szukałem ciebie.
Miałem pomóc ci zobaczyć słonicę.

303
00:23:48,208 --> 00:23:49,458
Chyba po prostu…

304
00:23:50,791 --> 00:23:52,583
Nie przywykłem do tego.

305
00:23:53,458 --> 00:23:54,291
Do pomocy.

306
00:23:55,625 --> 00:23:56,500
Chodź.

307
00:24:06,375 --> 00:24:08,583
Rety, pracujesz tu?

308
00:24:10,750 --> 00:24:14,291
- To dla słonicy?
- Kapitanie, wszystko gotowe?

309
00:24:17,250 --> 00:24:18,625
Tak!

310
00:24:20,541 --> 00:24:23,125
Zgadza się! Jestem królem!

311
00:24:25,666 --> 00:24:28,750
Wszyscy tu są!

312
00:24:28,833 --> 00:24:30,291
Są przekąski!

313
00:24:31,000 --> 00:24:33,625
Coś cudownego, prawda?

314
00:24:35,125 --> 00:24:38,791
Wiem! Szkoda, że mnie tam nie było.

315
00:24:41,708 --> 00:24:43,625
Hej, to ona.

316
00:24:43,708 --> 00:24:44,625
Uwaga!

317
00:24:47,666 --> 00:24:51,083
A teraz słonica.

318
00:25:19,125 --> 00:25:20,291
Jesteś tutaj!

319
00:25:20,375 --> 00:25:21,333
Rany!

320
00:25:22,125 --> 00:25:23,541
Wielkie nieba!

321
00:25:28,958 --> 00:25:30,958
Cóż za potężne stworzenie!

322
00:25:33,000 --> 00:25:35,416
Dech zapiera.

323
00:25:36,083 --> 00:25:39,375
Przyznaję, że to niezwykły stwór.

324
00:25:39,458 --> 00:25:40,958
W rzeczy samej.

325
00:25:45,541 --> 00:25:47,125
Jest poddenerwowana.

326
00:25:47,750 --> 00:25:48,916
Coś tu nie gra.

327
00:25:55,083 --> 00:25:56,375
Jej oko.

328
00:26:01,208 --> 00:26:02,916
Łańcuchy ją utrzymają?

329
00:26:12,041 --> 00:26:13,000
Chronić ich!

330
00:26:18,958 --> 00:26:21,500
Zastrzelić ją!

331
00:26:23,416 --> 00:26:25,250
Nie!

332
00:26:26,083 --> 00:26:27,166
Nie!

333
00:26:27,250 --> 00:26:29,416
Opuścić karabiny! Peterze.

334
00:26:50,666 --> 00:26:53,291
- Peterze!
- Nic mi nie jest.

335
00:26:58,875 --> 00:27:00,083
Już dobrze.

336
00:27:03,125 --> 00:27:04,291
Chodź.

337
00:27:13,500 --> 00:27:15,708
Wszystko dobrze.

338
00:27:28,083 --> 00:27:28,958
Hej.

339
00:28:35,916 --> 00:28:36,875
Młodzieńcze.

340
00:28:36,958 --> 00:28:38,916
Peter, proszę pani.

341
00:28:39,000 --> 00:28:41,000
Peterze, jestem wdzięczna.

342
00:28:41,583 --> 00:28:44,208
Chcę, abyś dbał o moją słonicę.

343
00:28:44,291 --> 00:28:46,500
Słoń tu zostaje?

344
00:28:51,666 --> 00:28:52,833
Nie, dziękuję.

345
00:28:53,791 --> 00:28:56,625
Dzieciak ma ikrę. Bosko!

346
00:28:56,708 --> 00:29:01,333
Zaprowadzi mnie do zaginionej siostry.
To moje przeznaczenie.

347
00:29:01,958 --> 00:29:03,208
„Przeznaczenie”.

348
00:29:05,208 --> 00:29:07,541
Proszę oddać mi ją pod opiekę.

349
00:29:07,625 --> 00:29:11,250
Jest bardzo niebezpieczna. To niemożliwe.

350
00:29:11,333 --> 00:29:14,625
Akurat lubię rzeczy niemożliwe.

351
00:29:15,291 --> 00:29:19,833
A gdyby Peter zrobił
trzy niemożliwe rzeczy

352
00:29:19,916 --> 00:29:23,000
w zamian za jedną? Spędzimy tu trzy dni.

353
00:29:23,083 --> 00:29:26,083
Dam jedno niemożliwe zadanie dziennie.

354
00:29:26,166 --> 00:29:30,416
Jeśli je wykona,
udowodni swe męstwo, siłę, bla, bla, bla,

355
00:29:30,500 --> 00:29:32,375
i dostanie słonicę.

356
00:29:32,458 --> 00:29:34,500
Jeśli nie, wezmę ją sobie.

357
00:29:34,583 --> 00:29:38,958
- Nie wiem…
- Umowa stoi! Jesteś niesamowita, hrabino.

358
00:29:39,583 --> 00:29:43,750
Coraz bardziej mi się tu podoba.
Gdziekolwiek jestem.

359
00:29:44,416 --> 00:29:48,250
Pierwsze niemożliwe zadanie to…

360
00:29:50,250 --> 00:29:51,291
walka!

361
00:29:51,833 --> 00:29:52,958
Co?

362
00:29:54,041 --> 00:29:55,916
- Walka?
- No jasne!

363
00:29:56,000 --> 00:30:00,583
Kto nie lubi walki!
I to takiej niemożliwej do wygrania.

364
00:30:00,666 --> 00:30:03,583
- Brzmi rozsądnie.
- Młody się zgadza!

365
00:30:03,666 --> 00:30:07,125
Ma wizję dotyczącą słonia i przeznaczenia…

366
00:30:08,125 --> 00:30:12,916
Bosko! Jutro w południe
zawalczy z moim najhardszym żołnierzem.

367
00:30:13,666 --> 00:30:14,500
O nie.

368
00:30:14,583 --> 00:30:16,333
Pistolety czy szable?

369
00:30:16,416 --> 00:30:20,500
Zatem szable! Boski dzieciak!
Daj mu moją, Henri.

370
00:30:20,583 --> 00:30:21,541
Jest twoja.

371
00:30:23,125 --> 00:30:26,625
Chyba że zginiesz. Wtedy ją sobie odbiorę.

372
00:30:26,708 --> 00:30:29,541
Trenowałeś w ogóle z szablą?

373
00:30:29,625 --> 00:30:31,958
Nie, sir. Trochę z miotłami.

374
00:30:33,166 --> 00:30:36,291
Przyjdź do sklepu. Spróbuję cię nauczyć.

375
00:30:39,750 --> 00:30:41,875
Zatem jutro w południe.

376
00:30:45,375 --> 00:30:46,333
Aret!

377
00:30:47,250 --> 00:30:48,375
Kawacja!

378
00:30:49,000 --> 00:30:49,875
Tak!

379
00:30:50,666 --> 00:30:51,625
En garde!

380
00:30:53,666 --> 00:30:55,000
Wypad!

381
00:30:58,791 --> 00:30:59,916
Kontrriposta!

382
00:31:04,458 --> 00:31:05,333
Tak!

383
00:31:07,708 --> 00:31:09,500
- Jest lepiej?
- Pewnie.

384
00:31:09,583 --> 00:31:12,000
Obłęd. Jak chłopak ma wygrać?

385
00:31:12,083 --> 00:31:14,583
- A gdyby dał radę?
- A gdyby?

386
00:31:14,666 --> 00:31:17,291
To gdybanie nas wykończy.

387
00:31:18,000 --> 00:31:22,958
Proszę wybaczyć.
Jak dwa słówka mogą być tak groźne?

388
00:31:23,041 --> 00:31:25,541
Są w ustach Leo Matienne’a.

389
00:31:25,625 --> 00:31:29,458
A gdyby zainwestować
w hodowlę miniaturowych kóz?

390
00:31:29,541 --> 00:31:30,791
Idealne do domu.

391
00:31:31,458 --> 00:31:34,791
Gdyby tylko nie jadły podłóg i ścian.

392
00:31:34,875 --> 00:31:38,208
A gdyby importować
rzadki towar z Dalekiego Wschodu?

393
00:31:38,291 --> 00:31:39,250
Udałoby się.

394
00:31:39,333 --> 00:31:41,875
Gdyby dostawy nie pożarły kózki.

395
00:31:41,958 --> 00:31:45,208
- Jedwabiu nie zjadły.
- No tak, jedwab.

396
00:31:46,000 --> 00:31:49,208
Widzisz to? Mój mąż chciał się tym zabić.

397
00:31:49,291 --> 00:31:52,791
To spadochron. Są dowody, że mogą działać.

398
00:31:52,875 --> 00:31:54,583
- A zadziałały?
- Nie.

399
00:31:54,666 --> 00:31:59,125
Wyniki bywały makabryczne.
A gdybym to ja był pierwszy?

400
00:32:05,041 --> 00:32:07,208
Potrenuję na manekinach.

401
00:32:13,541 --> 00:32:14,666
Dobry chłopak.

402
00:32:19,541 --> 00:32:22,250
- Niestrudzony i dobroduszny.
- Leo…

403
00:32:22,333 --> 00:32:24,166
Brakuje mu miłości.

404
00:32:25,166 --> 00:32:26,250
Nie mów tak.

405
00:32:26,333 --> 00:32:29,875
A my dwoje mieszkamy sami pod nim.

406
00:32:29,958 --> 00:32:32,833
Próbowaliśmy i zawiedliśmy.

407
00:32:33,708 --> 00:32:36,875
Bóg nie przewidział dla nas potomstwa.

408
00:32:36,958 --> 00:32:39,500
Kimże jesteśmy, by to wiedzieć?

409
00:32:40,125 --> 00:32:43,291
Błagam. Zbyt wiele razy złamano mi serce.

410
00:32:43,375 --> 00:32:45,500
Nie zdzierżę głupich pytań.

411
00:32:45,583 --> 00:32:50,791
Ale jak mamy zmienić świat,
jeśli nie będziemy go kwestionować?

412
00:32:51,375 --> 00:32:53,291
Nie da się go zmienić.

413
00:32:53,375 --> 00:32:56,416
Jest jaki jest. I takim pozostanie.

414
00:32:58,416 --> 00:33:01,083
Nie. Nie wierzę w to.

415
00:33:03,166 --> 00:33:05,375
Mamy obok nas Petera.

416
00:33:06,416 --> 00:33:09,166
Prosi nas, abyśmy coś zmienili.

417
00:33:10,583 --> 00:33:11,416
Wypad.

418
00:33:12,208 --> 00:33:13,083
Aret.

419
00:33:15,000 --> 00:33:18,666
DZIEWCZĘCY SIEROCINIEC

420
00:33:41,833 --> 00:33:43,166
Moja droga Adele!

421
00:33:43,750 --> 00:33:46,833
- Dobrze się czujesz?
- Śnił mi się słoń.

422
00:33:46,916 --> 00:33:49,541
Jak cudownie.

423
00:33:49,625 --> 00:33:53,416
Uważam sny o słoniach
za wzruszające i znaczące.

424
00:33:53,500 --> 00:33:58,833
Aczkolwiek muszę powiedzieć,
że mnie samej nigdy nie śnił się słoń.

425
00:33:58,916 --> 00:34:01,833
Słonica chciała mnie dokądś zabrać.

426
00:34:01,916 --> 00:34:06,958
Ale tu jest twoje miejsce,
moje dziecko. Tu cię chronimy.

427
00:34:08,250 --> 00:34:10,000
Chronicie przed czym?

428
00:34:10,541 --> 00:34:11,791
Przed światem.

429
00:34:11,875 --> 00:34:15,208
Zwiedzałam ów świat, Adele.

430
00:34:15,291 --> 00:34:19,458
Był okrutny.
Dlatego przyprowadziłam cię do sierocińca.

431
00:34:19,541 --> 00:34:21,791
Z dala od tego wszystkiego.

432
00:34:21,875 --> 00:34:28,208
Nadałam ci imię Adele po matce,
która jest w niebie wraz z twoim bratem.

433
00:34:29,500 --> 00:34:31,666
A słonie mają imiona?

434
00:34:31,750 --> 00:34:34,958
Och tak. Każde zwierzę ma imię, skarbie.

435
00:34:35,666 --> 00:34:37,791
Co do jednego.

436
00:34:50,125 --> 00:34:52,166
Słonica też potrafi śnić.

437
00:35:06,166 --> 00:35:07,958
Żyje wśród rodziny…

438
00:35:10,958 --> 00:35:13,083
i słyszy swoje imię.

439
00:35:17,166 --> 00:35:20,458
Gdzieś daleko stąd znają ją i kochają.

440
00:35:55,833 --> 00:36:01,000
To nie jest miejsce dla niej.
Cała sytuacja wydaje się niemożliwa.

441
00:36:23,583 --> 00:36:24,625
Hej.

442
00:36:25,916 --> 00:36:27,791
Już dobrze, spokojnie.

443
00:36:28,458 --> 00:36:29,458
Spokojnie.

444
00:36:30,875 --> 00:36:33,708
Poznaliśmy się już. Miałem wodę.

445
00:36:35,250 --> 00:36:38,375
To byłem ja. Możesz o tym nie wiedzieć,

446
00:36:39,250 --> 00:36:44,125
ale twoim celem jest znaleźć moją siostrę.
Nie wiem, gdzie jest.

447
00:36:44,916 --> 00:36:48,458
Aby cię zdobyć,
muszę pokonać najhardszego wojaka króla.

448
00:36:53,458 --> 00:36:56,875
Zamiast tego wystarczy,

449
00:36:56,958 --> 00:36:59,916
że pokażesz na mapie,

450
00:37:00,000 --> 00:37:02,708
gdzie jest moja siostra.

451
00:37:04,500 --> 00:37:06,166
Na mapie.

452
00:37:08,291 --> 00:37:10,916
Pokaż mi na mapie, gdzie ona jest.

453
00:37:11,833 --> 00:37:12,916
Dobrze?

454
00:37:13,583 --> 00:37:14,625
No dobra.

455
00:37:20,791 --> 00:37:23,750
Musisz tylko wskazać, gdzie…

456
00:37:25,125 --> 00:37:27,666
Wskaż, gdzie jest moja siostra.

457
00:37:41,250 --> 00:37:45,791
Jesteś magicznym, gadającym słoniem?
Powiesz mi, gdzie jest?

458
00:37:46,500 --> 00:37:49,791
Potrafisz mówić? To powiedz.

459
00:37:50,666 --> 00:37:51,500
Powiedz.

460
00:37:52,583 --> 00:37:54,375
Możesz powiedzieć?

461
00:37:57,666 --> 00:37:58,541
Hej!

462
00:38:13,208 --> 00:38:14,083
Cóż…

463
00:38:16,041 --> 00:38:18,458
To czeka mnie jutro walka.

464
00:38:19,541 --> 00:38:21,833
Wrócę lepiej do trenowania.

465
00:38:50,750 --> 00:38:51,833
Dziękuję.

466
00:39:10,083 --> 00:39:14,000
- Co się dzieje?
- Jakiś chłopak walczy o słonicę.

467
00:39:36,375 --> 00:39:37,458
Już czas.

468
00:39:41,291 --> 00:39:42,375
Ona żyje.

469
00:39:50,291 --> 00:39:51,458
Peterze!

470
00:39:51,541 --> 00:39:55,666
Posta breve, a potem wymach.
Pamiętaj o obrocie.

471
00:40:05,833 --> 00:40:08,291
A teraz twój przeciwnik.

472
00:40:23,791 --> 00:40:25,083
O nie.

473
00:40:26,458 --> 00:40:27,958
Ależ genialne!

474
00:40:28,041 --> 00:40:30,500
Oto sierżant De Smedt!

475
00:40:32,041 --> 00:40:32,958
De Smedt?

476
00:40:36,750 --> 00:40:37,791
Pościg!

477
00:40:38,708 --> 00:40:39,916
Nawet lepiej!

478
00:41:07,541 --> 00:41:09,875
Co mam robić? Pomyśl!

479
00:41:11,458 --> 00:41:13,708
De Smedt, masz już chłopca?

480
00:41:14,291 --> 00:41:15,333
De Smedt?

481
00:41:15,875 --> 00:41:19,833
Romain De Smedt. Służyłem z nim.

482
00:41:20,458 --> 00:41:21,958
Potrzebuję książki.

483
00:41:48,250 --> 00:41:49,083
O nie.

484
00:42:09,041 --> 00:42:12,041
- Poproszę największą rybę.
- Peter?

485
00:42:13,125 --> 00:42:15,250
- Co ty…?
- Zapłacę tym.

486
00:42:16,208 --> 00:42:20,083
- Dorsz! Pyszny i uniwersalny!
- Błagam.

487
00:42:21,875 --> 00:42:22,833
O nie.

488
00:42:23,791 --> 00:42:24,708
Dzięki!

489
00:42:26,666 --> 00:42:27,625
Tak!

490
00:42:50,333 --> 00:42:52,000
Chyba go zgubiłem.

491
00:42:52,958 --> 00:42:54,583
Ewidentnie nie!

492
00:43:10,500 --> 00:43:11,458
Dorsz.

493
00:43:12,875 --> 00:43:14,666
Pyszny i uniwersalny.

494
00:43:21,166 --> 00:43:24,875
A niech mnie dźgną sztychem.
Sytuacja eskalowała.

495
00:43:25,416 --> 00:43:30,083
Mają wyraźną strukturę dowodzenia.
Muszę je zinfiltrować.

496
00:43:39,166 --> 00:43:40,291
Tam jest!

497
00:43:41,250 --> 00:43:43,083
Sierżancie De Smedt!

498
00:43:43,916 --> 00:43:45,916
Tu jestem, sierżancie!

499
00:43:47,958 --> 00:43:50,000
Sierżancie De Smedt!

500
00:43:53,416 --> 00:43:54,541
De Smedt.

501
00:43:54,625 --> 00:43:56,500
Sierżancie, tu jestem!

502
00:43:59,083 --> 00:44:00,416
Co to ma znaczyć?

503
00:44:12,291 --> 00:44:17,333
Peterze, jesteś żołnierzem!
Pamiętaj o swoim wyszkoleniu.

504
00:44:24,291 --> 00:44:28,041
Książka! Zobacz! Książka!

505
00:44:39,958 --> 00:44:41,500
Moja książka.

506
00:44:43,791 --> 00:44:46,708
Jedno wielkie tchnienie magii

507
00:44:47,208 --> 00:44:49,916
uwolniło smoka ze złego zaklęcia,

508
00:44:50,000 --> 00:44:53,208
po czym wszyscy żyli długo i szczęśliwie.

509
00:44:53,916 --> 00:44:56,916
To wszystko na dziś, marcheweczko.

510
00:44:57,000 --> 00:44:59,583
Mamo, proszę. Jeszcze jedna.

511
00:45:00,416 --> 00:45:03,125
Zgoda, marcheweczko. Taka krótka.

512
00:45:08,500 --> 00:45:10,625
Co tam się dzieje?

513
00:45:15,750 --> 00:45:17,375
Robiłem różne rzeczy.

514
00:45:18,166 --> 00:45:19,708
W walce.

515
00:45:20,750 --> 00:45:23,541
Wierzysz, że można się zmienić?

516
00:45:25,875 --> 00:45:28,500
Pokonałem cię w walce, sierżancie.

517
00:45:29,208 --> 00:45:30,958
Wszystko jest możliwe.

518
00:45:37,875 --> 00:45:39,791
Brawo, Peterze!

519
00:45:39,875 --> 00:45:41,041
Hura!

520
00:45:43,541 --> 00:45:45,750
Hurra! Peterze!

521
00:45:45,833 --> 00:45:46,833
Tak!

522
00:46:08,541 --> 00:46:12,250
- Jestem zdumiony, że to zadziałało.
- Ja też.

523
00:46:18,583 --> 00:46:21,000
Wykonałeś pierwsze zadanie.

524
00:46:21,083 --> 00:46:23,708
Straciłeś też moją bezcenną szablę

525
00:46:23,791 --> 00:46:26,208
i popsułeś idealną maszynę do zabijania.

526
00:46:26,291 --> 00:46:30,583
„Witaj”, rzekł pan Świnia.
„Witaj”, rzekł pan Kogut.

527
00:46:30,666 --> 00:46:35,708
Jesteś zaskakująco dziwacznym,
choć groźnym młodzieńcem.

528
00:46:35,791 --> 00:46:36,958
Lubię to!

529
00:46:37,041 --> 00:46:38,208
Dziękuję, sir.

530
00:46:41,500 --> 00:46:45,375
Jutro. Drugie niemożliwe zadanie…

531
00:46:55,625 --> 00:46:56,833
Będziesz latać!

532
00:46:56,916 --> 00:46:59,583
- Co? Latać? Ale…
- Latać?

533
00:47:00,625 --> 00:47:03,500
- Jak?
- No co? To ma być niemożliwe.

534
00:47:04,250 --> 00:47:07,333
Pokonał Goliata. Ma łowić jabłka ustami?

535
00:47:07,416 --> 00:47:09,666
No i parę osób prawie latało…

536
00:47:09,750 --> 00:47:10,833
Co? Ale…

537
00:47:10,916 --> 00:47:12,541
Prawie, co?

538
00:47:16,583 --> 00:47:21,583
Bosko. Jutro w południe
spotkamy się na placu i dzieciak poleci.

539
00:47:21,666 --> 00:47:25,083
Albo się rozbije. To i to brzmi nieźle.

540
00:47:25,166 --> 00:47:28,541
Ostro się wzniesie, ale wtedy trach!

541
00:47:30,250 --> 00:47:32,166
No wiadomo, że nie.

542
00:47:33,250 --> 00:47:35,083
Zatem do jutra.

543
00:48:07,416 --> 00:48:11,958
Przyniosę ci wodę,
a potem nauczę się latać.

544
00:48:12,041 --> 00:48:14,833
Po czym wyciągnę cię stąd

545
00:48:14,916 --> 00:48:17,333
i znajdziemy moją siostrę.

546
00:48:17,416 --> 00:48:20,166
Słonica nie rozumie ludzkiej mowy,

547
00:48:20,250 --> 00:48:23,458
ale rozpoznaje w twarzy życzliwość.

548
00:48:24,125 --> 00:48:25,666
Źle jej tutaj,

549
00:48:25,750 --> 00:48:29,666
ale w końcu
poczuła coś na kształt nadziei.

550
00:48:33,000 --> 00:48:37,041
A nadzieja jest zaraźliwa.

551
00:48:37,125 --> 00:48:41,000
- Pobiegł jak błyskawica!
- Wiem! Sam to widziałem.

552
00:48:41,083 --> 00:48:44,333
Dał mi miecz w zamian za jednego dorsza.

553
00:48:44,416 --> 00:48:48,708
- Ciekawe, co teraz.
- Przyjdę rano zająć dobre miejsce.

554
00:48:48,791 --> 00:48:51,666
Podniósł książkę
niczym bibliotekarz mściciel!

555
00:48:51,750 --> 00:48:54,791
- Niebywałe! Co wymyśli?
- Kto to wie?

556
00:49:12,458 --> 00:49:13,833
Słoń!

557
00:49:16,875 --> 00:49:19,875
Siostro! To słoń!

558
00:49:19,958 --> 00:49:21,250
W hortensjach?

559
00:49:21,333 --> 00:49:22,708
W mieście!

560
00:49:22,791 --> 00:49:26,250
Wskutek cudu słonica
pojawiła się w mieście.

561
00:49:26,833 --> 00:49:27,833
Pojedźmy!

562
00:49:27,916 --> 00:49:31,458
Nie! Nie odwiedzamy miasta.

563
00:49:31,541 --> 00:49:34,208
Może cię tam spotkać krzywda.

564
00:49:34,291 --> 00:49:37,291
Ale co z moim snem? To znak.

565
00:49:37,375 --> 00:49:40,125
Nie wierzę w znaki.

566
00:49:40,208 --> 00:49:41,583
Ależ wierzysz!

567
00:49:42,333 --> 00:49:46,041
No tak. Rzeczywiście wierzę.

568
00:49:47,875 --> 00:49:48,833
Zgoda.

569
00:49:51,958 --> 00:49:54,416
Być może nie rozumiesz.

570
00:49:54,500 --> 00:49:56,625
Mam zmiażdżone nogi!

571
00:49:57,750 --> 00:49:59,000
Przez słonia!

572
00:49:59,083 --> 00:50:01,583
Tak, przybywa tu codziennie.

573
00:50:01,666 --> 00:50:03,416
Codziennie.

574
00:50:03,500 --> 00:50:06,166
Codziennie.

575
00:50:06,250 --> 00:50:07,916
Teraz wracasz?

576
00:50:08,000 --> 00:50:09,166
Zdrajca.

577
00:50:09,250 --> 00:50:12,250
- Zmiażdżono mi nogi!
- Idź po ratunek.

578
00:50:12,333 --> 00:50:17,625
- Zmiażdżyła je słonica!
- Wiem. Słonica zmiażdżyła pani nogi.

579
00:50:17,708 --> 00:50:19,500
Po raz ostatni…

580
00:50:19,583 --> 00:50:22,791
chciałem przywołać bukiet lilii.

581
00:50:22,875 --> 00:50:26,250
Przyznaj, że zmiażdżył je pan czarami.

582
00:50:26,333 --> 00:50:30,500
To był wypadek. Celowałem w bukiet lilii.

583
00:50:31,083 --> 00:50:32,083
Lilie!

584
00:50:35,500 --> 00:50:36,875
Lilie!

585
00:50:38,875 --> 00:50:42,125
Przestań już! Dość tego!

586
00:50:57,958 --> 00:50:58,833
Peterze…

587
00:51:01,458 --> 00:51:05,208
Peterze, przestań! W tej chwili!

588
00:51:05,291 --> 00:51:09,375
- Sir…
- Żołnierze nie latają! Zakazuję tego!

589
00:51:09,458 --> 00:51:12,083
- Sir…
- Nie! Masz mnie posłuchać.

590
00:51:13,458 --> 00:51:18,625
Poszczęściło ci się z De Smedtem,
ale jeśli chodzi o to latanie…

591
00:51:19,625 --> 00:51:21,708
To jest niemożliwe.

592
00:51:21,791 --> 00:51:24,875
Pokonałem De Smedta i wierzę, że polecę!

593
00:51:24,958 --> 00:51:27,916
A ja, że zostanie z ciebie placek.

594
00:51:28,500 --> 00:51:31,125
Będziesz martwy jak twoja siostra!

595
00:51:37,500 --> 00:51:38,458
No to patrz!

596
00:52:03,333 --> 00:52:04,916
Co się stało?

597
00:52:05,000 --> 00:52:09,916
Mam jutro polecieć,
ale nie mam pojęcia, jak to zrobić.

598
00:52:10,000 --> 00:52:13,875
Vilna mówi, że zginę. Też mi nowina!

599
00:52:13,958 --> 00:52:16,208
Przecież dobrze o tym wiem!

600
00:52:16,291 --> 00:52:20,041
Muszę jutro polecieć. Muszę!

601
00:52:23,083 --> 00:52:24,875
Wejdź. Zjedz coś.

602
00:52:25,791 --> 00:52:26,791
I pogadamy.

603
00:52:32,375 --> 00:52:33,291
Jedz.

604
00:53:02,166 --> 00:53:03,833
Jak to się nazywa?

605
00:53:04,625 --> 00:53:06,000
Potrawka, słonko.

606
00:53:34,875 --> 00:53:38,000
Peterze, a co do latania.

607
00:53:39,041 --> 00:53:40,500
Trzymaj się mnie.

608
00:53:46,791 --> 00:53:47,708
Cześć.

609
00:53:47,791 --> 00:53:52,791
Zobaczysz słonia i wracamy do sierocińca,
gdzie jest bezpiecznie.

610
00:53:53,291 --> 00:53:55,291
Pomóc siostrze z bagażem?

611
00:53:55,958 --> 00:53:57,708
Szybko, skarbie.

612
00:53:59,708 --> 00:54:05,500
Już wiesz, czemu nie odwiedzamy miasta.
Zagrożenia czyhają za każdym rogiem.

613
00:54:17,500 --> 00:54:18,416
Peterze.

614
00:54:25,541 --> 00:54:27,791
Peterze, gdzie jesteś?

615
00:54:34,166 --> 00:54:36,416
Halo?

616
00:54:36,500 --> 00:54:39,083
Gdybym tylko zatrzymała chłopca.

617
00:54:40,333 --> 00:54:42,375
Wracamy do garnizonu.

618
00:54:52,791 --> 00:54:54,583
Przegrupować się w garnizonie!

619
00:54:56,125 --> 00:54:58,875
Naprzód!

620
00:54:59,708 --> 00:55:00,625
Biegiem!

621
00:55:01,333 --> 00:55:02,708
Odwrót!

622
00:55:06,083 --> 00:55:07,333
Wycofać się!

623
00:55:11,041 --> 00:55:13,500
Halo?

624
00:55:18,041 --> 00:55:22,083
Musicie stąd uciekać.
Wycofujemy się do garnizonu.

625
00:55:22,750 --> 00:55:24,541
Ich matka. Czy ona…?

626
00:55:26,416 --> 00:55:28,916
Weź dzieci. Spotkamy się tam.

627
00:55:29,000 --> 00:55:32,791
Jestem żołnierzem.
Nie zaopiekuję się noworodkiem.

628
00:55:32,875 --> 00:55:34,916
Oczywiście. Weź chłopca.

629
00:55:35,000 --> 00:55:37,166
Proszę, sama nie dam rady.

630
00:55:37,250 --> 00:55:39,500
Dobrze, ale pośpiesz się.

631
00:55:39,583 --> 00:55:43,958
Wezmę rzeczy dla niemowlaka
i spotkamy się w garnizonie. Idź!

632
00:55:53,750 --> 00:55:55,708
Należało wziąć ich oboje.

633
00:55:57,958 --> 00:55:59,666
Przykro mi, chłopcze.

634
00:56:00,541 --> 00:56:03,666
Ale ciebie ochronię. Jestem żołnierzem.

635
00:56:21,041 --> 00:56:22,083
Peterze.

636
00:56:23,500 --> 00:56:25,791
Wziąć chłopaka ze mną…

637
00:56:35,375 --> 00:56:38,125
Garnizon! Czy ktoś jeszcze przeżył?

638
00:56:38,208 --> 00:56:40,083
Nie ma więcej ocalałych!

639
00:56:40,166 --> 00:56:43,583
Nie jest bezpiecznie, siostro.
Wróg nadciąga!

640
00:56:47,541 --> 00:56:50,041
Gdybym tylko zatrzymała chłopca.

641
00:57:07,500 --> 00:57:08,625
Nowy dzień.

642
00:57:08,708 --> 00:57:11,500
Cześć wszystkim! Cześć!

643
00:57:11,583 --> 00:57:13,708
Nowe niemożliwe zadanie.

644
00:57:14,375 --> 00:57:17,000
I ten sam niemożliwy król.

645
00:57:18,166 --> 00:57:22,791
Świetny dzień, aby oglądać,
jak chłopak lata. Ani chmurki na…

646
00:57:24,458 --> 00:57:25,666
Nieważne.

647
00:57:27,041 --> 00:57:28,916
Wielka szkoda,

648
00:57:29,000 --> 00:57:31,000
bo z opalenizną

649
00:57:31,791 --> 00:57:34,375
nie sposób mi się oprzeć.

650
00:57:39,250 --> 00:57:43,125
Nadal jestem królem?
Nie przegapiłem zamachu stanu?

651
00:57:48,666 --> 00:57:50,083
Czasem się śmieje?

652
00:57:52,250 --> 00:57:53,166
Nigdy?

653
00:57:53,833 --> 00:57:59,083
- Nigdy przenigdy?
- Nie, odkąd jej brat zginął na wojnie.

654
00:58:04,375 --> 00:58:05,291
Ojejku.

655
00:58:20,000 --> 00:58:21,000
Tak!

656
00:58:24,083 --> 00:58:27,583
Słonica ma tu być. Widzisz ją, siostro?

657
00:58:35,000 --> 00:58:36,500
Nie oddalaj się.

658
00:58:38,208 --> 00:58:40,625
Nie, zostań ze mną.

659
00:58:42,958 --> 00:58:44,875
Jak leci?

660
00:58:44,958 --> 00:58:47,208
Tak, to ja!

661
00:58:49,083 --> 00:58:53,375
Dobra, zobaczmy coś niemożliwego.
Gdzie jest dzieciak?

662
00:58:53,458 --> 00:58:54,583
Tam na górze!

663
00:59:10,333 --> 00:59:12,916
Mało to mądre.

664
00:59:14,750 --> 00:59:16,916
- Nic mu nie będzie.
- Jasne.

665
00:59:32,583 --> 00:59:34,250
Nie.

666
01:00:07,250 --> 01:00:08,916
- Nie!
- O co chodzi?

667
01:00:09,000 --> 01:00:11,625
- Chłopak się poślizgnął.
- Nie!

668
01:00:13,875 --> 01:00:14,791
Trzymaj się!

669
01:00:56,458 --> 01:00:59,791
A teraz polecę!

670
01:01:01,458 --> 01:01:02,500
Skoczy!

671
01:01:03,000 --> 01:01:05,708
Ależ miałem cudowny pomysł!

672
01:01:16,000 --> 01:01:17,416
Znajdę ją.

673
01:01:27,125 --> 01:01:28,041
Teraz!

674
01:02:04,291 --> 01:02:05,333
Rany.

675
01:02:08,375 --> 01:02:12,041
Tak jest! Wiedziałem, że młody umie latać!

676
01:02:14,416 --> 01:02:15,333
Tak!

677
01:02:18,958 --> 01:02:20,125
To jest możliwe!

678
01:02:23,875 --> 01:02:26,500
Latasz, Peterze!

679
01:02:26,583 --> 01:02:28,958
Latasz!

680
01:02:29,541 --> 01:02:32,250
Co jest możliwe? To jest możliwe!

681
01:02:32,333 --> 01:02:35,000
To jest możliwe, Peterze!

682
01:02:39,791 --> 01:02:41,541
On leci!

683
01:02:54,833 --> 01:02:55,750
Peterze!

684
01:03:05,125 --> 01:03:08,000
Przepraszam. Proszę wybaczyć.

685
01:03:19,416 --> 01:03:21,416
Niesamowite, Peterze!

686
01:03:32,000 --> 01:03:34,416
Brawo, Peterze! Świetna robota!

687
01:03:34,500 --> 01:03:39,416
Peter!

688
01:03:45,500 --> 01:03:46,333
O tak!

689
01:03:47,000 --> 01:03:47,875
Tak!

690
01:03:49,416 --> 01:03:52,708
Dobra, poleciałem! Co teraz?

691
01:03:52,791 --> 01:03:59,458
Wykonałeś drugie niemożliwe zadanie,
więc jesteś o krok od posiadania słonicy!

692
01:04:00,750 --> 01:04:04,083
Nie brzmi to zachęcająco.
Sporo sprzątania.

693
01:04:04,166 --> 01:04:06,416
Wielkie łajno. No dobrze…

694
01:04:06,500 --> 01:04:10,541
Jeśli chodzi o trzecie niemożliwe zadanie…

695
01:04:15,833 --> 01:04:17,208
Jeszcze nie wiem.

696
01:04:17,291 --> 01:04:20,625
Jestem impulsywnym typem króla.

697
01:04:20,708 --> 01:04:25,041
Wymyślam rzeczy w locie, wiesz?

698
01:04:25,125 --> 01:04:27,000
To mi dodaje skrzydeł.

699
01:04:31,250 --> 01:04:34,291
To był żart. Taka niewinna błazenada…

700
01:04:40,916 --> 01:04:42,833
Wybacz. Spokojnie, synu.

701
01:04:42,916 --> 01:04:46,541
Staję tak,
gdy mam powiedzieć coś niesamowitego.

702
01:04:47,333 --> 01:04:48,791
Młody, gotowy?

703
01:04:49,583 --> 01:04:51,708
Trzecie niemożliwe zadanie…

704
01:04:54,791 --> 01:04:58,166
to rozśmieszyć hrabinę.

705
01:04:58,250 --> 01:04:59,458
Co?

706
01:04:59,541 --> 01:05:00,541
Co?

707
01:05:03,000 --> 01:05:04,250
Te same reakcje…

708
01:05:04,333 --> 01:05:08,000
Czego nie rozumiecie
w słowie „niemożliwe”?

709
01:05:08,083 --> 01:05:11,708
Nie, można… To środek… Nie, coś…

710
01:05:11,791 --> 01:05:13,833
Olać, ale niemożliwe

711
01:05:13,916 --> 01:05:15,833
znaczy niemożliwe!

712
01:05:15,916 --> 01:05:19,833
A młody wymiata.
Jeśli ktoś uważa, że jest lepszy,

713
01:05:19,916 --> 01:05:23,750
skoczy z katedry w namiocie.
Miejcie to na uwadze.

714
01:05:23,833 --> 01:05:28,166
Nie martwcie się o niego
i pomyślcie, skąd wziąć mi lody.

715
01:05:28,250 --> 01:05:29,750
Najlepiej pekanowe.

716
01:05:31,208 --> 01:05:33,583
Ktoś? Coś? Dlaczego tu stoimy?

717
01:05:37,000 --> 01:05:37,875
Adele!

718
01:05:41,375 --> 01:05:42,375
O rajuśku!

719
01:05:45,625 --> 01:05:46,500
Cześć.

720
01:05:48,666 --> 01:05:52,041
To ja. Ze snu. Pamiętasz mnie?

721
01:05:56,041 --> 01:05:59,416
Jestem tutaj. Powiesz mi dlaczego?

722
01:06:03,500 --> 01:06:06,583
To zadanie może naprawdę być niemożliwe.

723
01:06:07,708 --> 01:06:11,208
Nigdy się nie śmieje.

724
01:06:11,291 --> 01:06:16,083
Nigdy przenigdy.
Może pozwolą mi znów zeskoczyć z katedry?

725
01:06:16,166 --> 01:06:17,583
Mogę napisać żart.

726
01:06:18,750 --> 01:06:19,875
Słucham?

727
01:06:19,958 --> 01:06:22,041
Pewnie nie jesteś zabawny.

728
01:06:23,250 --> 01:06:26,041
Z tobą to pewnie można boki zrywać.

729
01:06:31,333 --> 01:06:35,875
Niech panienka wybaczy.
To do mnie niepodobne obrażać kogoś.

730
01:06:35,958 --> 01:06:39,625
W życiu nikogo nie uderzyłam. Przepraszam.

731
01:06:46,750 --> 01:06:51,000
- Ale…
- Ach, tu jesteś! Wszędzie cię szukałam.

732
01:06:51,083 --> 01:06:52,375
Wszystko dobrze?

733
01:06:52,458 --> 01:06:53,500
Tak, siostro.

734
01:06:54,125 --> 01:06:57,708
Skoro już zobaczyłaś słonicę…

735
01:06:59,291 --> 01:07:01,125
Witam panią.

736
01:07:04,291 --> 01:07:06,208
Powiedziała ci coś?

737
01:07:08,458 --> 01:07:09,291
Nie.

738
01:07:09,375 --> 01:07:11,041
Znakomicie, skarbie!

739
01:07:11,125 --> 01:07:12,500
Wracamy do domu.

740
01:07:12,583 --> 01:07:13,666
Siostro…

741
01:07:13,750 --> 01:07:17,250
Porządnie się wyśpimy i wrócimy do siebie.

742
01:08:05,000 --> 01:08:08,000
Czasem wszystko mi się miesza.

743
01:08:08,083 --> 01:08:10,250
Robi mi się mętlik w głowie.

744
01:08:11,000 --> 01:08:12,166
Wiedz tylko,

745
01:08:13,250 --> 01:08:15,041
że to, co teraz powiem,

746
01:08:16,041 --> 01:08:18,416
mówię z pełną świadomością.

747
01:08:24,625 --> 01:08:25,500
Masz rację.

748
01:08:26,916 --> 01:08:27,916
Ona żyła.

749
01:08:29,041 --> 01:08:32,000
Dziewczynka żyła.

750
01:08:37,708 --> 01:08:41,583
Mogłem ją uratować.
Zostawiłem ją z położną.

751
01:08:42,500 --> 01:08:44,791
Umówiliśmy się w garnizonie,

752
01:08:45,541 --> 01:08:47,708
ale nastąpił wybuch.

753
01:08:48,875 --> 01:08:53,000
Nie sądziłem,
że dam radę zaopiekować się dwójką.

754
01:08:53,083 --> 01:08:54,750
Jestem żołnierzem.

755
01:08:55,916 --> 01:08:58,291
Co ja wiem o niemowlakach?

756
01:09:00,166 --> 01:09:02,333
Podejmuje się różne decyzje.

757
01:09:03,500 --> 01:09:05,916
Na wojnie, w życiu.

758
01:09:07,541 --> 01:09:09,750
Mamy na nie tylko chwilę.

759
01:09:12,208 --> 01:09:14,083
Mogłem ocalić was oboje.

760
01:09:16,875 --> 01:09:20,625
Ale nie zrobiłem tego. I skłamałem,

761
01:09:21,625 --> 01:09:25,625
bo nie chciałem ci sprawić więcej bólu.

762
01:09:28,125 --> 01:09:29,500
Przepraszam.

763
01:09:45,791 --> 01:09:46,791
Sir…

764
01:09:48,791 --> 01:09:51,333
Czy widziałeś ją martwą?

765
01:09:52,458 --> 01:09:53,458
Moją siostrę?

766
01:09:54,416 --> 01:09:55,375
Nie.

767
01:09:56,083 --> 01:09:58,166
To wszystko jest możliwe.

768
01:10:00,291 --> 01:10:01,125
Cóż…

769
01:10:02,208 --> 01:10:05,750
Opowiadałeś o niemożliwych słoniach…

770
01:10:07,875 --> 01:10:09,125
i miałeś rację.

771
01:10:09,208 --> 01:10:10,041
Sir?

772
01:10:10,125 --> 01:10:13,208
Stałeś przed niemożliwym przeciwnikiem

773
01:10:14,791 --> 01:10:17,875
i wyszedłeś z tego zwycięsko.

774
01:10:17,958 --> 01:10:19,375
A dzisiaj…

775
01:10:21,000 --> 01:10:22,916
widziałem, jak latasz!

776
01:10:24,125 --> 01:10:25,583
To ty, chłopcze.

777
01:10:26,291 --> 01:10:27,333
Ty.

778
01:10:27,416 --> 01:10:30,583
Ty czynisz to możliwym.

779
01:10:33,208 --> 01:10:35,000
Jutro ostatnie zadanie.

780
01:10:37,583 --> 01:10:40,041
No to opowiedz mi kawał.

781
01:10:42,500 --> 01:10:46,208
Koń wszedł do baru.
A może nie potrafi wejść?

782
01:10:46,291 --> 01:10:48,916
Nie! To nie jest śmieszne.

783
01:10:50,458 --> 01:10:51,375
Nie!

784
01:10:56,333 --> 01:10:57,708
O tak.

785
01:11:00,708 --> 01:11:01,708
Tak!

786
01:11:03,625 --> 01:11:05,166
To jest zabawne!

787
01:11:20,250 --> 01:11:23,208
Pani LaVaughn, okłamałem panią.

788
01:11:24,250 --> 01:11:26,208
Nareszcie się przyznaje!

789
01:11:26,291 --> 01:11:31,125
Nie chciałem panią skrzywdzić
ani przywołać słonicę,

790
01:11:31,708 --> 01:11:34,041
ale nie celowałem też w lilie.

791
01:11:35,208 --> 01:11:40,208
Stojąc na scenie przed wami
i waszym niedowierzaniem…

792
01:11:42,833 --> 01:11:46,666
czułem, jak pęka mi serce.

793
01:11:47,791 --> 01:11:50,958
Nawet teraz widzicie przed sobą magię,

794
01:11:51,500 --> 01:11:53,750
rzeczy wyczarowane z nicości.

795
01:11:54,750 --> 01:11:59,166
A owszem, magia felerna,
niedbała i przypadkowa, ale…

796
01:11:59,875 --> 01:12:01,166
to wciąż magia.

797
01:12:01,250 --> 01:12:05,500
A wy wołaliście „przestań”,
jakby to było uciążliwe.

798
01:12:06,541 --> 01:12:08,333
Co tu się stało?

799
01:12:11,333 --> 01:12:15,708
Tamtej nocy chciałem
rzucić na panią i widownię zaklęcie,

800
01:12:15,791 --> 01:12:19,875
które sprawi, że znów uwierzycie
i magia was zauroczy.

801
01:12:19,958 --> 01:12:23,250
Bo rzeczy niezwykłe są możliwe.

802
01:12:24,000 --> 01:12:25,333
O ile się wierzy!

803
01:12:26,208 --> 01:12:30,708
Ale nie miałem prawa
rzucać tak potężnego zaklęcia,

804
01:12:31,375 --> 01:12:33,750
bo mierny ze mnie magik.

805
01:12:35,000 --> 01:12:37,416
Celowałem w tajemnicę i dziwy.

806
01:12:40,875 --> 01:12:43,041
Sprowadziłem katastrofę.

807
01:12:49,875 --> 01:12:50,750
Wiem.

808
01:12:51,500 --> 01:12:54,125
Martwisz się o śmiech hrabiny,

809
01:12:54,208 --> 01:12:56,041
ale mam świetny żart.

810
01:12:56,125 --> 01:12:58,750
Mam to pod kontrolą. Zaufaj mi.

811
01:13:01,375 --> 01:13:02,208
Hej!

812
01:13:05,500 --> 01:13:12,041
Nie traktujesz mnie poważnie.
Pokonałem giganta, zeskoczyłem z budynku.

813
01:13:13,791 --> 01:13:18,166
No dobrze.
Później będzie mnóstwo czasu na rozróbę.

814
01:13:18,250 --> 01:13:22,250
Musimy się skupić na zadaniu, ale…

815
01:13:31,375 --> 01:13:33,916
Chciałbym cię już stąd wyciągnąć.

816
01:13:34,458 --> 01:13:39,166
Czeka nas tyle zabawy i przygód,
gdy będziemy…

817
01:13:41,916 --> 01:13:43,541
szukać mojej siostry.

818
01:14:06,750 --> 01:14:08,541
Rety!

819
01:15:16,166 --> 01:15:18,375
To twoja rodzina?

820
01:15:18,458 --> 01:15:19,833
Peterze!

821
01:15:22,458 --> 01:15:27,333
Peterze!

822
01:15:30,375 --> 01:15:31,333
Peterze.

823
01:15:32,625 --> 01:15:33,500
Peterze.

824
01:15:33,583 --> 01:15:35,875
Obudź się. Już czas.

825
01:15:37,458 --> 01:15:40,250
Wszyscy przybyli na trzecie zadanie.

826
01:15:41,541 --> 01:15:43,375
Powinno być ciekawie.

827
01:15:50,458 --> 01:15:55,000
Musisz tęsknić. Myliłem się,
nie odnajdziesz mi rodziny.

828
01:15:59,625 --> 01:16:01,791
Ja muszę zwrócić ci twoją.

829
01:16:01,875 --> 01:16:06,375
Czas na trzecie niemożliwe zadanie!

830
01:16:07,166 --> 01:16:10,458
Czy młody w końcu zdobędzie słonicę?

831
01:16:13,541 --> 01:16:15,791
Tak jest.

832
01:16:19,458 --> 01:16:23,000
Jeśli usłyszę śmiech hrabiny,

833
01:16:23,083 --> 01:16:24,958
słonica jest twoja.

834
01:16:31,083 --> 01:16:32,083
Zaczynaj.

835
01:16:47,416 --> 01:16:50,750
Był sobie rolnik i rybak.

836
01:16:50,833 --> 01:16:54,083
- Szli polem.
- Niezły początek. Klasyczny.

837
01:16:54,166 --> 01:16:56,750
Nagle usłyszeli dziwny rechot.

838
01:16:56,833 --> 01:16:59,833
Spojrzeli i nad stawem zobaczyli kurę.

839
01:16:59,916 --> 01:17:02,416
Kura trzymała w ręku język.

840
01:17:02,500 --> 01:17:07,125
Wsuwała i wysuwała go z ust żaby.

841
01:17:07,208 --> 01:17:10,208
Ciągnie jak szalona za ten żabi język.

842
01:17:10,291 --> 01:17:14,250
Rybak pyta:
„Jak myślisz, dlaczego kura tak robi?”.

843
01:17:14,333 --> 01:17:16,708
Rolnik odpowiada rybakowi:

844
01:17:16,791 --> 01:17:20,583
„To chyba oczywiste. To kura poliglotka.

845
01:17:22,625 --> 01:17:25,458
Ćwiczy języki”.

846
01:17:27,125 --> 01:17:29,916
W punkt! Zabawne, Peterze! Zabawne!

847
01:17:38,333 --> 01:17:40,458
Rozumiem.

848
01:17:40,541 --> 01:17:44,041
Jest poliglotką…? Bo ćwiczy…

849
01:17:46,708 --> 01:17:50,333
Chwilunia. To nie był prawdziwy śmiech.

850
01:17:50,416 --> 01:17:54,958
Albo robimy to na poważnie,
albo jaki to ma sens?

851
01:17:55,041 --> 01:17:56,625
Wybacz. Poległeś.

852
01:18:00,916 --> 01:18:02,041
Och, Peterze.

853
01:18:05,000 --> 01:18:05,833
Nie.

854
01:18:05,916 --> 01:18:07,750
Co? Nie?

855
01:18:08,500 --> 01:18:10,208
Pozwól mi ją wziąć.

856
01:18:10,291 --> 01:18:13,208
Nie ze względu na mnie, ale dla niej.

857
01:18:14,166 --> 01:18:17,708
Próbowałem wygrać słonia,
aby znaleźć rodzinę,

858
01:18:18,416 --> 01:18:22,083
ale ją też oderwano od bliskich.

859
01:18:22,166 --> 01:18:24,416
A co z twoją siostrą?

860
01:18:24,500 --> 01:18:28,583
Słonica też może mieć siostrę.
Moja jest ważniejsza?

861
01:18:30,041 --> 01:18:32,750
Wiem, że dowcip nie zadziałał,

862
01:18:32,833 --> 01:18:36,666
ale błagam. Słonica nie chciała tu trafić.

863
01:18:37,541 --> 01:18:39,666
Musimy odesłać ją do domu.

864
01:18:39,750 --> 01:18:42,541
Nie.

865
01:18:44,166 --> 01:18:46,250
Prawie ci się udało.

866
01:18:46,333 --> 01:18:47,416
Ale nie.

867
01:18:47,500 --> 01:18:52,416
Miałeś ostatnie zadanie
i nie widzę, żeby się śmiała.

868
01:18:52,500 --> 01:18:54,625
Bierzcie słonicę i w drogę.

869
01:18:56,625 --> 01:18:59,250
Nie!

870
01:19:05,375 --> 01:19:08,083
Dobrze, wiem. To jest niemożliwe.

871
01:19:09,000 --> 01:19:11,208
A gdyby jednak było możliwe?

872
01:19:12,000 --> 01:19:13,541
Pomyślcie chwilę.

873
01:19:14,750 --> 01:19:18,125
O niemożliwych rzeczach,
które dokonaliście,

874
01:19:18,208 --> 01:19:20,541
a pewnie było ich co niemiara.

875
01:19:21,041 --> 01:19:26,666
Udało wam się któreś zrobić samemu?
Nie! To byłoby absurdalne.

876
01:19:27,166 --> 01:19:32,833
Peter walczył, latał,
postawił się królowi i myśli, że jest sam.

877
01:19:32,916 --> 01:19:36,458
Ale tak nie jest. Nigdy tak nie jest.

878
01:19:50,500 --> 01:19:51,500
O nie.

879
01:20:25,041 --> 01:20:26,958
Młody, udało ci się.

880
01:20:27,041 --> 01:20:29,000
Co? Naprawdę?

881
01:20:29,083 --> 01:20:30,875
Ale to sprawka słonicy.

882
01:20:30,958 --> 01:20:34,916
Śmieje się, nie? Tylko o to mi chodziło.

883
01:20:36,666 --> 01:20:40,208
Wszystko jest niemożliwe,
dopóki już nie jest.

884
01:20:40,875 --> 01:20:43,000
Słonica jest twoja.

885
01:20:43,875 --> 01:20:44,708
Co?

886
01:20:45,583 --> 01:20:48,583
Chwalebne zwycięstwo! Wiwat!

887
01:20:57,541 --> 01:20:59,333
O tak!

888
01:21:01,166 --> 01:21:02,375
Tak!

889
01:21:11,875 --> 01:21:14,166
Udało się nam!

890
01:21:24,416 --> 01:21:26,000
Jak wróci do rodziny?

891
01:21:26,083 --> 01:21:28,333
- Barką!
- Sterowcem?

892
01:21:28,416 --> 01:21:33,458
Większe słonie przeniosą ją przez góry!
Brzmiało lepiej w głowie.

893
01:21:35,125 --> 01:21:36,125
Magik!

894
01:21:38,583 --> 01:21:43,458
Wstawaj. Chłopak mówi,
że słonica musi wrócić do domu.

895
01:21:43,541 --> 01:21:45,750
Pan sprawi, aby zniknęła.

896
01:21:45,833 --> 01:21:48,708
Pani wie, jak kończą się te zaklęcia.

897
01:21:48,791 --> 01:21:51,000
Mogło być o wiele gorzej.

898
01:21:51,083 --> 01:21:54,333
Słonica zasługuje na to, by być z rodziną.

899
01:21:54,416 --> 01:21:59,875
Brzmi szlachetnie, ale rozejrzyj się.
Moja magia to pasmo porażek!

900
01:21:59,958 --> 01:22:01,708
- Porażek?
- Nie umiem!

901
01:22:01,791 --> 01:22:03,125
Bajdurzenia!

902
01:22:03,208 --> 01:22:06,208
Sprowadził pan słonicę przez dach.

903
01:22:06,791 --> 01:22:11,291
Nie rozumie pan nawet,
jakie zmiany wprawił w ruch?

904
01:22:11,375 --> 01:22:13,916
O tym pan właśnie marzył.

905
01:22:17,791 --> 01:22:21,625
Gościu od magii!
Odeślijmy wielką damę do domu.

906
01:22:23,166 --> 01:22:26,583
Wierzę, że tylko pan
może rzucić to zaklęcie

907
01:22:27,416 --> 01:22:30,166
i przywrócić równowagę.

908
01:22:53,166 --> 01:22:54,500
Siostro!

909
01:22:55,416 --> 01:23:00,166
Siostro, proszę.
We śnie przeznaczone mi było za nią iść.

910
01:23:04,000 --> 01:23:06,416
Nie wierzę w sny.

911
01:23:06,500 --> 01:23:08,125
Właśnie że wierzysz.

912
01:23:08,208 --> 01:23:11,791
Tak, rzeczywiście w nie wierzę.

913
01:23:11,875 --> 01:23:14,458
Och, niech ci będzie.

914
01:23:32,500 --> 01:23:34,208
Akcja się zagęszcza.

915
01:23:59,041 --> 01:24:01,958
Trzeba przyłączyć się do bitwy.

916
01:24:30,000 --> 01:24:31,250
Już spokojnie.

917
01:24:32,333 --> 01:24:33,333
Spokojnie.

918
01:24:43,041 --> 01:24:45,875
Słyszałem, że kiedyś było inaczej.

919
01:24:45,958 --> 01:24:49,541
Pełno tu było światła, życia, nadziei.

920
01:24:50,541 --> 01:24:54,416
Idealne miasto,
aby sprawić, że słoń zniknie.

921
01:24:55,250 --> 01:24:57,208
To jest mój dom,

922
01:24:58,750 --> 01:25:00,333
ale nie jej.

923
01:25:08,500 --> 01:25:10,500
Strata przyjaciela jest trudna.

924
01:25:15,291 --> 01:25:16,875
Musimy się pożegnać.

925
01:25:21,375 --> 01:25:23,458
Magik ją tu sprowadził

926
01:25:24,666 --> 01:25:29,083
i wierzę, że potrafi też odesłać.

927
01:25:31,833 --> 01:25:34,291
Czy wierzycie?

928
01:25:34,375 --> 01:25:37,708
W ten sposób tego dokonamy.

929
01:25:41,833 --> 01:25:43,333
Proszę cię.

930
01:26:35,125 --> 01:26:38,000
Wiara to potężna i niewidzialna moc.

931
01:26:38,666 --> 01:26:40,791
Opanowuje nas niczym sen.

932
01:26:42,083 --> 01:26:46,250
Tkwimy na jej obrzeżach,
bezwiednie się z nią szarpiąc…

933
01:26:47,875 --> 01:26:50,041
Aż nagle, tak jak ze snem,

934
01:26:50,666 --> 01:26:52,291
zatracamy się w niej.

935
01:26:53,291 --> 01:26:56,500
Przystajemy i wracamy odnowieni.

936
01:27:12,750 --> 01:27:14,166
Słonica zniknęła!

937
01:27:18,125 --> 01:27:20,583
Nie wierzę. Zobaczyłam magię!

938
01:27:28,375 --> 01:27:29,500
Co się dzieje?

939
01:27:29,583 --> 01:27:31,500
Spójrzcie na chmury!

940
01:27:35,375 --> 01:27:36,250
To magia.

941
01:27:36,333 --> 01:27:37,541
Przejaśnia się!

942
01:27:39,416 --> 01:27:40,708
Co to jest?

943
01:27:40,791 --> 01:27:44,250
To słońce, skarbie. To coś dobrego.

944
01:27:44,333 --> 01:27:45,791
Jak ślicznie!

945
01:27:49,416 --> 01:27:51,166
Promienie słoneczne.

946
01:27:55,833 --> 01:27:58,791
Miałeś z nią odszukać przeznaczenie.

947
01:27:59,958 --> 01:28:01,583
To było ważniejsze.

948
01:28:15,291 --> 01:28:17,958
Chodź, Adele. Czas wracać do domu.

949
01:28:20,875 --> 01:28:22,625
Sir, wyszedłeś!

950
01:28:22,708 --> 01:28:24,125
Tak jest.

951
01:28:29,500 --> 01:28:31,833
- Żołnierz?
- Ty byłaś martwa.

952
01:28:31,916 --> 01:28:33,458
To ty byłeś martwy.

953
01:28:37,416 --> 01:28:38,291
Czy ty…?

954
01:28:39,333 --> 01:28:40,541
Czy to znaczy…?

955
01:28:41,833 --> 01:28:42,916
Chłopiec!

956
01:28:49,583 --> 01:28:50,791
Peterze.

957
01:28:54,458 --> 01:28:56,625
To moja siostra.

958
01:29:01,958 --> 01:29:02,916
- Ty…
- Cóż…

959
01:29:04,000 --> 01:29:07,333
- Powiem tylko…
- Ty żyjesz! I jesteś tutaj!

960
01:29:07,416 --> 01:29:09,166
Jesteś moją rodziną!

961
01:29:12,500 --> 01:29:13,416
Peterze!

962
01:29:19,083 --> 01:29:20,541
I o to chodzi!

963
01:29:30,166 --> 01:29:31,208
Tak!

964
01:29:32,625 --> 01:29:34,625
Odnalazł ją!

965
01:29:38,208 --> 01:29:39,375
Za co to było?

966
01:29:39,458 --> 01:29:41,541
Koniec skakania z budynków!

967
01:29:49,541 --> 01:29:51,291
Magia zadziałała!

968
01:30:00,083 --> 01:30:05,375
Przepraszam za wyrządzoną pani krzywdę.
Błagam o wybaczenie.

969
01:30:11,375 --> 01:30:13,583
Lilie!

970
01:30:14,291 --> 01:30:16,166
Dziękuję, przyjacielu.

971
01:30:27,541 --> 01:30:30,125
Spójrzcie tylko na to miejsce.

972
01:30:30,208 --> 01:30:33,458
Miasto ożyło. Widzicie to?

973
01:30:34,916 --> 01:30:36,916
Całkiem długa ta wizyta.

974
01:30:37,000 --> 01:30:39,625
Wiem, ale gdy tylko chcę wyjechać,

975
01:30:39,708 --> 01:30:43,041
zadanie wydaje się… niemożliwe.

976
01:30:43,125 --> 01:30:48,583
Wtem magiczny koralowiec wybudził się
i przegonił ostrygi, krzycząc…

977
01:30:48,666 --> 01:30:51,791
„A kysz, złowrogie mięczaki!

978
01:30:51,875 --> 01:30:53,208
Precz stąd!”.

979
01:30:53,291 --> 01:30:56,208
- Coś przerażającego.
- Dziękuję.

980
01:30:58,333 --> 01:31:00,500
Stworzono całą rodzinę.

981
01:31:02,291 --> 01:31:04,250
Skąd ta egzotyczna włóczka?

982
01:31:04,333 --> 01:31:07,875
Ma się tajemnice. Jak to miastowa babka.

983
01:31:07,958 --> 01:31:11,583
Znów zrobiliście kózce piżamy?
Tylko je zjada.

984
01:31:11,666 --> 01:31:13,583
Wcina je ze smakiem.

985
01:31:13,666 --> 01:31:15,500
Zapraszam, jest ciepłe.

986
01:31:28,791 --> 01:31:33,916
A jeśli chodzi o słonicę,
żyła bardzo długo.

987
01:31:34,875 --> 01:31:38,583
Tak długo,
że wystawiła słoniową pamięć na próbę.

988
01:31:39,833 --> 01:31:43,750
Ale o Peterze,
rzecz jasna, nigdy nie zapomniała.

989
01:31:43,833 --> 01:31:46,083
Bo jakże mogła zapomnieć?

990
01:39:10,208 --> 01:39:15,208
Napisy: Przemysław Stępień



