1
00:00:02,000 --> 00:00:07,000
Downloaded from
YTS.MX

2
00:00:06,000 --> 00:00:07,916
NETFLIX PRZEDSTAWIA

3
00:00:08,000 --> 00:00:13,000
Official YIFY movies site:
YTS.MX

4
00:02:15,541 --> 00:02:18,083
Dobrze ci w tej sukience, kotku.

5
00:02:18,166 --> 00:02:19,333
Co?

6
00:02:25,875 --> 00:02:28,458
Mówię, że pięknie dziś wyglądasz.

7
00:02:28,541 --> 00:02:30,500
Nic nie słyszę!

8
00:02:32,791 --> 00:02:35,125
Mówię, że pięknie wyglądasz!

9
00:02:35,875 --> 00:02:37,083
Dziękuję.

10
00:02:38,333 --> 00:02:40,166
Kotku!

11
00:04:18,041 --> 00:04:20,583
Trochę się wstawiłem. Życie jest spoko.

12
00:04:21,458 --> 00:04:24,625
- Daliśmy radę, do cholery!
- Co takiego?

13
00:04:24,708 --> 00:04:26,666
Napisałem i wyreżyserowałem film,

14
00:04:26,750 --> 00:04:29,583
który zwalił dziś widzów z nóg
jak skurczysyn.

15
00:04:30,750 --> 00:04:33,125
Widziałaś to? Widziałaś widownię?

16
00:04:33,875 --> 00:04:35,333
Widziałaś tę widownię?

17
00:04:35,416 --> 00:04:37,291
Pytam, czy widziałaś widownię.

18
00:04:37,375 --> 00:04:39,333
Normalnie padli z wrażenia.

19
00:04:40,208 --> 00:04:42,208
Ostatnie osiem minut szlochali,

20
00:04:42,291 --> 00:04:46,500
a przy napisach końcowych
nastąpiło pieprzone trzęsienie ziemi.

21
00:04:47,750 --> 00:04:49,750
Jakby się ziemia zatrzęsła.

22
00:04:52,250 --> 00:04:53,208
Spoko uczucie.

23
00:04:54,666 --> 00:04:58,166
Normalnie nie wierzę, że to się wydarzyło.

24
00:04:58,250 --> 00:05:01,666
Gadałem potem z sześcioma
albo nawet siedmioma krytykami.

25
00:05:01,750 --> 00:05:03,166
Nigga miał dziś branie.

26
00:05:03,833 --> 00:05:05,083
Czujesz?

27
00:05:05,166 --> 00:05:08,875
Biały gostek z Variety urzeczony.
Białas z IndieWire tak samo.

28
00:05:08,958 --> 00:05:11,541
Biała laska z LA Times pod wrażeniem.

29
00:05:11,625 --> 00:05:13,791
Powtarzała, że jestem jak Spike Lee,

30
00:05:13,875 --> 00:05:16,666
Barry Jenkins i John Singleton.

31
00:05:16,750 --> 00:05:19,250
To ja ją pytam: „Może William Wyler?”.

32
00:05:19,333 --> 00:05:23,833
Przez całe trzy sekundy rozkminiała,
czy William Wyler był czarny.

33
00:05:26,541 --> 00:05:30,958
W końcu dotarło do niej,
że to też rasistowskie.

34
00:05:32,041 --> 00:05:35,166
Zrobiła się czerwona jak burak.
Miałem niezły ubaw.

35
00:05:35,250 --> 00:05:36,666
Niezła komedia.

36
00:05:38,000 --> 00:05:40,791
Zaczęła się zająkiwać,

37
00:05:40,875 --> 00:05:43,416
że film był bardzo poruszający.

38
00:05:44,416 --> 00:05:47,791
„Malcolm, nie mogłam jasno myśleć.
O Boże, Malcolm”.

39
00:05:47,875 --> 00:05:50,291
Ciągle tylko Malcolm i Malcolm.

40
00:05:53,541 --> 00:05:55,916
Megabiała chwila.

41
00:05:56,000 --> 00:05:57,541
Ale ciekawe,

42
00:05:57,625 --> 00:06:01,416
bo dlatego, że jestem czarnym reżyserem

43
00:06:01,500 --> 00:06:04,791
i główna bohaterka jest czarna,

44
00:06:04,875 --> 00:06:07,416
laska widziała to przez pryzmat polityki,

45
00:06:07,500 --> 00:06:11,625
a to przecież film o dziewczynie,
która próbuje rzucić ćpanie.

46
00:06:11,708 --> 00:06:15,000
Czy napotyka przeszkody, bo jest czarna?

47
00:06:15,083 --> 00:06:16,666
To przecież normalka.

48
00:06:16,750 --> 00:06:20,125
Zgadza się,
ale to nie jest film o kwestiach rasowych.

49
00:06:20,208 --> 00:06:24,625
To film o wstydzie, winie i o tym,
że od tego gówna nie ma ucieczki.

50
00:06:24,708 --> 00:06:27,875
I wkurza mnie, że tylu dziennikarzy

51
00:06:27,958 --> 00:06:30,708
obnosi się
ze swoim wyższym wykształceniem.

52
00:06:30,791 --> 00:06:33,375
Przecież ty masz wyższe wykształcenie.

53
00:06:33,458 --> 00:06:36,958
Ale nie jestem naukowcem.
Nie kręcę rzeczy elitarnych.

54
00:06:37,041 --> 00:06:41,583
Nie robię filmu dla trzech osób
z zajęć o mediach, które szanuję.

55
00:06:41,666 --> 00:06:42,916
Jestem filmowcem.

56
00:06:43,833 --> 00:06:44,833
Prawda?

57
00:06:44,916 --> 00:06:48,458
Czy jestem filmowcem, skarbie? Właśnie.

58
00:06:48,541 --> 00:06:51,708
I chcę być częścią
szerszej dyskusji na temat kina,

59
00:06:51,791 --> 00:06:54,583
a nie żeby jakiś biały scenarzysta

60
00:06:54,666 --> 00:06:58,291
w kółko mi nawijał o kwestiach rasowych,
bo tak mu wygodnie.

61
00:06:59,208 --> 00:07:01,458
Już wyobrażam sobie te recenzje.

62
00:07:01,541 --> 00:07:04,541
Będą pisać w ten deseń:

63
00:07:04,625 --> 00:07:08,458
„Film jest przenikliwym
studium potworności…”.

64
00:07:08,541 --> 00:07:10,208
Lubią takie słowa.

65
00:07:10,291 --> 00:07:14,291
„…potworności systemowego rasizmu
w ochronie zdrowia psychicznego”.

66
00:07:15,375 --> 00:07:17,000
A to zwykły komercyjny film

67
00:07:17,083 --> 00:07:19,333
o ćpunce próbującej
doprowadzić się do ładu.

68
00:07:19,416 --> 00:07:23,333
Te skurczysyny są cholernie pedantyczne.

69
00:07:24,500 --> 00:07:26,333
Tak. Wiemy.

70
00:07:26,416 --> 00:07:28,791
Jesteście bystrzy. Świadomi. Wiemy.

71
00:07:28,875 --> 00:07:32,250
Pozwólcie nam, artystom,
cieszyć się tym, co robimy.

72
00:07:32,333 --> 00:07:33,583
Cieszyć się sztuką.

73
00:07:33,666 --> 00:07:36,000
Piszesz biografię Angeli Davis.

74
00:07:37,375 --> 00:07:40,416
Tak, ale to co innego.

75
00:07:40,500 --> 00:07:43,666
Mogę nakręcić film polityczny,
ale mój kolor skóry

76
00:07:43,750 --> 00:07:46,083
nie oznacza, że wszystko jest polityczne.

77
00:07:46,166 --> 00:07:48,833
Angela Davis by się z tobą nie zgodziła.

78
00:07:49,875 --> 00:07:51,583
Co nie?

79
00:07:51,666 --> 00:07:55,583
Ale tak na serio,
jeśli postanowię nakręcić film o Lego,

80
00:07:55,666 --> 00:07:57,625
to nie po to, by opowiedzieć,

81
00:07:57,708 --> 00:08:01,916
że budowanie amerykańskiego imperium
było niewolniczą pracą.

82
00:08:02,000 --> 00:08:04,583
Po prostu nakręcę film o Lego.

83
00:08:04,666 --> 00:08:07,833
- Nie chcesz kręcić filmu o Lego.
- Racja.

84
00:08:07,916 --> 00:08:10,625
Ale tamten film o Lego był petardą.
Na maksa!

85
00:08:10,708 --> 00:08:13,625
W życiu nie miałeś dobrej recenzji.

86
00:08:14,791 --> 00:08:16,500
Szlag… I tu racja.

87
00:08:17,458 --> 00:08:20,583
Narzekasz na recenzje,
które jeszcze nie powstały.

88
00:08:21,583 --> 00:08:22,583
Znowu racja.

89
00:08:22,666 --> 00:08:25,625
No to przestań.
Nie zachowuj się jak kretyn.

90
00:08:25,708 --> 00:08:26,666
Tak.

91
00:08:26,750 --> 00:08:28,583
Ale wiesz, o co mi chodzi.

92
00:08:28,666 --> 00:08:31,208
Tak, ale zostaw to na kiedy indziej.

93
00:08:32,250 --> 00:08:33,083
Tak.

94
00:08:33,166 --> 00:08:35,541
Żalisz się na białą laskę z LA Times,

95
00:08:35,625 --> 00:08:37,583
bo raz napisała ci złą recenzję.

96
00:08:37,666 --> 00:08:39,416
Nie chodziło o to, że złą.

97
00:08:39,500 --> 00:08:41,666
Po prostu durną. A to jest różnica.

98
00:08:41,750 --> 00:08:42,958
Przecież wygrałeś.

99
00:08:43,041 --> 00:08:45,541
Porównuje cię do Spike'a Lee i Jenkinsa.

100
00:08:45,625 --> 00:08:47,750
Ale jest mierną pisarzyną.

101
00:08:47,833 --> 00:08:50,166
Dobra, żaden z ciebie Spike Lee.

102
00:08:50,250 --> 00:08:52,875
- Pewnie nie zna Williama Wylera.
- Ja nie znam.

103
00:08:52,958 --> 00:08:55,541
Gotowe, skarbie? Makaron z sosem serowym.

104
00:08:55,625 --> 00:08:58,041
- Nie znasz Williama Wylera?
- Nie.

105
00:08:58,125 --> 00:09:00,750
Rany. Nakręcił
Najlepsze lata naszego życia.

106
00:09:00,833 --> 00:09:03,041
To był hit. Ben-Hur?

107
00:09:03,125 --> 00:09:06,458
Megawszechstronny filmowiec.
Choćby Wichrowe wzgórza.

108
00:09:06,541 --> 00:09:07,541
Uwaga.

109
00:09:08,166 --> 00:09:10,083
Rzymskie wakacje.

110
00:09:10,958 --> 00:09:12,416
Klasyki.

111
00:09:13,458 --> 00:09:15,541
Ale kino to nie twoja praca.

112
00:09:18,250 --> 00:09:19,875
To prawda, nie moja praca.

113
00:09:29,458 --> 00:09:32,500
- Dobrze się dziś bawiłaś?
- Całkiem nieźle.

114
00:09:34,541 --> 00:09:35,375
„Nieźle”.

115
00:09:36,875 --> 00:09:40,791
Cały wieczór, gadając z tymi miłymi,
uśmiechniętymi bogaczami,

116
00:09:40,875 --> 00:09:43,208
dla których niedawno byłem niewidzialny,

117
00:09:43,291 --> 00:09:44,666
patrzyłem na ciebie.

118
00:09:45,625 --> 00:09:46,750
I myślałem sobie:

119
00:09:46,833 --> 00:09:50,041
„Boże, jesteś najcudowniejsza
pod słońcem”.

120
00:09:50,125 --> 00:09:51,916
I najseksowniejsza.

121
00:09:52,000 --> 00:09:54,750
Dosłownie. Nawet Anthony tak powiedział.

122
00:09:58,375 --> 00:09:59,958
Nie w złym znaczeniu.

123
00:10:00,875 --> 00:10:02,291
W pozytywnym znaczeniu.

124
00:10:07,583 --> 00:10:08,875
Kiedy cię zobaczyłem…

125
00:10:10,041 --> 00:10:12,625
z drinkiem…

126
00:10:14,125 --> 00:10:16,666
roześmianą i rozgadaną…

127
00:10:17,875 --> 00:10:20,875
pomyślałem: „Boże, ależ ja mam szczęście”.

128
00:10:23,375 --> 00:10:26,458
- Tylko czekałem, żeby cię zabrać do domu.
- To miłe.

129
00:10:27,250 --> 00:10:30,125
Żeby złapać twój śliczny tyłeczek
i go pocałować.

130
00:10:31,208 --> 00:10:32,500
Wyznać ci miłość.

131
00:10:36,291 --> 00:10:37,375
Kocham cię, Marie.

132
00:10:37,458 --> 00:10:39,208
Wolisz masło solone czy nie?

133
00:10:39,291 --> 00:10:40,500
Wolę ciebie.

134
00:10:44,333 --> 00:10:45,333
Co to było?

135
00:10:46,208 --> 00:10:47,541
- Co?
- Sztuczny uśmiech.

136
00:10:47,625 --> 00:10:49,625
- Skąd.
- Był nieszczery.

137
00:10:49,708 --> 00:10:50,916
Nieprawda.

138
00:10:52,000 --> 00:10:54,541
Guzik prawda, znam cię na wylot.

139
00:10:54,625 --> 00:10:56,541
A może wcale nie znasz.

140
00:10:56,625 --> 00:10:57,833
Znam cię.

141
00:10:59,333 --> 00:11:01,625
- Nic nie jadłam.
- To nie to.

142
00:11:01,708 --> 00:11:03,833
Jest 1.00. Zjedzmy i chodźmy spać.

143
00:11:03,916 --> 00:11:06,125
Marie, proszę. Nie chcę się kłócić.

144
00:11:06,208 --> 00:11:10,791
Ja też nie. I dlatego robię ci
makaron z sosem serowym.

145
00:11:12,041 --> 00:11:13,416
A więc jesteś zła.

146
00:11:13,500 --> 00:11:14,500
Nie.

147
00:11:15,166 --> 00:11:17,875
- Chodzi o to, co powiedział Anthony?
- Nie.

148
00:11:17,958 --> 00:11:19,958
- O żart, że jesteś modelką?
- Nie.

149
00:11:20,041 --> 00:11:22,750
Nie bierz tego serio.
On jest z innej epoki.

150
00:11:22,833 --> 00:11:24,000
Nic osobistego.

151
00:11:24,833 --> 00:11:26,250
- Na pewno?
- Na pewno.

152
00:11:27,125 --> 00:11:29,041
- Chodzi o Taylor?
- Nie.

153
00:11:29,666 --> 00:11:31,208
- Na pewno?
- Tak.

154
00:11:31,291 --> 00:11:34,500
- Dziwnie się przy niej zachowujesz.
- Wcale nie.

155
00:11:34,583 --> 00:11:37,625
- Robisz się potulna.
- Potulna? Serio?

156
00:11:38,208 --> 00:11:41,416
- Mało się odzywasz.
- To nie oznacza, że jestem potulna.

157
00:11:41,500 --> 00:11:42,666
- Chodzi o to…
- Co?

158
00:11:42,750 --> 00:11:46,208
Potulna oznacza nieśmiała.
I że ona jest królową Anglii.

159
00:11:46,291 --> 00:11:47,833
Nie to miałem na myśli…

160
00:11:47,916 --> 00:11:50,000
A co?

161
00:11:50,083 --> 00:11:51,291
Ona jest gwiazdą.

162
00:11:52,833 --> 00:11:56,416
- Jest na dobrej drodze, by nią zostać.
- Nie zapeszaj.

163
00:11:56,500 --> 00:11:58,916
Nie mam jej nic miłego do powiedzenia.

164
00:11:59,000 --> 00:12:02,125
- To nie żadna potulność.
- Ona to zauważa.

165
00:12:03,875 --> 00:12:04,708
Serio?

166
00:12:05,541 --> 00:12:07,625
- Serio.
- Skąd wiesz?

167
00:12:07,708 --> 00:12:09,250
- Wiem.
- Naprawdę?

168
00:12:09,333 --> 00:12:12,666
Przy innych zachowujesz się inaczej.
Jesteś rozmowna.

169
00:12:12,750 --> 00:12:14,375
No cóż, jestem sympatyczna.

170
00:12:14,458 --> 00:12:16,458
Właśnie. Przez to czuje się niepewnie.

171
00:12:16,541 --> 00:12:19,750
Przez to, że ktoś ma cholerną osobowość?

172
00:12:19,833 --> 00:12:22,958
Nie. Przez to, że nie jesteś sobą
i ona to widzi.

173
00:12:24,875 --> 00:12:26,083
Nic jej nie będzie.

174
00:12:31,583 --> 00:12:32,583
Czemu jesteś zła?

175
00:12:34,083 --> 00:12:35,666
Marie, jesteś zła.

176
00:12:35,750 --> 00:12:37,916
Marie, o co jesteś zła?

177
00:12:38,000 --> 00:12:39,291
Marie!

178
00:12:46,791 --> 00:12:47,916
Marie, mów do mnie.

179
00:13:02,041 --> 00:13:04,583
Uwierz, to zły pomysł.
Porozmawiajmy jutro.

180
00:13:04,666 --> 00:13:07,000
- Jesteś na mnie zła.
- To nic takiego.

181
00:13:07,083 --> 00:13:08,708
Nie położę się tak spać.

182
00:13:08,791 --> 00:13:10,875
Malcolm, uwierz mi,

183
00:13:10,958 --> 00:13:13,500
dziś nic produktywnego
z tego nie wyniknie.

184
00:13:13,583 --> 00:13:16,041
- Skąd wiesz?
- Znam cię.

185
00:13:16,125 --> 00:13:17,875
- Co to znaczy?
- Kocham cię.

186
00:13:17,958 --> 00:13:19,000
Co to znaczy?

187
00:13:19,083 --> 00:13:22,375
Jesteś niezdolny do załagodzenia sytuacji,

188
00:13:22,458 --> 00:13:25,166
chyba że w pracy. A i wtedy bywa różnie.

189
00:13:26,125 --> 00:13:28,250
Czemu gdy tylko zdarza się coś dobrego,

190
00:13:28,333 --> 00:13:29,875
musisz coś znaleźć?

191
00:13:29,958 --> 00:13:33,125
Jakiś bzdet,
do którego można się przyczepić,

192
00:13:33,208 --> 00:13:36,500
i człowiekowi od razu
przechodzi ochota na świętowanie.

193
00:13:36,583 --> 00:13:38,583
- Serio? Chcesz o tym gadać?
- Tak.

194
00:13:38,666 --> 00:13:41,041
- Dobra.
- To o co chodzi?

195
00:13:41,125 --> 00:13:44,041
- O twoje przemówienie.
- Daj spokój.

196
00:13:44,125 --> 00:13:45,333
Odbija ci.

197
00:13:45,416 --> 00:13:48,916
Serio mówiłem, że czepiasz się bzdetów.

198
00:13:49,666 --> 00:13:53,000
Zapomniałeś mi podziękować.
To żaden bzdet.

199
00:13:53,083 --> 00:13:55,041
Podziękowałem ci już tysiąc razy.

200
00:13:55,125 --> 00:13:57,291
Wiesz, że jestem bardzo wdzięczny.

201
00:13:57,375 --> 00:14:00,208
Popełniłem błąd,
więc po co to rozdmuchiwać?

202
00:14:00,291 --> 00:14:03,625
- Gdyby to był tylko błąd.
- Co?

203
00:14:03,708 --> 00:14:05,708
To cały nasz związek w pigułce.

204
00:14:05,791 --> 00:14:08,125
- Chyba sobie kpisz.
- Mówię serio.

205
00:14:08,208 --> 00:14:09,833
- Świrujesz.
- Przesadzasz.

206
00:14:09,916 --> 00:14:11,208
Tylko świr uważa,

207
00:14:11,291 --> 00:14:13,500
że jak ktoś zapomni podziękować,

208
00:14:13,583 --> 00:14:16,166
to jest to wyrazem czegoś więcej.

209
00:14:16,250 --> 00:14:18,083
Podziękowałeś dziś 112 osobom.

210
00:14:18,166 --> 00:14:21,333
Matce, oświetleniowcowi,
agentom, nauczycielce,

211
00:14:21,416 --> 00:14:24,250
bileterowi w pierdolonym kinie
z dzieciństwa.

212
00:14:24,333 --> 00:14:25,958
- Bzdury.
- Czaisz, co mówię.

213
00:14:26,041 --> 00:14:29,208
Nie musisz być sarkastyczna,
małostkowa i wstrętna.

214
00:14:29,291 --> 00:14:30,875
Wybacz. Zapomniałem o tobie.

215
00:14:30,958 --> 00:14:33,000
Szczerze mi przykro,

216
00:14:33,083 --> 00:14:36,291
dlatego przeprosiłem cię
sto razy w czasie seansu.

217
00:14:36,625 --> 00:14:38,791
I nie mogłem się skupić na filmie.

218
00:14:38,875 --> 00:14:41,000
Ależ strata. Widziałeś go tylko 7000 razy.

219
00:14:41,083 --> 00:14:44,208
Co się nachylałem z przeprosinami,
mówiłaś, że spoko.

220
00:14:44,291 --> 00:14:46,375
Ściskałaś mi rękę i mówiłaś: „Luz”.

221
00:14:46,458 --> 00:14:48,958
„Kocham cię. Nie martw się. Spoko”.

222
00:14:52,166 --> 00:14:54,708
No cóż, zmieniłam zdanie.

223
00:14:56,875 --> 00:14:58,333
Jak możesz zmienić zdanie?

224
00:14:58,416 --> 00:15:00,583
Szczerze, to cholernie łatwe.

225
00:15:00,666 --> 00:15:02,583
Nie sądzisz, że to idiotyczne?

226
00:15:03,750 --> 00:15:05,250
- Nie.
- Naprawdę?

227
00:15:05,333 --> 00:15:07,041
- Nie.
- Czemu?

228
00:15:07,125 --> 00:15:09,708
Bo w kinie to nie miało znaczenia.

229
00:15:09,791 --> 00:15:11,583
Nie było aż tak wielką sprawą.

230
00:15:11,666 --> 00:15:13,916
Dopiero na bankiecie, kiedy wszyscy,

231
00:15:14,000 --> 00:15:17,541
łącznie z twoją matką i Taylor,
zaczęli podchodzić i mówić:

232
00:15:17,625 --> 00:15:20,416
„Pewnie trochę ci przykro,

233
00:15:20,500 --> 00:15:24,166
bo zapomniał ci podziękować,
ale wiesz, że jesteś mu wsparciem”.

234
00:15:24,250 --> 00:15:25,708
Taylor tak powiedziała?

235
00:15:25,791 --> 00:15:27,958
Tak. Mówiła, żebym nie analizowała.

236
00:15:28,041 --> 00:15:29,041
Co to znaczy?

237
00:15:29,125 --> 00:15:31,500
Zabawne. Bo dokładnie to pomyślałam.

238
00:15:31,583 --> 00:15:33,166
- Nie zdradziłem cię.
- Nie pytam.

239
00:15:33,250 --> 00:15:34,250
- Mówię…
- Nie pytam.

240
00:15:34,333 --> 00:15:36,625
- Mówię tylko…
- Nie pytałam.

241
00:15:41,708 --> 00:15:44,458
Chodzi mi o coś ważniejszego
niż podziękowanie.

242
00:15:44,541 --> 00:15:45,666
To, jak mnie widzisz.

243
00:15:45,750 --> 00:15:48,958
I jak postrzegasz mój wkład
nie tylko w ten związek,

244
00:15:49,041 --> 00:15:50,500
ale w twoją pracę.

245
00:15:50,583 --> 00:15:53,833
Zwłaszcza wtedy,
gdy kręcisz film o moim życiu.

246
00:17:00,375 --> 00:17:01,500
Wiesz, Marie…

247
00:17:03,416 --> 00:17:06,750
autentycznie jesteś niestabilna.

248
00:17:15,583 --> 00:17:16,791
Nie żartuję!

249
00:17:22,333 --> 00:17:25,958
Martwię się o twoje zdrowie psychiczne!

250
00:17:33,833 --> 00:17:35,833
Oczywiście są pewne podobieństwa.

251
00:17:36,750 --> 00:17:38,750
Ale Imani to nie ty.

252
00:17:41,666 --> 00:17:43,666
Masz cholerne urojenia.

253
00:17:52,916 --> 00:17:56,125
W jakim pieprzonym wszechświecie
postać Imani to ty?

254
00:17:56,708 --> 00:17:57,541
Serio?

255
00:17:58,291 --> 00:18:01,541
Wrzeszczysz i poniżasz mnie
z drugiego końca domu,

256
00:18:01,625 --> 00:18:04,291
bo akurat napychasz się makaronem?

257
00:18:04,375 --> 00:18:05,833
- Co?
- „Co?”

258
00:18:06,875 --> 00:18:08,458
- Nieprawda.
- Nie kłam.

259
00:18:08,541 --> 00:18:10,708
- Wziąłeś dokładkę.
- Nie wziąłem.

260
00:18:10,791 --> 00:18:12,166
Wiesz, jakie niepokojące

261
00:18:12,250 --> 00:18:14,208
jest to, że jesteś w stanie

262
00:18:14,291 --> 00:18:16,541
znęcać się nade mną, jedząc makaron?

263
00:18:16,625 --> 00:18:18,666
- Znęcam się?
- Który ci zrobiłam.

264
00:18:18,750 --> 00:18:20,416
- Znęcam się?
- Werbalnie.

265
00:18:20,500 --> 00:18:22,916
Dzięki za wyjaśnienie. To ważne.

266
00:18:23,000 --> 00:18:24,833
Znęcam się werbalnie? Daruj sobie.

267
00:18:24,916 --> 00:18:27,041
Chcesz mnie traktować jak debilkę

268
00:18:27,125 --> 00:18:27,958
i wyzywać,

269
00:18:28,041 --> 00:18:31,750
to chociaż powstrzymaj się
od jednoczesnego żucia makaronu.

270
00:18:31,833 --> 00:18:33,291
Jak ci z tym?

271
00:18:33,375 --> 00:18:36,083
Jak to brzmi w twoim popieprzonym umyśle?

272
00:18:36,166 --> 00:18:38,708
„Co za pizda! Ten makaron to pychota.

273
00:18:38,791 --> 00:18:40,625
Co za pizda. Zostało jeszcze?

274
00:18:40,708 --> 00:18:43,625
Pizda. Może zrobię reklamę
gotowych makaronów”.

275
00:18:43,708 --> 00:18:44,916
Gadaj, co chcesz.

276
00:18:45,000 --> 00:18:48,000
Wkurzaj się, że nie podziękowałem,
Anthony zażartował,

277
00:18:48,083 --> 00:18:50,833
a Taylor powiedziała,
cokolwiek powiedziała…

278
00:18:50,916 --> 00:18:52,958
- To było wredne.
- Jest aktorką.

279
00:18:53,041 --> 00:18:55,541
Patrzyłam, jak się razem fotografujecie.

280
00:18:55,625 --> 00:18:58,250
- Gra główną rolę w moim filmie!
- Co z tego.

281
00:18:58,333 --> 00:19:00,000
Muszę dbać o jej samopoczucie.

282
00:19:00,083 --> 00:19:01,833
- Nie moim kosztem.
- Owszem.

283
00:19:01,916 --> 00:19:03,958
Mimo twoich odczuć to moja praca.

284
00:19:04,041 --> 00:19:06,041
- Jej byś podziękował.
- Chryste!

285
00:19:06,125 --> 00:19:08,166
- Na bank.
- Bo jest psychiczna.

286
00:19:08,250 --> 00:19:09,791
Nie, boby się wkurzyła

287
00:19:09,875 --> 00:19:13,916
i miałbyś przechlapany cały wieczór.
Zapamiętałbyś na całe życie.

288
00:19:14,000 --> 00:19:15,875
Czyli że tobie za słabo odwala.

289
00:19:15,958 --> 00:19:18,375
Nie. Czyli że całe życie

290
00:19:18,458 --> 00:19:22,208
dogadzasz dosłownie wszystkim,
z wyjątkiem mnie.

291
00:19:23,000 --> 00:19:26,500
Dla agentów, producentów,
członków ekipy, aktorów,

292
00:19:26,583 --> 00:19:29,666
pieprzonych fikcyjnych bohaterów
masz więcej szacunku

293
00:19:29,750 --> 00:19:31,541
i empatii niż dla mnie.

294
00:19:32,916 --> 00:19:36,375
I przedziwne w całej tej
popierdolonej sytuacji jest to,

295
00:19:36,458 --> 00:19:37,458
że ja to rozumiem.

296
00:19:37,541 --> 00:19:39,333
Taylor zagrała świetnie.

297
00:19:39,416 --> 00:19:41,208
Ale kiedy wychodzisz i mówisz

298
00:19:41,291 --> 00:19:43,666
o tym, jak tchnęła życie w postać Imani,

299
00:19:43,750 --> 00:19:45,416
ani słowem nie wspominając,

300
00:19:45,500 --> 00:19:49,166
że gdyby nie moje życie,
Imani w ogóle by nie istniała,

301
00:19:49,250 --> 00:19:50,583
to jest to, kurwa, dziwne.

302
00:19:50,666 --> 00:19:52,125
Imani to nie ty.

303
00:19:52,208 --> 00:19:54,375
To 20-letnia ćpunka na odwyku.

304
00:19:54,458 --> 00:19:55,416
Zbieg okoliczności.

305
00:19:55,500 --> 00:19:57,916
To jasne, że twój odwyk był inspiracją.

306
00:19:58,000 --> 00:19:59,041
- 20-latka?
- Tak.

307
00:19:59,125 --> 00:20:01,041
Pokazałaś mi ten świat

308
00:20:01,125 --> 00:20:03,416
i jak to jest. Ale Imani to nie ty.

309
00:20:03,500 --> 00:20:06,458
To połączenie wielu różnych rzeczy.

310
00:20:06,541 --> 00:20:07,541
Kogo?

311
00:20:09,750 --> 00:20:10,583
Ludzi!

312
00:20:10,666 --> 00:20:12,125
Jakich ludzi?

313
00:20:13,416 --> 00:20:15,291
Wielu różnych ludzi.

314
00:20:17,333 --> 00:20:19,541
- Choćby mój kuzyn Rick.
- Dobra.

315
00:20:19,625 --> 00:20:22,083
- Wiele różnych osób i sytuacji.
- Kuzyn.

316
00:20:25,916 --> 00:20:27,875
Wiesz co, Malcolm?

317
00:20:30,000 --> 00:20:33,875
Kiedy już masz pewność,
że ktoś cię kocha i wspiera,

318
00:20:34,708 --> 00:20:36,708
to przestajesz o nim myśleć.

319
00:20:37,958 --> 00:20:39,166
To nieprawda.

320
00:20:40,000 --> 00:20:42,875
Zwracasz uwagę,
dopiero jak masz go stracić.

321
00:20:43,958 --> 00:20:45,916
- A więc o to chodzi?
- O co?

322
00:20:46,000 --> 00:20:47,833
Straszysz mnie?

323
00:20:47,916 --> 00:20:50,041
Jeśli nie przeproszę, to cię stracę?

324
00:20:50,750 --> 00:20:52,291
Nie chcę przeprosin.

325
00:20:52,375 --> 00:20:55,166
- Chcesz być autorką scenariusza?
- Nie bądź okrutny.

326
00:20:55,250 --> 00:20:57,666
Mówię serio. Godzinami gadamy o pracy.

327
00:20:57,750 --> 00:21:00,500
Może tak cię to męczy,
że chcesz rekompensaty?

328
00:21:00,583 --> 00:21:03,208
Pomysł powstał,
zanim się pojawiłaś w moim życiu.

329
00:21:04,083 --> 00:21:06,333
Nie chodzi o autorstwo. Nie zależy mi.

330
00:21:06,416 --> 00:21:08,666
To o co chodzi, Marie? Czego chcesz?

331
00:21:11,333 --> 00:21:12,666
Film jest wspaniały.

332
00:21:14,083 --> 00:21:15,083
Jestem dumna.

333
00:21:15,166 --> 00:21:18,125
Ciężko nad nim pracowałeś,
ale mam pytanie.

334
00:21:18,208 --> 00:21:22,958
Sądzisz, że byłby tak dobry,
gdybyśmy nie byli razem?

335
00:21:28,583 --> 00:21:29,416
Nie.

336
00:21:33,416 --> 00:21:35,333
Tylko to chciałam tam usłyszeć.

337
00:21:44,083 --> 00:21:44,916
Super.

338
00:21:46,250 --> 00:21:47,916
Skończyliśmy się kłócić?

339
00:21:51,666 --> 00:21:52,666
To zależy.

340
00:21:54,125 --> 00:21:55,125
Od czego?

341
00:21:55,208 --> 00:21:57,416
Czy uda ci się nie sprawić mi przykrości

342
00:21:57,500 --> 00:21:58,708
przez resztę nocy.

343
00:22:02,458 --> 00:22:03,833
Nie jestem taki zły.

344
00:22:05,041 --> 00:22:06,041
Pewnie, że nie.

345
00:22:11,833 --> 00:22:12,833
Mogę cię pocałować?

346
00:22:13,625 --> 00:22:14,625
Nie.

347
00:22:17,291 --> 00:22:18,291
Na pewno?

348
00:22:23,291 --> 00:22:26,166
Bardzo, ale to bardzo tego pragnę.

349
00:22:28,416 --> 00:22:29,416
Co z tego.

350
00:22:40,750 --> 00:22:42,333
Po prostu mnie doceń.

351
00:22:45,375 --> 00:22:46,375
Doceniam.

352
00:22:53,000 --> 00:22:54,000
Nie doceniłeś.

353
00:22:56,583 --> 00:22:57,583
Przepraszam.

354
00:23:05,833 --> 00:23:06,833
Teraz mnie pocałuj.

355
00:23:07,625 --> 00:23:09,041
Tak.

356
00:23:18,416 --> 00:23:22,291
Mówię ci, że jesteś dupkiem,
tylko kiedy nim jesteś.

357
00:23:24,458 --> 00:23:25,458
Wiem.

358
00:23:27,541 --> 00:23:33,583
Teraz gdy nakręciłeś film,
który tak się wszystkim podoba,

359
00:23:35,000 --> 00:23:36,708
będą cię nosić na rękach.

360
00:23:37,916 --> 00:23:38,916
Tak myślisz?

361
00:23:40,166 --> 00:23:41,166
Tak.

362
00:23:41,833 --> 00:23:45,833
Cały wieczór słyszałam,
jak mówili: „Jaki on wrażliwy”.

363
00:23:45,916 --> 00:23:49,125
„Jaki empatyczny, jaki romantyczny”.

364
00:23:49,208 --> 00:23:50,583
„Musi być kochany”.

365
00:23:51,416 --> 00:23:55,041
- Co odpowiadałaś?
- Że jasne.

366
00:23:55,125 --> 00:23:57,708
„Kiedy nie jest emocjonalnym terrorystą”.

367
00:24:02,000 --> 00:24:03,958
Tak.

368
00:24:05,250 --> 00:24:06,208
- Tak.
- Nie.

369
00:24:10,041 --> 00:24:11,791
Zgrywasz twardzielkę, chudzino?

370
00:24:11,875 --> 00:24:12,958
Jestem twarda.

371
00:24:13,041 --> 00:24:16,375
Schrupię twój tyłeczek na śniadanie.
Bez wysiłku.

372
00:24:30,208 --> 00:24:34,000
Życie stanie się łatwiejsze,
a jednocześnie trudniejsze.

373
00:24:36,125 --> 00:24:37,125
To znaczy?

374
00:24:40,875 --> 00:24:42,791
Nie wierz w tę wrzawę, Malcolm.

375
00:24:46,958 --> 00:24:49,375
Nie odtrącaj tych,
co sprowadzają cię na ziemię.

376
00:24:52,375 --> 00:24:53,958
- Tak.
- Tak.

377
00:25:00,458 --> 00:25:07,333
Zaczniesz kręcić sztuczne filmy
o sztucznych emocjach sztucznych ludzi.

378
00:25:10,333 --> 00:25:14,875
Potem pójdziesz na kolację
z białą laską z LA Times.

379
00:25:15,791 --> 00:25:18,333
- Tak.
- Nie! Nie z nią.

380
00:25:18,416 --> 00:25:22,833
Będziesz opowiadał
o takim ujęciu i o takim ujęciu,

381
00:25:22,916 --> 00:25:23,958
o tym, jak kamera…

382
00:25:25,125 --> 00:25:26,500
Wiesz, że tak robisz?

383
00:25:27,625 --> 00:25:28,458
Dosłownie.

384
00:25:28,541 --> 00:25:33,875
Nim się spostrzeżesz,
będziesz promował nowy film o Lego.

385
00:25:33,958 --> 00:25:37,875
I opowiadał, że jest alegorią
rekonstrukcyjnej porażki.

386
00:25:39,958 --> 00:25:42,083
„Pierwotnie tytuł brzmiał…

387
00:25:42,166 --> 00:25:45,666
Czterdzieści klocków Lego
i jeden diler, ale…

388
00:25:45,750 --> 00:25:47,250
w wytwórni byli trochę…”

389
00:25:53,333 --> 00:25:57,375
Śmiejesz się, ale ja to widzę.
Mówię całkiem serio.

390
00:25:58,208 --> 00:26:01,458
Nowi znajomi na Twitterze
będą cię cytować,

391
00:26:01,541 --> 00:26:02,541
przyklaskiwać ci

392
00:26:02,625 --> 00:26:05,500
i mówić, że tak wygląda zmiana.

393
00:26:05,583 --> 00:26:08,291
- „Tak, królu!”
- Jesteś okrutna.

394
00:26:08,375 --> 00:26:09,958
A reszta będzie pytać:

395
00:26:10,041 --> 00:26:13,541
„Co to za pierdoły z Lego
nam ten czarny sprzedaje?

396
00:26:13,625 --> 00:26:15,458
Nie oglądam gówna”.

397
00:26:17,666 --> 00:26:20,166
Będą się odbywać bojkoty i protesty

398
00:26:20,250 --> 00:26:21,916
z powodu upolityczniania Lego,

399
00:26:22,000 --> 00:26:26,583
ale na szczęście
będziesz miał nową dziewczynę z LA Times.

400
00:26:26,666 --> 00:26:30,083
Wkroczy ze swoją drużyną białasów

401
00:26:30,166 --> 00:26:32,416
na jakiś familijny mecz piłki nożnej,

402
00:26:32,500 --> 00:26:34,875
tweetując na lewo i prawo.

403
00:26:34,958 --> 00:26:37,583
„To jest cenzura”.

404
00:26:37,666 --> 00:26:39,250
„Kto za to odpowiada?”

405
00:26:39,333 --> 00:26:42,458
„Naszym moralnym obowiązkiem
jest zobaczyć ten film,

406
00:26:42,541 --> 00:26:47,083
którego autorem jest prawdziwy czarn…
to znaczy, osoba o innym kolorze skóry”.

407
00:26:47,166 --> 00:26:49,000
„Zamierzamy tworzyć historię”.

408
00:26:49,083 --> 00:26:52,958
„To będzie największy hit kasowy”.

409
00:26:53,041 --> 00:26:54,500
Nim się obejrzysz,

410
00:26:54,583 --> 00:26:58,708
zarobisz dla firmy zabawkarskiej
miliard dolarów.

411
00:26:59,708 --> 00:27:01,333
- Tak!
- Tak!

412
00:27:01,416 --> 00:27:04,083
„Gratulacje, Malcolmie Elliot!
Dałeś radę!”

413
00:27:05,666 --> 00:27:08,458
„Oto parę milionów
i pieprzony kosz owoców”.

414
00:27:08,541 --> 00:27:10,708
„Czy zastanawiałeś się kiedyś

415
00:27:10,791 --> 00:27:13,500
nad nakręceniem
biografii Angeli Davis z Lego?”

416
00:27:16,458 --> 00:27:19,416
Pięknie odgrywasz białaskę.

417
00:27:20,208 --> 00:27:22,041
- Śmiejesz się, ale…
- Cudowne.

418
00:27:23,416 --> 00:27:24,791
Mógłbyś zmienić świat.

419
00:27:25,708 --> 00:27:28,041
Nie powinnaś rzucać aktorstwa, kotku.

420
00:27:29,125 --> 00:27:30,166
Dlaczego?

421
00:27:30,250 --> 00:27:32,250
Zawsze uważałem, że grając postać,

422
00:27:32,333 --> 00:27:36,000
która pozwoliłaby ci być sobą,
byłabyś niesamowita.

423
00:27:38,750 --> 00:27:39,875
No cóż…

424
00:27:41,208 --> 00:27:43,791
niestety tylko ty potrafisz taką napisać.

425
00:28:27,708 --> 00:28:33,250
Czy mówiłem ci ostatnio
Że cię kocham?

426
00:28:37,500 --> 00:28:39,833
Przepraszam

427
00:28:43,875 --> 00:28:45,416
Czy trzymałem cię

428
00:28:46,000 --> 00:28:47,125
W czułych ramionach

429
00:28:50,625 --> 00:28:52,000
Potrzebowałaś mnie

430
00:28:55,166 --> 00:28:58,166
Teraz wiem
Że potrzebujesz miłości też

431
00:28:58,250 --> 00:29:02,208
I całe życie będę z tobą kochał się

432
00:29:04,166 --> 00:29:07,166
Zapomniałem być twoim kochankiem

433
00:29:08,791 --> 00:29:10,958
I przepraszam

434
00:29:12,708 --> 00:29:13,625
Marie!

435
00:29:17,083 --> 00:29:17,958
Marie!

436
00:29:31,458 --> 00:29:32,291
Marie.

437
00:29:41,375 --> 00:29:42,208
Marie!

438
00:29:46,916 --> 00:29:47,750
Marie!

439
00:29:52,875 --> 00:29:54,333
Przestań się wygłupiać.

440
00:30:06,333 --> 00:30:07,208
Marie!

441
00:30:09,166 --> 00:30:10,000
Szlag.

442
00:30:14,166 --> 00:30:15,041
Marie!

443
00:30:24,541 --> 00:30:25,666
Nie wygłupiaj się!

444
00:30:31,583 --> 00:30:32,416
Marie!

445
00:30:47,583 --> 00:30:48,416
Szlag.

446
00:31:12,291 --> 00:31:13,125
Marie.

447
00:31:29,333 --> 00:31:30,250
Marie!

448
00:31:43,500 --> 00:31:44,791
O Boże.

449
00:31:47,833 --> 00:31:50,458
- Gdzie byłaś, do cholery?
- Wysikać się.

450
00:31:50,541 --> 00:31:52,791
- Gdzie?
- Na zewnątrz.

451
00:31:53,750 --> 00:31:55,833
Czemu nie w łazience?

452
00:31:55,916 --> 00:31:58,000
Bo w dzieciństwie nie miałam ogrodu.

453
00:31:58,083 --> 00:32:00,166
- To wciąż atrakcja.
- Chryste!

454
00:32:04,375 --> 00:32:07,708
Nie znam faceta,
który by potrzebował tyle uwagi.

455
00:32:08,541 --> 00:32:13,541
A przy tym nie był ani trochę zazdrosny.

456
00:32:13,625 --> 00:32:17,166
Mogłabym wisieć na ramieniu
jakiegoś faceta,

457
00:32:17,250 --> 00:32:19,250
a ty nie doszukałbyś się podtekstu.

458
00:32:19,333 --> 00:32:22,916
Spytałbyś tylko:
„Kochanie, co ty, u diabła, robisz?

459
00:32:23,000 --> 00:32:26,083
Pomóż mi. Nie pamiętam,
jak kto się nazywa. Chodź”.

460
00:32:26,166 --> 00:32:28,958
- Na czyim ramieniu wisisz?
- To nie jest ważne.

461
00:32:29,041 --> 00:32:30,375
Chodzi o ten wieczór?

462
00:32:32,083 --> 00:32:32,916
Może.

463
00:32:36,916 --> 00:32:37,791
„Może”?

464
00:32:41,416 --> 00:32:43,708
Poszłam zapalić, a ty byłeś tutaj

465
00:32:43,791 --> 00:32:48,000
i przepraszałeś
w ten swój emocjonalnie tępy sposób.

466
00:32:48,083 --> 00:32:51,125
Jakby piosenka o jakiejś lasce,
napisana 50 lat temu,

467
00:32:51,208 --> 00:32:54,625
mogła sprawić,
że poczuję się lepiej w naszym związku.

468
00:32:54,708 --> 00:32:57,666
Niektórzy wolą,
gdy partner nie jest zazdrosny.

469
00:32:57,750 --> 00:33:01,916
- Nie kiedy graniczy to z obojętnością.
- O czym ty mówisz?

470
00:33:03,250 --> 00:33:07,416
Możesz mnie namawiać,
żebym żyła własnym życiem,

471
00:33:07,500 --> 00:33:09,750
ale to zwykłe pieprzenie.

472
00:33:09,833 --> 00:33:12,875
Wcale nie chcesz,
żebym miała własne życie,

473
00:33:12,958 --> 00:33:14,833
bo za bardzo potrzebujesz uwagi.

474
00:33:14,916 --> 00:33:16,166
A więc kłótnia trwa?

475
00:33:16,250 --> 00:33:18,750
- Dramatyzujesz. To nie kłótnia.
- Jasne.

476
00:33:18,833 --> 00:33:20,458
Serio, to tylko obserwacja.

477
00:33:21,666 --> 00:33:23,250
- Nie zaczynaj.
- Dlaczego?

478
00:33:23,333 --> 00:33:24,791
- Zaufaj mi.
- Dlaczego?

479
00:33:24,875 --> 00:33:26,625
Bo nie myślisz jasno.

480
00:33:26,708 --> 00:33:29,708
- Myślę jasno.
- Zaufaj mi, nie.

481
00:33:29,791 --> 00:33:33,125
- Mam w sobie coś z masochistki.
- Ale nie jesteś głupia.

482
00:33:33,208 --> 00:33:35,208
- Boże. Dzięki.
- Nie graj smarkuli.

483
00:33:35,291 --> 00:33:38,000
Nie traktuj mnie jak dziecko
i mi nie wmawiaj.

484
00:33:38,083 --> 00:33:40,916
Dobrze wiesz,
że poświęcasz czas wyłącznie pracy

485
00:33:41,000 --> 00:33:42,166
i dbasz tylko o nią.

486
00:33:42,250 --> 00:33:46,083
A więc rzuciłaś aktorstwo,
żeby być emocjonalnym wsparciem.

487
00:33:46,916 --> 00:33:48,541
- Wal się!
- Teraz rozumiem.

488
00:33:48,625 --> 00:33:50,875
- Wal się!
- Rzuciłaś je ze strachu.

489
00:33:50,958 --> 00:33:51,791
Nie chciałaś.

490
00:33:51,875 --> 00:33:54,333
- Bałaś się spróbować i przegrać.
- Dupek.

491
00:33:54,416 --> 00:33:55,333
Wal się!

492
00:33:55,958 --> 00:33:58,833
Kiedy cię poznałem,
byłaś bidulą na prochach.

493
00:33:58,916 --> 00:34:00,208
Miałaś ledwie 20 lat.

494
00:34:00,291 --> 00:34:02,291
W czasie rozmowy zasypiałaś

495
00:34:02,375 --> 00:34:03,791
lub traciłaś świadomość.

496
00:34:03,875 --> 00:34:05,541
Myślisz, że przez te pięć lat

497
00:34:05,625 --> 00:34:10,041
stałaś się taka oświecona,
że zapomniałem, kim byłaś.

498
00:34:10,875 --> 00:34:12,625
Chcę, byś miała własne życie.

499
00:34:12,708 --> 00:34:16,791
Wiesz czemu? Bo boję się,
że całkiem zdasz się na mnie.

500
00:34:16,875 --> 00:34:19,666
A gdy zdarzy mi się
zapomnieć ci podziękować,

501
00:34:19,750 --> 00:34:23,208
będziesz się kłócić,
zapijać piguły alkoholem

502
00:34:23,291 --> 00:34:26,875
i podcinać sobie żyły
nożyczkami do paznokci.

503
00:34:30,375 --> 00:34:32,000
Wyjdź stąd.

504
00:34:32,083 --> 00:34:34,916
Zamknij się, Marie.
Ja to naprawdę rozumiem.

505
00:34:35,000 --> 00:34:37,583
Masz w sobie ból,
rozczarowanie i marzenia,

506
00:34:37,666 --> 00:34:39,541
jak każdy na tym świecie.

507
00:34:39,625 --> 00:34:41,958
Wkurza cię, że nie dostałaś dobrej roboty.

508
00:34:42,041 --> 00:34:44,583
Wstydzisz się, że grałaś „chudą z ulicy”

509
00:34:44,666 --> 00:34:46,250
i „troskliwą pielęgniarkę”.

510
00:34:46,333 --> 00:34:50,041
Ale wiesz co? Nikt z nas
nie jest dumny z tego, jak zaczynał.

511
00:34:50,125 --> 00:34:54,416
Ja musiałem poprawiać
komedie romantyczne na VOD

512
00:34:54,500 --> 00:34:57,666
i przerabiać filmy,
które nie przynosiły dochodu.

513
00:34:57,750 --> 00:34:59,083
Ale pracujesz!

514
00:34:59,166 --> 00:35:01,583
Starasz się! Pracujesz coraz więcej,

515
00:35:01,666 --> 00:35:03,708
bo nawet gdyby brakło ci talentu,

516
00:35:03,791 --> 00:35:06,875
to dokądś zajdziesz,
jeśli nie przeszkodzi ci ego.

517
00:35:06,958 --> 00:35:10,166
Nie musisz być dumna
ze wszystkiego, co robisz!

518
00:35:10,250 --> 00:35:14,125
Ale musisz pracować ciężej niż 99% ludzi.

519
00:35:16,125 --> 00:35:19,000
Wiesz, co mnie wkurza? Jaka wymówka?

520
00:35:19,083 --> 00:35:22,833
Zachowujesz się,
jakby moja praca była tak dusząca,

521
00:35:22,916 --> 00:35:25,958
że nie pozwala ci oddychać
i zabiera całą przestrzeń.

522
00:35:26,041 --> 00:35:27,625
Rozejrzyj się wokół.

523
00:35:27,708 --> 00:35:31,208
Popatrz na ten pieprzony dom,
który wynajęła nam wytwórnia.

524
00:35:31,291 --> 00:35:33,500
Wybierz pokój, zabierz się do pracy

525
00:35:33,583 --> 00:35:37,666
i przestań mnie winić za to,
że nie umiesz się pozbierać do kupy!

526
00:35:40,375 --> 00:35:42,625
Zawiozłem cię na odwyk.

527
00:35:42,708 --> 00:35:45,208
Na terapię grupową. Byłem przy tobie.

528
00:35:45,291 --> 00:35:48,208
Wspierałem cię na każdym kroku.

529
00:35:51,750 --> 00:35:53,250
Kiedy miałaś depresję

530
00:35:53,333 --> 00:35:56,375
i po lekach
pół roku nie mogłaś się pieprzyć,

531
00:35:56,458 --> 00:35:57,666
byłem przy tobie.

532
00:35:57,750 --> 00:35:59,833
Byłem, kiedy miałaś nawrót.

533
00:35:59,916 --> 00:36:04,125
Pamiętasz, jak mieszkaliśmy na 38 ulicy
i poszłaś na spotkanie?

534
00:36:04,208 --> 00:36:06,500
Poszłaś i nie wróciłaś do domu,

535
00:36:06,583 --> 00:36:08,833
bo pieprzyłaś się z kimś innym.

536
00:36:08,916 --> 00:36:10,500
Zgadnij, kto był przy tobie.

537
00:36:10,583 --> 00:36:11,875
Ten oto dupek.

538
00:36:14,833 --> 00:36:17,541
Więc nie zaczynaj.

539
00:36:17,625 --> 00:36:22,416
Nie wchodź w te tematy,
bo tego nie wygrasz, Marie.

540
00:36:22,500 --> 00:36:23,541
Zaufaj mi.

541
00:36:57,000 --> 00:36:59,458
Dobra, skończmy z tym pieprzeniem.

542
00:37:00,375 --> 00:37:03,541
Może ty też zdobędziesz się na szczerość?

543
00:37:04,666 --> 00:37:06,833
Bo czemu byłeś wtedy przy mnie?

544
00:37:11,333 --> 00:37:13,250
Był ze mnie dobry materiał.

545
00:37:17,083 --> 00:37:18,833
Dlatego przy mnie zostałeś.

546
00:37:20,000 --> 00:37:21,416
Szukałeś historii.

547
00:37:21,500 --> 00:37:25,083
Nie przywykłeś
do przyglądania się emocjom z tak bliska.

548
00:37:25,166 --> 00:37:28,583
A ponieważ miałam 20 lat
i nikt nigdy nie okazywał mi miłości,

549
00:37:28,666 --> 00:37:31,625
nie zdawałam sobie sprawy,
czym dla ciebie jestem.

550
00:37:32,833 --> 00:37:35,791
Pierdolonym filmem. Tragedią.

551
00:37:35,875 --> 00:37:39,000
Mogłeś ją oglądać,
pod warunkiem że byłeś przy mnie.

552
00:37:39,083 --> 00:37:42,291
A dziś na widowni
ja obejrzałam całe to gówno.

553
00:37:42,375 --> 00:37:45,583
Więc nie udawaj,
że to był bezinteresowany gest.

554
00:37:46,166 --> 00:37:49,250
To podwaliny twojej twórczości i powód,

555
00:37:49,333 --> 00:37:52,708
dla którego mówią ci,
że jesteś genialny i nieustraszony.

556
00:37:57,625 --> 00:37:59,625
„Powiedz nam, Malcolm.

557
00:38:01,000 --> 00:38:03,625
Jak zdołałeś tchnąć życie w postać Imani?

558
00:38:03,708 --> 00:38:06,666
Jak to zrobiłeś,
że głos tej młodej dziewczyny

559
00:38:06,750 --> 00:38:08,708
jest taki autentyczny?”

560
00:38:11,166 --> 00:38:12,791
„Jennifer, dobre pytanie.

561
00:38:12,875 --> 00:38:15,541
Można powiedzieć, że go ukradłem.

562
00:38:15,625 --> 00:38:17,041
Zwędziłem.

563
00:38:17,833 --> 00:38:20,208
Nie dosłownie, to była kradzież duchowa”.

564
00:38:21,416 --> 00:38:22,666
Jesteś oszustem.

565
00:38:23,333 --> 00:38:26,833
Nie podziękowałeś mi dziś, bo o tym wiesz.

566
00:38:26,916 --> 00:38:30,583
Nie masz nic nowego do powiedzenia.

567
00:38:30,666 --> 00:38:33,291
Pieprzony naśladowca.

568
00:38:33,375 --> 00:38:35,583
Pierdolona papuga, kakadu.

569
00:38:35,666 --> 00:38:38,375
Broń Boże,
żebyś został sam i musiał wymyślać

570
00:38:38,458 --> 00:38:40,708
kolejną oryginalną historię.

571
00:38:40,791 --> 00:38:42,875
O czym wtedy napiszesz, Malcolm?

572
00:38:46,833 --> 00:38:47,666
O sobie?

573
00:38:49,500 --> 00:38:51,041
Już to, kurwa, widzę.

574
00:38:51,916 --> 00:38:54,083
Brakuje ci jaj.

575
00:38:54,166 --> 00:38:58,000
Nie ten format, a poza tym
nie potrafisz zajrzeć w głąb siebie

576
00:38:58,083 --> 00:39:00,000
i zobaczyć swoich wad

577
00:39:00,083 --> 00:39:02,833
oraz faktu,
że raczej nie jesteś jak Spike Lee,

578
00:39:02,916 --> 00:39:05,750
bo ten sukinsyn
miał coś nowego do powiedzenia.

579
00:39:05,833 --> 00:39:09,333
Coś prawdziwego
i wypływającego z własnego doświadczenia.

580
00:39:10,625 --> 00:39:14,666
Twierdzisz, że ten film
jest o wstydzie i winie. Zgadza się?

581
00:39:16,000 --> 00:39:17,375
Twoje słowa, nie moje.

582
00:39:18,375 --> 00:39:20,958
Mam do ciebie pytanie, Malcolm.

583
00:39:21,041 --> 00:39:22,833
O czyim pieprzonym wstydzie?

584
00:39:23,500 --> 00:39:25,208
Czyjej winie?

585
00:39:25,291 --> 00:39:28,333
Co ty, kurwa, wiesz o wstydzie i winie?

586
00:39:28,416 --> 00:39:31,500
Dwoje rodziców,
żadnych nałogów, prócz bycia kutasem,

587
00:39:31,583 --> 00:39:32,708
i studia wyższe.

588
00:39:32,791 --> 00:39:35,291
Matka jest terapeutką. Ojciec profesorem.

589
00:39:35,375 --> 00:39:38,041
Siostra jest doradcą w Waszyngtonie.

590
00:39:38,125 --> 00:39:42,375
Ale tutaj, w tym mieście,
ci pieprzeni radośni bogacze myślą,

591
00:39:42,458 --> 00:39:44,958
że wiesz, co to znaczy się zmagać.

592
00:39:46,125 --> 00:39:49,416
Że to przeżyłeś. Nawet mi nie mów.

593
00:39:50,708 --> 00:39:53,791
Jesteś bardziej uprzywilejowany
niż biała laska z LA Times

594
00:39:53,875 --> 00:39:57,125
myśląca, że robi dobry uczynek,
chwaląc twój mierny tyłek.

595
00:39:57,916 --> 00:39:58,916
Jesteś okrutna.

596
00:39:59,000 --> 00:40:01,791
Podetnij sobie żyły
nożyczkami do paznokci.

597
00:40:04,583 --> 00:40:07,375
Wstyd taki, że lepiej tego nie przeżyć.

598
00:40:07,458 --> 00:40:08,291
Bez obaw.

599
00:40:08,375 --> 00:40:11,333
Nie jestem taka małostkowa,
żeby mówić to w złości.

600
00:40:11,416 --> 00:40:13,458
- Zagalopowałem się.
- Za późno.

601
00:40:15,041 --> 00:40:17,000
To żenujące i okrutne.

602
00:40:17,083 --> 00:40:19,458
Żałuję, że tyle z tobą dzielę.

603
00:40:56,458 --> 00:40:59,416
Nie pozwalam ci…

604
00:41:10,833 --> 00:41:11,833
Gówno prawda!

605
00:41:23,041 --> 00:41:26,583
Jakim sposobem nie pozwalam ci żyć?

606
00:41:26,666 --> 00:41:27,916
To głupie.

607
00:41:37,166 --> 00:41:38,125
Co za bzdury.

608
00:41:55,208 --> 00:41:57,958
Wiem, co to jest. Bzdury.

609
00:42:02,458 --> 00:42:03,625
Pieprzyć Malibu.

610
00:42:11,041 --> 00:42:12,375
Jak to „mierny”?

611
00:42:20,791 --> 00:42:22,625
Chciałaś być wredna?

612
00:42:23,250 --> 00:42:24,458
Dlatego to powiedziałaś?

613
00:42:32,208 --> 00:42:33,500
Mówiłam tyle rzeczy,

614
00:42:34,833 --> 00:42:36,833
a zapamiętałeś tylko to?

615
00:42:37,500 --> 00:42:39,708
Chcę wiedzieć, czy w to wierzysz.

616
00:42:42,791 --> 00:42:43,625
Zgadnij.

617
00:42:44,125 --> 00:42:47,375
- Odpowiedz na pytanie.
- Jakie jest pytanie?

618
00:42:47,458 --> 00:42:49,208
Nie podoba ci się film?

619
00:42:50,166 --> 00:42:51,208
Tego nie mówiłam.

620
00:42:53,833 --> 00:42:56,250
- Nie pasuję ci ja czy film?
- Tego nie mówiłam.

621
00:42:56,333 --> 00:42:58,166
Dokładnie to powiedziałaś.

622
00:42:59,125 --> 00:43:01,000
Zachowujesz się nieracjonalnie.

623
00:43:01,083 --> 00:43:02,208
Ja?

624
00:43:03,000 --> 00:43:05,958
Ja nieracjonalnie?
Najważniejsza noc w moim życiu,

625
00:43:06,041 --> 00:43:09,083
ty ją gnoisz,
ale to ja zachowuję się nieracjonalnie.

626
00:43:09,791 --> 00:43:10,791
Spójrz na siebie.

627
00:43:10,875 --> 00:43:13,666
Jesteś samolubna,
wszędzie widzisz tylko siebie.

628
00:43:13,750 --> 00:43:15,750
Nawet gdy coś cię nie dotyczy.

629
00:43:15,833 --> 00:43:17,416
Widzisz, jak chodzi Imani.

630
00:43:17,500 --> 00:43:20,375
Mówisz do mnie:
„Ciekawe, skąd to wziąłeś”.

631
00:43:20,458 --> 00:43:22,500
Nie odpowiadam, uśmiecham się.

632
00:43:22,583 --> 00:43:25,375
Staram się nie zranić twoich uczuć,

633
00:43:25,458 --> 00:43:27,583
ale ty prowadzisz rejestr wszystkiego.

634
00:43:27,666 --> 00:43:30,125
Ja coś robię, tworzę,

635
00:43:30,208 --> 00:43:33,250
a ty stoisz z boku,
usprawiedliwiając swoje istnienie.

636
00:43:34,791 --> 00:43:39,833
„Znam tę kwestię”. „Ja to powiedziałam”.
„Ja zrobiłam”. „Skopiowałeś to ode mnie”.

637
00:43:39,916 --> 00:43:43,291
Nawet w feedbacku wysłuchuję,
jaki mam dług wobec ciebie.

638
00:43:43,375 --> 00:43:45,541
Chcesz grać nie fair?

639
00:43:46,125 --> 00:43:47,333
No to, kurwa, dawaj.

640
00:43:48,875 --> 00:43:50,250
Chcesz mnie zranić.

641
00:43:51,541 --> 00:43:54,208
Uwierz, mogę cię zranić 10 razy bardziej.

642
00:43:55,208 --> 00:43:57,833
Masz wagę piórkową, jesteś cienki bolek.

643
00:43:57,916 --> 00:43:59,875
Mogę zrobić z ciebie miazgę.

644
00:44:01,916 --> 00:44:04,333
Imani to tak samo ty, jak i ja.

645
00:44:04,416 --> 00:44:05,666
Mówi do pielęgniarki to,

646
00:44:05,750 --> 00:44:09,875
co ja powiedziałem lekarzowi,
gdy mój tata był na intensywnej terapii.

647
00:44:11,541 --> 00:44:13,416
Zwróciłaś uwagę, jak chodzi?

648
00:44:14,125 --> 00:44:15,208
Bardzo ładnie.

649
00:44:16,041 --> 00:44:18,250
Tak chodziła moja była, Jess.

650
00:44:19,750 --> 00:44:21,750
Scena na rowerze w deszczu

651
00:44:21,833 --> 00:44:23,958
to nie nasza podróż do Barcelony.

652
00:44:24,041 --> 00:44:27,875
To ja i Jess na rowerach w Brooklynie.

653
00:44:28,583 --> 00:44:31,125
To, jak Imani wiąże sznurowadła…

654
00:44:32,125 --> 00:44:33,333
To Jayla.

655
00:44:34,291 --> 00:44:35,458
Nie byłaś pierwsza.

656
00:44:35,541 --> 00:44:38,083
Żart, że Imani nie zwali ci ręką.

657
00:44:38,166 --> 00:44:41,708
To zgrane powiedzonko,
które zna każdy czarny.

658
00:44:42,791 --> 00:44:46,166
Żart o tym, jak szybko dochodzi.

659
00:44:47,625 --> 00:44:48,625
To z kolei Kiki.

660
00:44:49,458 --> 00:44:50,708
Kiki.

661
00:44:51,750 --> 00:44:53,125
Tancerka.

662
00:44:55,000 --> 00:44:56,875
Tancerka. Tak ją nazwijmy.

663
00:44:58,375 --> 00:45:00,875
Poznałem ją niedaleko St. Louis.

664
00:45:00,958 --> 00:45:04,416
Pieprzyliśmy się jak króliki
w apartamencie w Marriotcie.

665
00:45:04,500 --> 00:45:07,125
Raz na łóżku, raz pod prysznicem.

666
00:45:07,208 --> 00:45:09,958
Chyba też w szafie czy jakoś tak.

667
00:45:10,916 --> 00:45:12,208
Zrobiłem jej zdjęcie.

668
00:45:13,708 --> 00:45:16,625
Nago w wannie w kształcie serca.

669
00:45:16,708 --> 00:45:19,458
Jest w albumie u nas w domu.

670
00:45:22,125 --> 00:45:23,541
Ale ty jesteś ćpunką, tak?

671
00:45:24,541 --> 00:45:26,666
I to czyni cię cholernie wyjątkową.

672
00:45:26,750 --> 00:45:30,000
A twój wkład o wiele bardziej znaczący.

673
00:45:31,041 --> 00:45:33,875
Weź spierdalaj.

674
00:45:33,958 --> 00:45:37,541
Nie jesteś pierwszą laską z problemami,
jaką znam czy pieprzę.

675
00:45:38,291 --> 00:45:41,250
Pierwszy scenariusz napisałem,
mieszkając z Leah.

676
00:45:41,333 --> 00:45:43,666
Myślałem, że lubi czterogodzinne kąpiele,

677
00:45:43,750 --> 00:45:47,333
dopóki nie znalazłem jej
nieprzytomnej z igłą w ramieniu.

678
00:45:48,125 --> 00:45:50,833
Dwa lata temu
dostałem maila od jej siostry.

679
00:45:50,916 --> 00:45:54,000
Pisała, że Leah
przedawkowała prochy i nie żyje.

680
00:45:54,083 --> 00:45:55,375
Prosiła o zdjęcia,

681
00:45:55,458 --> 00:45:57,875
bo robi o niej pokaz slajdów.

682
00:45:57,958 --> 00:46:00,333
To Leah powinienem był dziś podziękować.

683
00:46:00,416 --> 00:46:01,541
Zasługuje na to.

684
00:46:08,291 --> 00:46:09,416
Tak samo Tasha.

685
00:46:10,916 --> 00:46:13,125
Pierwsza, którą naprawdę kochałem.

686
00:46:13,208 --> 00:46:14,833
I która złamała mi serce.

687
00:46:14,916 --> 00:46:17,250
Trzeba przyznać, że mnie nie zdradziła.

688
00:46:17,333 --> 00:46:19,750
Odnalazła Jezusa,
wzięła ślub, rozwiodła się.

689
00:46:19,833 --> 00:46:23,041
Stale przysyła mi zdjęcia swojej córki.

690
00:46:23,125 --> 00:46:25,541
Pisze, że chciałaby mieć dziecko ze mną.

691
00:46:26,333 --> 00:46:30,375
Wysyłam jej emotikony z sercem,
bo nie wiem, co odpowiedzieć.

692
00:46:31,958 --> 00:46:33,041
Skończyłeś?

693
00:46:35,583 --> 00:46:37,333
Gdzie tam.

694
00:46:39,375 --> 00:46:40,958
A co, mam przestać?

695
00:46:43,625 --> 00:46:46,166
Nie, Malcolm. Mów dalej.

696
00:46:46,250 --> 00:46:47,125
Dlaczego?

697
00:46:49,666 --> 00:46:51,000
Podoba ci się to?

698
00:46:52,583 --> 00:46:55,083
Wiesz, że jesteś porąbana, Marie?

699
00:46:55,166 --> 00:46:58,125
Może jesteś czysta,
ale nadal tego nie skumałaś.

700
00:46:58,208 --> 00:47:01,958
Czemu lubisz być raniona,
traumatyzowana i patroszona?

701
00:47:03,833 --> 00:47:05,208
To nie jest zdrowe,

702
00:47:05,291 --> 00:47:08,166
a przenika każdy aspekt naszego związku.

703
00:47:08,250 --> 00:47:12,583
To, jak rozmawiamy,
kłócimy się czy pieprzymy.

704
00:47:12,666 --> 00:47:15,583
Byłem w życiu
z kilkoma walniętymi kobietami.

705
00:47:15,666 --> 00:47:19,541
Ale żadna z nich nie chciała być
tak upokarzana i poniżana jak ty.

706
00:47:20,500 --> 00:47:22,083
I szczerze mówiąc,

707
00:47:24,166 --> 00:47:25,875
to żaden powód do dumy.

708
00:47:30,041 --> 00:47:35,041
Więc przestań się uśmiechać,
bo wyglądasz jak świruska.

709
00:47:38,791 --> 00:47:40,541
I przemyśl to sobie.

710
00:48:03,916 --> 00:48:06,791
Wiesz, z czego sobie zdałem sprawę?

711
00:48:09,375 --> 00:48:11,583
To nie usprawiedliwianie istnienia.

712
00:48:12,958 --> 00:48:13,958
Nie.

713
00:48:15,250 --> 00:48:17,500
Jesteś tak przerażona i samolubna,

714
00:48:17,583 --> 00:48:19,375
że musisz mnie krytykować.

715
00:48:20,916 --> 00:48:22,750
Podważać wszystko, co robię.

716
00:48:23,416 --> 00:48:24,958
„Czy jestem mierny?

717
00:48:25,666 --> 00:48:27,583
Czy zrobiłbym to bez niej?

718
00:48:27,666 --> 00:48:31,541
Nie wiem. Lepiej spytam Marie.
Może ona zna odpowiedź.

719
00:48:31,625 --> 00:48:33,500
„Gdzie Marie? Potrzebuję jej”. Cięcie.

720
00:48:33,583 --> 00:48:34,958
„Marie, gdzie jesteś?

721
00:48:35,041 --> 00:48:37,000
Widziałaś to? Co o tym sądzisz?

722
00:48:37,083 --> 00:48:39,000
Podobało ci się? Mnie też”.

723
00:48:39,875 --> 00:48:44,166
Nie mogę być pewny swoich opinii,
bo nie będę potrzebował ciebie.

724
00:48:45,583 --> 00:48:47,375
O to tu chodzi.

725
00:48:48,000 --> 00:48:50,208
Ta twoja mowa o sztucznych filmach.

726
00:48:52,166 --> 00:48:54,666
Musisz się czuć potrzebna,

727
00:48:54,750 --> 00:48:59,041
bo skoro cię nie potrzebuję,
to co ja z tobą robię?

728
00:49:00,916 --> 00:49:02,250
Chcesz mieć kontrolę,

729
00:49:02,333 --> 00:49:06,375
bo nie jesteś w stanie uwierzyć,
że mogę być z tobą, bo cię kocham.

730
00:49:08,458 --> 00:49:10,333
Kocham cię, kotku.

731
00:49:11,833 --> 00:49:13,083
Nie potrzebuję cię.

732
00:49:14,041 --> 00:49:17,666
Ale cię kocham.
Istnieje ktoś, kto po prostu cię kocha.

733
00:49:19,375 --> 00:49:22,000
Kocham twój tok rozumowania, Marie.

734
00:49:23,250 --> 00:49:24,125
Naprawdę.

735
00:49:24,666 --> 00:49:27,416
Kocham to, jak patrzysz na świat.

736
00:49:28,333 --> 00:49:30,541
Kocham to, w jaki sposób myślisz.

737
00:49:31,291 --> 00:49:32,166
Twoją intuicję.

738
00:49:32,250 --> 00:49:36,416
I jestem cholernie wdzięczny,

739
00:49:36,500 --> 00:49:39,958
bo wszystko, przez co przeszłaś…

740
00:49:42,208 --> 00:49:44,541
stworzyło cię taką, jaka jesteś.

741
00:49:44,625 --> 00:49:46,583
Kobietę, którą kocham, z którą sypiam,

742
00:49:46,666 --> 00:49:49,000
z którą zarywam noc

743
00:49:49,083 --> 00:49:54,166
po najważniejszym wieczorze mojego życia,
bo ona nie potrafi ustąpić.

744
00:49:57,083 --> 00:49:58,291
I świruje.

745
00:50:00,750 --> 00:50:03,791
Ale przepraszam.

746
00:50:04,916 --> 00:50:07,916
Przeprosiłem…

747
00:50:09,416 --> 00:50:11,791
już z tysiąc razy. Wiem, że nawaliłem.

748
00:50:12,750 --> 00:50:15,958
Ale gdy znaleźliśmy się w domu,

749
00:50:16,541 --> 00:50:18,875
chciałem tylko uczcić to z tobą.

750
00:50:19,791 --> 00:50:22,500
Z Marie, moją dziewczyną,
miłością mego życia.

751
00:50:26,916 --> 00:50:30,375
Wiesz, kiedy Imani
jest wzorowana na tobie?

752
00:50:33,875 --> 00:50:34,875
W końcówce.

753
00:50:36,291 --> 00:50:38,875
Wtedy gdy dochodzi do tragedii. Wtedy…

754
00:50:39,833 --> 00:50:40,958
gdy…

755
00:50:41,041 --> 00:50:45,875
Kiedy nienawidzi siebie
za to całe poczucie winy i wstydu.

756
00:50:47,916 --> 00:50:49,708
Za to, że nie umie wpuścić dobra.

757
00:50:52,875 --> 00:50:54,916
To wzorowałem na tobie.

758
00:50:57,708 --> 00:50:59,958
Niemożność uświadomienia sobie,

759
00:51:00,041 --> 00:51:03,333
że na świecie jest ktoś, kto ją kocha.

760
00:51:06,583 --> 00:51:08,666
Mimo że ona nie kocha siebie.

761
00:51:13,375 --> 00:51:14,375
To ty.

762
00:51:19,791 --> 00:51:21,625
Ten fragment nie jest fikcją.

763
00:53:59,750 --> 00:54:01,416
Znowu zaczynasz palić?

764
00:55:36,500 --> 00:55:37,500
Zostaw go

765
00:55:38,541 --> 00:55:40,708
- Zostaw go
- O nie

766
00:56:00,916 --> 00:56:04,041
Ale ja go kocham

767
00:56:41,666 --> 00:56:42,500
Kurwa!

768
00:56:45,166 --> 00:56:46,833
Co za skurwysyństwo!

769
00:56:49,583 --> 00:56:53,458
Pierdol się!

770
00:56:54,250 --> 00:56:56,500
Skurwysyństwo. Pierdol się!

771
00:56:56,583 --> 00:56:59,208
- Co jest?
- Pieprzona recenzja w LA Times.

772
00:56:59,291 --> 00:57:01,833
- Co piszą?
- Nie wiem. Pieprzony internet.

773
00:57:01,916 --> 00:57:03,208
- Jest dobra?
- Zaraz.

774
00:57:03,291 --> 00:57:05,250
- Kto ci przysłał?
- Nikt. Znalazłem.

775
00:57:05,333 --> 00:57:08,041
- Jak to nikt?
- Przestań. Ładuje się.

776
00:57:08,125 --> 00:57:09,791
Dobra, jaki jest nagłówek?

777
00:57:09,875 --> 00:57:13,750
Mam wykupić pieprzoną subskrypcję? Serio?

778
00:57:13,833 --> 00:57:14,875
Kiedy się ukazała?

779
00:57:14,958 --> 00:57:18,500
Miesiąc za 1,99 dolca.
Dwadzieścia minut temu.

780
00:57:18,583 --> 00:57:21,791
I nikt ci jej nie przysłał?
Jak to możliwe?

781
00:57:21,875 --> 00:57:23,708
Szlag. Gdzie mój portfel?

782
00:57:23,791 --> 00:57:25,916
Nie masz karty w telefonie?

783
00:57:26,000 --> 00:57:27,083
- Nie!
- Czemu?

784
00:57:27,166 --> 00:57:30,000
- Bo im nie ufam.
- Serio?

785
00:57:30,083 --> 00:57:33,125
- Marie, przestań.
- Sorry. Dobra.

786
00:57:34,791 --> 00:57:36,250
To tej, jak jej tam?

787
00:57:36,333 --> 00:57:37,541
- Białej laski?
- Tak.

788
00:57:37,625 --> 00:57:40,125
- Tak.
- No to będzie dobra.

789
00:57:40,208 --> 00:57:43,041
Mam nadzieję. Gdzie mój pieprzony portfel?

790
00:57:43,125 --> 00:57:44,625
Sprawdzałeś w sypialni?

791
00:57:47,666 --> 00:57:49,125
- Co?
- W sypialni?

792
00:57:49,208 --> 00:57:50,541
Sprawdzałem tam!

793
00:57:50,625 --> 00:57:52,750
A na barze?

794
00:57:54,166 --> 00:57:57,000
Tam też, kurwa, sprawdzałem!
Gdzie, do cholery…

795
00:57:57,083 --> 00:57:59,375
Gdzie, do cholery, jest… Mam.

796
00:57:59,458 --> 00:58:02,750
- Masz? Gdzie był?
- Nieważne.

797
00:58:08,125 --> 00:58:11,958
Szlag! Gdzie mój pieprzony telefon?

798
00:58:12,041 --> 00:58:13,291
- Malcolm?
- Gdzie?

799
00:58:13,375 --> 00:58:14,833
- Malcolm?
- Co?

800
00:58:14,916 --> 00:58:17,458
Jest tutaj. Uspokój się.

801
00:58:21,500 --> 00:58:23,083
„Recenzja Imani”.

802
00:58:23,166 --> 00:58:24,791
„Filmowy majstersztyk

803
00:58:24,875 --> 00:58:28,166
bierze na cel okropności
ochrony zdrowia i rasizmu.

804
00:58:28,250 --> 00:58:32,208
To buntowniczy i ekscentryczny
debiut reżyserski Malcolma Elliota”.

805
00:58:33,166 --> 00:58:36,291
Nienawidzę laski.
Kto to będzie chciał zobaczyć?

806
00:58:36,375 --> 00:58:38,166
Usłyszałam tylko „majstersztyk”.

807
00:58:38,250 --> 00:58:41,208
- A „ekscentryczny”?
- To też usłyszałam.

808
00:58:41,291 --> 00:58:44,375
„Otwierające ujęcie ze statywu”.
Z wózka, idiotko.

809
00:58:44,458 --> 00:58:46,500
„Co do jednego mamy pewność.

810
00:58:46,583 --> 00:58:49,500
Smukła Imani maszeruje ulicami
we własnym rytmie.

811
00:58:49,583 --> 00:58:51,833
Ona narzuca ton, atmosferę, klimat.

812
00:58:51,916 --> 00:58:54,916
Prześlizguje się
przez ośrodki rehabilitacji i szpitale,

813
00:58:55,000 --> 00:58:57,375
ale nie daj się zmylić.
Jak sugeruje tytuł,

814
00:58:57,458 --> 00:59:00,875
to jest jej film, jej świat,
jej teren. Do czasu”.

815
00:59:00,958 --> 00:59:03,208
Rytm pisaniny białej laski wskazuje,

816
00:59:03,291 --> 00:59:04,791
że czeka nas czarny film.

817
00:59:04,875 --> 00:59:07,500
Tak. Streszczenie. Nudy, nudy.

818
00:59:07,583 --> 00:59:09,541
O taśmie 35 z podwójną perforacją wie,

819
00:59:09,625 --> 00:59:11,541
bo mówiłem o tym na premierze.

820
00:59:11,625 --> 00:59:12,708
„Pozytywny…”

821
00:59:12,791 --> 00:59:14,750
„Prowadzi do wstrząsającej sceny

822
00:59:14,833 --> 00:59:17,125
przedawkowania na chińskim targowisku,

823
00:59:17,208 --> 00:59:19,500
gdy ujawnia się prawdziwy cel Elliota.

824
00:59:19,583 --> 00:59:22,875
Pokazać, jak system
traktuje kobiety o innym kolorze skóry”.

825
00:59:22,958 --> 00:59:24,333
I w tej właśnie chwili

826
00:59:24,416 --> 00:59:26,833
czarni subskrybenci LA Times wołają:

827
00:59:26,916 --> 00:59:28,791
„Po co, kurwa, mi to oglądać?”.

828
00:59:28,875 --> 00:59:31,375
To, że w filmie nie występują jej podobne,

829
00:59:31,458 --> 00:59:32,875
nie czyni go politycznym.

830
00:59:32,958 --> 00:59:36,375
- Co złego jest w filmach politycznych?
- Są męczące.

831
00:59:36,458 --> 00:59:38,000
Uwielbiasz polityczne filmy.

832
00:59:38,083 --> 00:59:41,000
Nie te, które białaska z LA Times
nazywa politycznymi.

833
00:59:41,083 --> 00:59:42,625
Pewnie lubi Rób, co należy.

834
00:59:42,708 --> 00:59:46,458
Nakręcony, gdy to nie było modne.
Dlatego jest taki rewolucyjny.

835
00:59:46,541 --> 00:59:48,583
„Kiedy Imani zostaje zatrzymana

836
00:59:48,666 --> 00:59:50,583
wbrew swojej woli,

837
00:59:50,666 --> 00:59:52,458
jako zagrożenie dla siebie i innych,

838
00:59:52,541 --> 00:59:55,916
po wstrząsającej scenie
z nożyczkami do paznokci…

839
00:59:56,000 --> 00:59:58,958
zostaje oddana
pod opiekę sympatycznej lekarki

840
00:59:59,041 --> 01:00:02,500
granej przez gwiazdę serialu TV…

841
01:00:02,583 --> 01:00:05,166
Ale Elliot zna wody, na które wypływa,

842
01:00:05,250 --> 01:00:09,333
i skrupulatnie, w genialny sposób
odrzuca trop białej zbawicielki”.

843
01:00:09,416 --> 01:00:11,666
Ciągle o jednym. Co za głupia…

844
01:00:11,750 --> 01:00:13,750
„Później, kiedy Imani znajduje się

845
01:00:14,791 --> 01:00:17,791
w domu swojego byłego chłopaka
i błaga o działkę,

846
01:00:17,875 --> 01:00:21,125
Elliot używa obiektywu zbliżeniowego”.
To ten sam obiektyw.

847
01:00:21,208 --> 01:00:22,875
„Klaustrofobia…”

848
01:00:22,958 --> 01:00:25,166
„Widz zaczyna kwestionować jego intencje,

849
01:00:25,250 --> 01:00:28,416
gdy upaja się traumą czarnej bohaterki.

850
01:00:28,500 --> 01:00:30,250
Wystarczyłaby sugestia.

851
01:00:30,333 --> 01:00:32,458
Choćby dla powściągliwego stylu

852
01:00:32,541 --> 01:00:34,875
lub by zachować dystans do drobiazgowego

853
01:00:34,958 --> 01:00:37,625
opisu agresji wobec kobiet
o innym kolorze skóry”.

854
01:00:37,708 --> 01:00:40,625
Czy to jakiś pierdolnięty żart?

855
01:00:40,708 --> 01:00:44,166
W następnej linijce! O szlag!

856
01:00:44,250 --> 01:00:47,083
Pisze, że to prawdziwe
pieprzone arcydzieło…

857
01:00:47,166 --> 01:00:50,458
Nie mogę już tego czytać.
Przecież to kretyńskie.

858
01:00:50,541 --> 01:00:54,458
Nie pojmuję, jak mogli zatrudnić
takiego półgłówka w LA Times.

859
01:00:54,541 --> 01:00:57,833
Pisze, że genialnie odrzucam
trop białej zbawicielki.

860
01:00:57,916 --> 01:00:59,041
Ona jest zbawicielką.

861
01:00:59,125 --> 01:01:00,833
Stara się ją uratować,

862
01:01:00,916 --> 01:01:03,375
więc w jaki sposób to niby odrzucam?

863
01:01:03,458 --> 01:01:05,583
Chcesz wiedzieć? Bo jestem czarny.

864
01:01:05,666 --> 01:01:08,083
Gdybym był biały,
napisałaby, że idę tym tropem.

865
01:01:08,166 --> 01:01:10,750
Jestem facetem,
więc kwestionuje moje intencje,

866
01:01:10,833 --> 01:01:13,291
pisząc, że upajam się traumą kobiety.

867
01:01:13,375 --> 01:01:14,666
„Wystarczyłaby sugestia”.

868
01:01:14,750 --> 01:01:17,833
Ja pierdolę! I czemu?
Bo Taylor zdjęła bluzkę?

869
01:01:17,916 --> 01:01:21,125
Po prostu nie uważa,
żeby nagość była konieczna.

870
01:01:21,208 --> 01:01:22,666
Nic nie jest konieczne.

871
01:01:22,750 --> 01:01:24,458
Nic z tego nie jest konieczne.

872
01:01:24,541 --> 01:01:28,875
Ruch, blokowanie, oświetlenie, cyfryzacja.

873
01:01:28,958 --> 01:01:30,500
To cięcie, tamto cięcie.

874
01:01:30,583 --> 01:01:33,958
Panorama… Nic nie ma znaczenia.
Chodzi tylko o chęci.

875
01:01:34,041 --> 01:01:36,875
Jeszcze nim napisała
ten durny, cipowaty tekst,

876
01:01:36,958 --> 01:01:40,041
miałem z nią taki sam problem,
jak po przeczytaniu

877
01:01:40,125 --> 01:01:42,083
tej pierdolonej, marnej recenzji.

878
01:01:42,166 --> 01:01:43,708
Ona nie patrzy na film.

879
01:01:43,791 --> 01:01:46,916
Na pomysły, na emocje.

880
01:01:47,000 --> 01:01:49,416
Kino nie potrzebuje
pieprzonego przesłania.

881
01:01:49,500 --> 01:01:51,875
Potrzebuje serca i ekscytacji.

882
01:01:51,958 --> 01:01:55,041
Takie kretynki odbierają mu tajemnicę,

883
01:01:55,125 --> 01:01:58,041
bo muszą mieć wszystko podane na tacy.

884
01:01:58,125 --> 01:02:01,625
Przeraża je coś,
co jest potencjalnie niebezpieczne,

885
01:02:01,708 --> 01:02:03,791
bo muszą przewidywać kulturę.

886
01:02:03,875 --> 01:02:07,875
Ta debilka nie powinna pisać do LA Times,

887
01:02:07,958 --> 01:02:11,125
ale trzymać tabliczki ze słoneczkiem
w lokalnej TV,

888
01:02:11,208 --> 01:02:14,208
bo nadaje się tylko na prezentera pogody!

889
01:02:16,250 --> 01:02:17,625
Na pogodynkę.

890
01:02:18,958 --> 01:02:20,083
Nieważne.

891
01:02:21,375 --> 01:02:24,291
Pieprzona… Dorotka…

892
01:02:28,041 --> 01:02:29,208
Malcolm!

893
01:02:30,000 --> 01:02:31,000
Co?

894
01:02:32,125 --> 01:02:34,833
Nazwała go majstersztykiem.

895
01:02:37,708 --> 01:02:39,000
Mam to w dupie.

896
01:02:39,541 --> 01:02:41,666
Jestem konsekwentny, nie tak jak ona.

897
01:02:42,208 --> 01:02:43,958
Nie wszystko wynika z tożsamości.

898
01:02:44,041 --> 01:02:47,375
Nie odrzucam tropu białej zbawicielki,
bo jestem czarny,

899
01:02:47,458 --> 01:02:50,041
i nie wchodzę w coś, bo jestem facetem!

900
01:02:50,125 --> 01:02:51,791
Tożsamość nie jest stała.

901
01:02:51,875 --> 01:02:55,000
Czy możliwe jest męskie spojrzenie,
gdy filmowiec jest gejem?

902
01:02:55,083 --> 01:02:57,250
I jak bardzo? A jeśli jest aseksualny?

903
01:02:57,333 --> 01:02:59,708
Albo transpłciowy i o tym nie wiemy?

904
01:02:59,791 --> 01:03:02,916
Można tylko spojrzeć wstecz
i się zastanawiać!

905
01:03:03,833 --> 01:03:07,791
Czemu Ben Hecht i Selznick,
dwóch pieprzonych Żydów,

906
01:03:07,875 --> 01:03:10,958
spędziło tyle czasu
nad Przeminęło z wiatrem?

907
01:03:11,041 --> 01:03:16,125
Do dziś nikt nie umie wyjaśnić, czemu
Billy Wilder nakręcił W duchu St. Louis,

908
01:03:16,208 --> 01:03:19,250
gloryfikując tego nazistowskiego
drania Lindbergha.

909
01:03:19,333 --> 01:03:22,750
Czemu Ida Lupino uwielbiała
kino noir i brutalnych mężczyzn.

910
01:03:22,833 --> 01:03:24,875
Czemu Ed Wood nosił damskie majtki?

911
01:03:24,958 --> 01:03:29,250
Robił w tych majtkach filmy klasy B
o pieprzonych kosmitach.

912
01:03:29,333 --> 01:03:32,500
Fascynacja Elaine May
emocjonalnie niedorozwiniętymi gośćmi.

913
01:03:32,583 --> 01:03:35,166
Czy identyfikowała się z nimi?

914
01:03:35,250 --> 01:03:38,541
Nienawidziła ich,
ale chciała ich poznać poprzez pracę?

915
01:03:38,625 --> 01:03:42,916
Dlatego że Barry Jenkins nie jest gejem,
Moonlight jest taki uniwersalny?

916
01:03:43,000 --> 01:03:46,083
Czy przez to, że Cukor był gejem,
lepiej rozumiał kobiety?

917
01:03:46,166 --> 01:03:47,791
Rzecz w tym, że nie wiemy!

918
01:03:47,875 --> 01:03:50,666
Co skłania do działania filmowca? Artystę?

919
01:03:52,583 --> 01:03:56,666
Czemu Pontecorvo,
pieprzony włosko-żydowski bogacz…

920
01:03:56,750 --> 01:04:00,750
Skąd u niego taka więź
z muzułmańskimi partyzantami z Algierii,

921
01:04:00,833 --> 01:04:02,958
że nakręcił cholerną Bitwę o Algier?

922
01:04:03,041 --> 01:04:05,458
Pieprzony klasyk! No powiedz!

923
01:04:05,541 --> 01:04:07,666
Wyjaśnisz mi to? Panno wszystkowiedząca!

924
01:04:07,750 --> 01:04:11,708
Wyjaśnisz mi? Nie potrafisz, co?
A czemu? Bo nikt tego nie wie!

925
01:04:11,791 --> 01:04:15,791
Kto to, kurwa, wie?
Czemu nakręciłem scenę tak, a nie siak?

926
01:04:15,875 --> 01:04:17,833
Bo jestem heteroseksualnym facetem?

927
01:04:17,916 --> 01:04:19,750
Bo znieczuliłem się na przemoc?

928
01:04:19,833 --> 01:04:23,125
A może wierzę,
że trauma na ekranie sprawi,

929
01:04:23,208 --> 01:04:25,833
że widzowie poczują tę traumę?

930
01:04:25,916 --> 01:04:27,958
To jest tajemnica sztuki. Kina.

931
01:04:28,041 --> 01:04:31,166
Co sprawia, że ktoś coś robi albo mówi.

932
01:04:31,250 --> 01:04:34,791
Można krytykować system,
który jak każdy pieprzony system

933
01:04:34,875 --> 01:04:36,083
jest biały jak chuj,

934
01:04:36,166 --> 01:04:38,791
a w naszej branży jest białym facetem!

935
01:04:38,875 --> 01:04:40,541
Ja pierdolę!

936
01:04:40,625 --> 01:04:42,625
Całe życie czekam i pytam:

937
01:04:42,708 --> 01:04:44,416
„Gdzie ci czarni filmowcy,

938
01:04:44,500 --> 01:04:46,958
mamy dość białych brytyjskich chłoptasi

939
01:04:47,041 --> 01:04:50,750
całych w emocjach,
próbujących przezwyciężyć wadę wrodzoną,

940
01:04:50,833 --> 01:04:53,375
by ocalić pieprzoną królową
przed Hitlerem”.

941
01:04:53,458 --> 01:04:55,416
Wyświadczcie mi przysługę.

942
01:04:55,500 --> 01:04:58,708
Zabrońcie filmów z postscriptum,
a będzie dobrze.

943
01:04:59,625 --> 01:05:02,166
Będzie cholernie świetnie!

944
01:05:02,250 --> 01:05:06,666
Ale wypisywać takie gówno? Takie bzdety?

945
01:05:06,750 --> 01:05:09,833
Szufladkować innych,
bo nie kocha się kina,

946
01:05:09,916 --> 01:05:12,958
bo nie umie się pisać o formie,
przekazie i technice.

947
01:05:13,041 --> 01:05:15,458
Nie potrafisz pisać o emocjach,

948
01:05:15,541 --> 01:05:17,750
bo się boisz, że nikt nie będzie klikał

949
01:05:17,833 --> 01:05:20,333
lub że czytelnicy
zwrócą się przeciw tobie.

950
01:05:20,416 --> 01:05:23,458
Wal się za to,
że przez ciebie artyści nie marzą

951
01:05:23,541 --> 01:05:26,833
o tym, jakie może być życie dla innych.
Wal się!

952
01:05:26,916 --> 01:05:28,583
Wal się kaktusem!

953
01:05:28,666 --> 01:05:31,833
Nawet jeśli ci nie wyjdzie, wal się!

954
01:05:31,916 --> 01:05:33,708
Przez ciebie tworzą to banalne,

955
01:05:33,791 --> 01:05:35,875
bezpieczne, patetyczne gówno!

956
01:05:35,958 --> 01:05:38,416
Przez ciebie! Nie przeze mnie! Ciebie!

957
01:05:39,916 --> 01:05:43,708
Powinnaś być odważna! Brawurowa!

958
01:05:43,791 --> 01:05:46,083
Ludzie powinni kochać brawurę!

959
01:05:46,166 --> 01:05:48,250
Powinni krzyczeć na całe gardło!

960
01:05:48,333 --> 01:05:52,416
Hej, Karen! Hej, Al!

961
01:05:52,500 --> 01:05:56,250
Słyszę cię i mam to w dupie!

962
01:05:56,333 --> 01:06:00,375
Bo nic się nie poprawi
bez buntu przeciwko purystycznym,

963
01:06:00,458 --> 01:06:03,708
moralistycznym, akademickim nonsensom,
takiego jak Spika'a Lee

964
01:06:03,791 --> 01:06:06,666
przeciw białemu systemowi
w filmie Rób, co należy.

965
01:06:06,750 --> 01:06:08,916
Zwykle życzę komuś takiemu śmierci.

966
01:06:09,000 --> 01:06:11,583
Komuś bez krzty pieprzonej wyobraźni.

967
01:06:11,666 --> 01:06:14,458
Ale tym razem będę się dla niej modlił,

968
01:06:14,541 --> 01:06:17,666
jak nauczyła mnie mama,
o zespół cieśni nadgarstka,

969
01:06:17,750 --> 01:06:19,583
aż jej ręce dostaną pokurczu

970
01:06:19,666 --> 01:06:24,875
i nie będzie już mogła wypisywać
takich pieprzonych bzdur!

971
01:06:31,416 --> 01:06:33,125
O Boże!

972
01:06:36,666 --> 01:06:39,416
Tak reagujesz na dobrą recenzję?

973
01:06:43,625 --> 01:06:44,833
Odwaliło ci.

974
01:06:45,833 --> 01:06:47,708
Bredzisz.

975
01:06:50,333 --> 01:06:53,166
Masz nierówno pod sufitem.

976
01:06:54,375 --> 01:06:56,958
Wiem. Nie mam już siły walczyć.

977
01:06:57,041 --> 01:06:59,666
Walczyłeś wyłącznie ze sobą.

978
01:07:02,875 --> 01:07:04,541
Myślisz, że jesteś pierwszy,

979
01:07:04,625 --> 01:07:07,708
który ma problemy z krytykami?

980
01:07:07,791 --> 01:07:08,708
Jasne, że nie.

981
01:07:08,791 --> 01:07:11,166
Bo to ciągle to samo gówno.

982
01:07:11,583 --> 01:07:13,000
No i? Chcesz kręcić filmy,

983
01:07:14,541 --> 01:07:16,541
ale nikt nie może ich krytykować?

984
01:07:17,458 --> 01:07:20,458
Daj sobie spokój.

985
01:07:20,541 --> 01:07:22,375
„O nie! Ktoś skrytykował mój film”.

986
01:07:22,458 --> 01:07:24,791
Pieprzyć tych zgnuśniałych krytyków.

987
01:07:24,875 --> 01:07:30,041
Malcolm, nie utrzymujesz się
z garncarstwa.

988
01:07:30,125 --> 01:07:34,750
Jesteś filmowcem,
a to najbardziej kapitalistyczna

989
01:07:34,833 --> 01:07:37,750
i mainstreamowa forma sztuki na świecie.

990
01:07:37,833 --> 01:07:40,125
Ile razy by Taylor nie mówiła E! News,

991
01:07:40,208 --> 01:07:41,958
że jest pieprzoną komunistką.

992
01:07:42,041 --> 01:07:44,041
- Co takiego?
- Albo maoistką.

993
01:07:44,125 --> 01:07:45,750
- Przestań.
- Coś takiego.

994
01:07:45,833 --> 01:07:48,250
Mogła mówić o redystrybucji bogactwa,

995
01:07:48,333 --> 01:07:49,375
braku socjalu.

996
01:07:49,458 --> 01:07:51,958
- Promując film?
- O opiece zdrowia psychicznego…

997
01:07:52,041 --> 01:07:53,625
- Bilet za 15 $?
- Mówię tylko.

998
01:07:53,708 --> 01:07:54,833
W E! News.

999
01:07:55,500 --> 01:07:56,916
W Entertainment Tonight.

1000
01:07:58,291 --> 01:08:00,458
A ty rozkminiasz, czemu biała laska

1001
01:08:00,541 --> 01:08:02,500
pisze w recenzji o psychiatrykach.

1002
01:08:04,000 --> 01:08:04,916
Bo…

1003
01:08:06,666 --> 01:08:09,458
Kurde, masz rację.

1004
01:08:09,541 --> 01:08:10,375
Co nie?

1005
01:08:12,750 --> 01:08:13,583
Tak.

1006
01:08:14,583 --> 01:08:16,541
Przykro mi to mówić…

1007
01:08:17,625 --> 01:08:19,750
ale nikt tu nie jest radykalny.

1008
01:08:19,833 --> 01:08:23,375
- Taylor jest.
- Bzdura. Lubi za taką uchodzić w TV.

1009
01:08:23,458 --> 01:08:24,458
To znaczy?

1010
01:08:25,791 --> 01:08:27,583
Wszyscy się sprzedajecie.

1011
01:08:28,166 --> 01:08:30,125
- Nazywasz mnie dziwką?
- Tak.

1012
01:08:31,000 --> 01:08:31,958
Wal się.

1013
01:08:32,041 --> 01:08:34,625
Jesteś dziwką! Pewnie, że tak. Ale spoko.

1014
01:08:35,416 --> 01:08:37,458
Rozpaczliwie zgrywasz mądralę,

1015
01:08:37,541 --> 01:08:40,041
bo rekompensujesz sobie bycie dziwką.

1016
01:08:40,125 --> 01:08:42,666
Zamiast po prostu zrozumieć, że…

1017
01:08:42,750 --> 01:08:45,625
taki jest świat prostytucji.

1018
01:08:45,708 --> 01:08:49,291
Aktorka w sukience za dwa tysiące dolców

1019
01:08:49,375 --> 01:08:51,125
gada o socjalizmie,

1020
01:08:51,208 --> 01:08:53,666
bo boi się przyznać, że…

1021
01:08:53,750 --> 01:08:55,750
jest tylko pieprzoną aktorką.

1022
01:08:56,416 --> 01:08:57,791
Czego tu się wstydzić?

1023
01:08:58,375 --> 01:09:00,916
Potem każde medium od rozrywki

1024
01:09:01,000 --> 01:09:04,666
trąbi o jej wezwaniach do rewolucji.

1025
01:09:04,750 --> 01:09:07,750
Nie dlatego, że im zależy
i chcą upowszechnić przesłanie.

1026
01:09:07,833 --> 01:09:12,291
Ale dlatego, że nic nie sprzedaje się
lepiej niż zniesmaczenie.

1027
01:09:14,291 --> 01:09:16,041
Tak się zwiększa klikalność.

1028
01:09:16,125 --> 01:09:19,083
A wy, durnie,
za każdym razem się nabieracie.

1029
01:09:20,250 --> 01:09:22,708
Kogo obchodzi, co macie do powiedzenia.

1030
01:09:23,666 --> 01:09:24,666
Nikogo.

1031
01:09:25,291 --> 01:09:27,208
Przebieracie się dla pieniędzy.

1032
01:09:28,750 --> 01:09:34,416
To typowo amerykańska forma prostytucji.

1033
01:09:35,458 --> 01:09:37,916
I wszyscy czujecie się winni.

1034
01:09:38,875 --> 01:09:42,833
Wiesz co? Rób tak dalej.
Prostytuuj się. Spoko.

1035
01:09:45,250 --> 01:09:48,458
Dostałeś świetną recenzję z gwiazdką.

1036
01:09:50,458 --> 01:09:53,083
Tylko płakać.

1037
01:09:57,541 --> 01:09:58,750
Jestem dziwką, co?

1038
01:10:00,000 --> 01:10:01,166
Jak najbardziej.

1039
01:10:03,458 --> 01:10:06,375
- Kocham cię.
- Nie manipuluj mną.

1040
01:10:48,000 --> 01:10:49,291
Dobra.

1041
01:10:49,375 --> 01:10:51,458
Mam plan.

1042
01:10:52,375 --> 01:10:53,666
Cieszy mnie to, co robimy.

1043
01:10:55,250 --> 01:10:57,000
O Boże. Dzięki Bogu. Chcę…

1044
01:10:57,583 --> 01:10:58,833
to robić całą noc.

1045
01:10:59,458 --> 01:11:00,458
Taki jest plan.

1046
01:11:01,041 --> 01:11:02,291
A teraz pójdę…

1047
01:11:03,416 --> 01:11:04,500
do łazienki…

1048
01:11:05,333 --> 01:11:06,875
bo muszę się wysikać.

1049
01:11:06,958 --> 01:11:08,375
- Dobrze?
- Tak.

1050
01:11:08,458 --> 01:11:12,125
Tylko myślmy pozytywnie. Same dobre myśli.

1051
01:11:12,833 --> 01:11:15,000
Czekaj tu. Wyglądasz bosko.

1052
01:11:15,083 --> 01:11:16,833
- Nie ruszaj się.
- Dobrze.

1053
01:11:16,916 --> 01:11:19,125
- Nigdzie nie idź.
- Dobrze.

1054
01:11:21,916 --> 01:11:22,875
Hej.

1055
01:11:24,375 --> 01:11:25,750
O Boże. O mój…

1056
01:12:17,875 --> 01:12:18,875
Malcolm?

1057
01:12:23,500 --> 01:12:24,333
Tak?

1058
01:12:28,000 --> 01:12:30,333
Czy obiecasz, że odpowiesz mi na pytanie,

1059
01:12:30,416 --> 01:12:32,166
tak że nie poczuję się podle?

1060
01:12:35,625 --> 01:12:36,541
Tak.

1061
01:12:45,250 --> 01:12:46,750
Czemu mnie nie obsadziłeś?

1062
01:12:57,541 --> 01:12:59,833
Na początku pisałeś tę rolę dla mnie.

1063
01:13:02,958 --> 01:13:04,708
Czemu mi jej nie dałeś?

1064
01:13:11,708 --> 01:13:14,250
A więc o to się od początku rozchodzi?

1065
01:13:15,958 --> 01:13:16,833
Nie.

1066
01:13:16,916 --> 01:13:18,541
- Bredzisz, Marie.
- Nie o to.

1067
01:13:18,625 --> 01:13:21,166
- Kłamiesz. O to.
- Nie kłamię.

1068
01:13:24,083 --> 01:13:27,916
Był moment, że mieliśmy to robić razem.

1069
01:13:30,083 --> 01:13:32,125
Nie wiem, kiedy to się zmieniło.

1070
01:13:33,625 --> 01:13:37,041
Nie wiem, kiedy ani jak.
Wiem tylko, że byłam na widowni.

1071
01:13:38,833 --> 01:13:40,666
I myślałam: „Rany.

1072
01:13:44,125 --> 01:13:46,625
Wcale nie chciałam z tego zrezygnować”.

1073
01:13:50,166 --> 01:13:53,250
Nie chcę analizować,
czemu obsadziłeś Taylor,

1074
01:13:54,875 --> 01:13:56,875
ale świetnie umiesz walczyć.

1075
01:13:57,708 --> 01:14:00,083
Naprawdę. Walczyłeś, żeby nakręcić film,

1076
01:14:00,166 --> 01:14:03,791
taki jak chciałeś.
Dlaczego nie walczyłeś o mnie?

1077
01:14:08,875 --> 01:14:10,583
Bo byłabym dobra.

1078
01:14:12,958 --> 01:14:14,208
Tak.

1079
01:14:16,083 --> 01:14:17,458
Może nawet lepsza.

1080
01:14:20,208 --> 01:14:21,208
A więc to tak.

1081
01:14:22,458 --> 01:14:25,125
- Co?
- Cholerna prawda.

1082
01:14:25,208 --> 01:14:28,625
Przez całą noc mieszasz wszystko z błotem,

1083
01:14:28,708 --> 01:14:32,791
a na koniec okazuje się,
że jesteś po prostu zazdrosna.

1084
01:14:32,875 --> 01:14:34,333
- Wcale nie.
- Jesteś.

1085
01:14:34,416 --> 01:14:36,250
- Nie jestem.
- Jasne, że tak.

1086
01:14:36,333 --> 01:14:39,125
To, co teraz czuję, to coś głębszego.

1087
01:14:40,583 --> 01:14:41,791
To nie zazdrość.

1088
01:14:42,458 --> 01:14:44,291
Proszę cię, Marie.

1089
01:14:44,375 --> 01:14:46,791
Już nie mogę opowiedzieć swojej historii.

1090
01:14:47,875 --> 01:14:53,000
Wyartykułować tego chaosu,
który noszę w sobie,

1091
01:14:53,083 --> 01:14:54,291
bo już to zrobiłeś.

1092
01:14:55,583 --> 01:14:57,625
Ty i Taylor to zrobiliście.

1093
01:14:58,875 --> 01:15:00,916
Wiem, że on nie jest tylko mój.

1094
01:15:01,625 --> 01:15:02,750
Wiem o tym.

1095
01:15:03,541 --> 01:15:05,916
Przydarzył się tobie i mnie.

1096
01:15:06,000 --> 01:15:09,125
Różnica polega na tym,
że ty mogłeś przerobić to gówno

1097
01:15:09,208 --> 01:15:10,833
w coś pięknego.

1098
01:15:13,541 --> 01:15:14,875
W coś dobrego.

1099
01:15:15,833 --> 01:15:16,958
W coś, co…

1100
01:15:18,583 --> 01:15:20,291
Co by wszystkich poruszyło.

1101
01:15:21,958 --> 01:15:23,916
A ja z tym zostałam.

1102
01:15:33,125 --> 01:15:34,208
Tak.

1103
01:15:34,291 --> 01:15:37,458
Szkoda, że nie mogliśmy
tego zrobić wspólnie.

1104
01:15:37,541 --> 01:15:39,916
Będę szczera do bólu, tak…

1105
01:15:41,416 --> 01:15:42,875
byłabym lepsza.

1106
01:15:44,708 --> 01:15:46,208
Bo ja tego doświadczyłam.

1107
01:15:47,583 --> 01:15:48,666
Żyłam tym.

1108
01:15:52,583 --> 01:15:55,958
Dzięki mnie twój film też byłby lepszy.

1109
01:15:58,291 --> 01:15:59,666
Rzuciłaś granie.

1110
01:15:59,750 --> 01:16:02,333
Przecież zaprosiłem cię na casting.

1111
01:16:02,416 --> 01:16:06,458
Zgodziłaś się, ale niechętnie.
Masz talent, ale to nie wszystko.

1112
01:16:07,291 --> 01:16:09,375
Nie wszystko. Musisz tego chcieć.

1113
01:16:10,166 --> 01:16:13,375
- Zaufaj mi, chciałam tę rolę.
- Gówno prawda.

1114
01:16:13,458 --> 01:16:16,416
Nie próbowałaś,
taka jest brutalna rzeczywistość.

1115
01:16:16,500 --> 01:16:18,875
Ten sam instynkt, który ma Imani,

1116
01:16:18,958 --> 01:16:22,333
polegający na sabotowaniu siebie,

1117
01:16:22,416 --> 01:16:23,541
nadal w tobie jest.

1118
01:16:24,083 --> 01:16:27,833
- Nie próbowałam, bo mnie nie chciałeś.
- A teraz grasz ofiarę.

1119
01:16:30,500 --> 01:16:33,958
Powiesz, że czułaś,
że cię nie chcę, więc nie próbowałaś.

1120
01:16:41,375 --> 01:16:43,083
Mam cię, kurwa, dość.

1121
01:17:08,125 --> 01:17:12,041
Ty pieprzony, złodziejski oszuście!

1122
01:17:12,125 --> 01:17:15,750
Nie chciałeś mnie,
bo musiałbyś dzielić ze mną scenę.

1123
01:17:15,833 --> 01:17:18,291
Nie byłbyś jedynym autorem tego filmu.

1124
01:17:18,375 --> 01:17:21,875
Byłoby coś więcej
poza tobą i twoim geniuszem,

1125
01:17:21,958 --> 01:17:26,208
bo gdyby mnie pytali,
odpowiadałabym, że mnie to spotkało.

1126
01:17:26,291 --> 01:17:29,916
I wszyscy zadaliby sobie pytanie,
kto tu jest utalentowany.

1127
01:17:30,000 --> 01:17:33,083
Jeśli to masz sobie do powiedzenia,
nie krępuj się.

1128
01:17:33,166 --> 01:17:34,416
Chodzi o własność.

1129
01:17:34,500 --> 01:17:36,333
O iluzję, jaką chcesz stworzyć,

1130
01:17:36,416 --> 01:17:38,375
że film nie jest wysiłkiem wspólnym.

1131
01:17:38,458 --> 01:17:41,041
Ty tego dokonałeś,
a reszta tylko słuchała,

1132
01:17:41,125 --> 01:17:44,166
bo gdyby film był autentyczny dzięki mnie,

1133
01:17:44,250 --> 01:17:46,583
nie mógłbyś stroszyć swoich piórek!

1134
01:17:46,666 --> 01:17:48,416
Dlatego mi nie podziękowałeś.

1135
01:17:48,500 --> 01:17:51,125
- I dlatego nie dałeś mi roli.
- Autentyzm.

1136
01:17:51,208 --> 01:17:53,208
- Tak.
- Czyż to nie słowo dnia?

1137
01:17:53,291 --> 01:17:56,250
Cały wieczór go słuchałam.
„Jaki autentyczny twórca”.

1138
01:17:56,333 --> 01:17:57,416
„Autentyczny film”.

1139
01:17:57,500 --> 01:17:59,166
„Autentyczny głos”.

1140
01:17:59,250 --> 01:18:00,875
Wiesz, czemu kochają to słowo?

1141
01:18:00,958 --> 01:18:02,666
Nie wiedzą, czemu coś jest dobre.

1142
01:18:02,750 --> 01:18:03,958
Autentyzm to klucz.

1143
01:18:04,041 --> 01:18:06,250
Tak myślisz, bo tyle masz do zaoferowania.

1144
01:18:06,333 --> 01:18:08,875
- Jak każdy.
- Tyle mam do zaoferowania.

1145
01:18:08,958 --> 01:18:11,458
Jedyne, co ludzie nieznający się na kinie

1146
01:18:11,541 --> 01:18:13,250
mają do zaoferowania…

1147
01:18:13,333 --> 01:18:14,875
Tobie nic nie oferuję.

1148
01:18:14,958 --> 01:18:18,500
Nie znają się na kinie,
ale uwielbiają gadać o autentyzmie.

1149
01:18:18,583 --> 01:18:19,916
Gówno wiedzą o kinie.

1150
01:18:20,000 --> 01:18:22,583
Obywatel Kane,
Najlepsze lata naszego życia…

1151
01:18:22,666 --> 01:18:24,666
Każdy ma to, kurwa, w dupie!

1152
01:18:24,750 --> 01:18:28,083
Autentyzm. Kurwa. Znają go na wylot.

1153
01:18:28,166 --> 01:18:30,916
Autentyzm się nie liczy,
twoja perspektywa się…

1154
01:18:31,000 --> 01:18:32,458
Ty nie masz perspektywy!

1155
01:18:32,541 --> 01:18:34,875
Odtwarzanie rzeczywistości
nie jest ciekawe.

1156
01:18:34,958 --> 01:18:37,500
Chodzi o interpretację rzeczywistości.

1157
01:18:37,583 --> 01:18:39,875
O to, jak ją czujesz, jak ją pokazujesz

1158
01:18:39,958 --> 01:18:41,291
i co w niej odkrywasz.

1159
01:18:41,375 --> 01:18:43,208
Twoja perspektywa.

1160
01:18:43,291 --> 01:18:46,583
Trzymanie kamery
i naciskanie guzika „start” nadaje się

1161
01:18:46,666 --> 01:18:48,583
na pieprzone wideo z YouTube'a.

1162
01:18:48,666 --> 01:18:50,375
To spowiedź albo pamiętnik.

1163
01:18:50,458 --> 01:18:52,541
Widzieliśmy to i słyszeliśmy setki razy.

1164
01:18:52,625 --> 01:18:56,166
Twoje doświadczenie,
życie, walka, nic nie ma znaczenia.

1165
01:18:56,250 --> 01:18:59,833
Byłeś ćpunem, nuda!
Przedawkowujesz, nic ciekawego.

1166
01:18:59,916 --> 01:19:02,041
Chodzi o zamianę tych emocji

1167
01:19:02,125 --> 01:19:04,625
i chwil w coś filmowego i poruszającego.

1168
01:19:04,708 --> 01:19:06,458
Więc wiesz co? Powodzenia.

1169
01:19:08,000 --> 01:19:09,500
- Nienawidzę cię!
- Ja też.

1170
01:19:09,583 --> 01:19:11,458
- Ja bardziej!
- Ja bardziej!

1171
01:19:11,541 --> 01:19:13,125
Nienawidzę cię!

1172
01:19:18,250 --> 01:19:19,583
Pierdolony dupek!

1173
01:19:22,833 --> 01:19:24,666
Pierdolona świruska.

1174
01:20:39,583 --> 01:20:44,333
Co robisz? Odłóż ten nóż. Marie?

1175
01:20:46,750 --> 01:20:49,250
Pamiętasz moje antydepresanty?

1176
01:20:51,916 --> 01:20:53,916
Już ich nie biorę.

1177
01:20:57,166 --> 01:21:00,791
Nie radzę sobie. W ogóle sobie nie radzę.

1178
01:21:05,208 --> 01:21:06,875
Nigdy nie byłam czysta.

1179
01:21:08,750 --> 01:21:10,916
I nie planuję być.

1180
01:21:15,250 --> 01:21:16,583
Jestem gówno warta.

1181
01:21:17,541 --> 01:21:18,583
Kłamię.

1182
01:21:21,208 --> 01:21:22,625
Zdradziłam cię.

1183
01:21:29,000 --> 01:21:30,666
Z twoimi kumplami.

1184
01:21:38,750 --> 01:21:40,166
Pieprzyłam się z nimi.

1185
01:21:41,333 --> 01:21:43,875
Boże, chyba mi odwala.

1186
01:21:54,625 --> 01:21:56,625
Okradłam twoją matkę.

1187
01:21:58,041 --> 01:21:59,916
A wiesz, co jest najgorsze?

1188
01:22:01,041 --> 01:22:02,416
Mam to gdzieś.

1189
01:22:03,416 --> 01:22:04,458
To nieważne.

1190
01:22:05,875 --> 01:22:07,208
Bo na to zasługuję.

1191
01:22:16,083 --> 01:22:18,041
Gdzie są pierdolone piguły?

1192
01:22:22,125 --> 01:22:23,583
Gdzie piguły?

1193
01:22:37,833 --> 01:22:40,541
I to ci daje autentyzm.

1194
01:22:51,166 --> 01:22:53,750
Szlag! Czemu nie zrobiłaś tego
na castingu?

1195
01:23:09,125 --> 01:23:12,958
Jesteś najbardziej nieznośną,
upartą i wredną kobietą,

1196
01:23:13,041 --> 01:23:15,083
jaką w życiu poznałem.

1197
01:23:15,166 --> 01:23:17,250
Raz chcę ci uciąć głowę,

1198
01:23:17,333 --> 01:23:20,250
a za chwilę pocałować
tę piękną, głupiutką buzię.

1199
01:23:21,125 --> 01:23:22,250
Kocham cię.

1200
01:23:23,041 --> 01:23:23,875
Kocham cię.

1201
01:23:25,416 --> 01:23:27,291
- Pobierzemy się?
- Nie mam nastroju.

1202
01:23:27,375 --> 01:23:29,500
Powinniśmy się pobrać i rozwieść

1203
01:23:29,583 --> 01:23:31,458
parę razy, możemy zacząć od razu.

1204
01:23:31,541 --> 01:23:32,666
Nie.

1205
01:23:34,416 --> 01:23:37,250
- Jestem napalony.
- Ja nie.

1206
01:23:40,125 --> 01:23:41,333
Pieprzona psychopatka!

1207
01:23:42,000 --> 01:23:45,000
W całym tym obłędzie
chodziło o ciebie i tę scenę

1208
01:23:45,083 --> 01:23:47,208
pokazującą mi, że przebiłabyś Taylor,

1209
01:23:47,291 --> 01:23:49,875
by zasiać ziarno wątpliwości
w mojej głowie,

1210
01:23:49,958 --> 01:23:51,500
że film mógł być lepszy.

1211
01:23:51,583 --> 01:23:53,583
- Właśnie o to ci chodziło.
- Nie.

1212
01:23:53,666 --> 01:23:55,125
- Nieprawda.
- Nie.

1213
01:23:57,208 --> 01:23:58,208
Genialne!

1214
01:24:12,125 --> 01:24:15,000
Wiesz, co jest ciekawe w tym,
że laska z LA Times

1215
01:24:15,083 --> 01:24:16,958
zjechała tę scenę w recenzji?

1216
01:24:17,041 --> 01:24:18,750
Marie, kogo to obchodzi?

1217
01:24:18,833 --> 01:24:22,541
Zawsze mówiłam, że w filmie
ta scena najmniej mi się podoba.

1218
01:24:23,583 --> 01:24:25,000
A w scenariuszu najbardziej.

1219
01:24:25,708 --> 01:24:27,958
Możemy pogadać o tym później?

1220
01:24:28,041 --> 01:24:30,708
- Ale to ważne.
- Błagam.

1221
01:24:31,708 --> 01:24:33,541
Żeby zastanowić się czemu.

1222
01:24:36,166 --> 01:24:38,000
- Nie uważasz?
- Nie.

1223
01:24:38,083 --> 01:24:42,375
Nie po to, żeby odrzeć cię z tajemnicy,
ale by zaspokoić ciekawość.

1224
01:24:43,333 --> 01:24:46,750
Może z chęci stania się lepszym artystą.

1225
01:24:47,625 --> 01:24:50,041
Jesteś męcząca.

1226
01:24:51,125 --> 01:24:53,791
Będziesz taka w wieku 70 lat
czy się zmęczysz?

1227
01:24:53,875 --> 01:24:55,583
To zależy, gdzie ty będziesz.

1228
01:24:55,666 --> 01:24:58,458
Będę mieszkał z białą laską z LA Times,

1229
01:24:58,541 --> 01:25:00,708
bo z nią przynajmniej wygram kłótnię.

1230
01:25:00,791 --> 01:25:05,208
Zastanawia mnie,
czemu widziałam tę scenę całkiem inaczej.

1231
01:25:05,291 --> 01:25:09,500
- Nie wiem. Jak ją widziałaś?
- Była mniej drastyczna.

1232
01:25:09,583 --> 01:25:12,291
Nie zaatakował Imani?
Tak było w scenariuszu.

1233
01:25:12,375 --> 01:25:16,875
Zaatakował. Ale nie wyobrażałam sobie,
że ona będzie bez bluzki.

1234
01:25:16,958 --> 01:25:18,666
- Co za różnica?
- Miała gołe cycki.

1235
01:25:18,750 --> 01:25:21,250
- No i?
- Poddałeś ją seksualizacji.

1236
01:25:21,333 --> 01:25:23,958
Włączając teraz kamerę,
poddałbym cię seksualizacji

1237
01:25:24,041 --> 01:25:26,083
czy to po prostu twój nocny strój?

1238
01:25:26,166 --> 01:25:27,333
Nie mam gołych cycków.

1239
01:25:27,416 --> 01:25:30,125
Z restauracji z miejsca byś wyleciała.

1240
01:25:30,208 --> 01:25:33,041
- Zresztą to był pomysł Taylor.
- Nie wątpię.

1241
01:25:33,125 --> 01:25:37,333
Przez to wszystko
stało się bardziej drastyczne.

1242
01:25:37,416 --> 01:25:38,875
Pomyślałam tylko…

1243
01:25:40,125 --> 01:25:42,916
że może scena byłaby inna,
gdybyś był kobietą.

1244
01:25:43,708 --> 01:25:46,958
Tak, ale wtedy cały film
nakręciłbym inaczej,

1245
01:25:47,041 --> 01:25:49,500
bo nie byłbym sobą, tylko kobietą.

1246
01:25:49,583 --> 01:25:51,541
Miałbym całkiem inną wrażliwość.

1247
01:25:51,625 --> 01:25:53,625
Ale to nie inteligentna krytyka

1248
01:25:53,708 --> 01:25:58,000
na podstawie 600 bilionów
niepodjętych decyzji z powodu niepewnej,

1249
01:25:58,083 --> 01:26:00,458
hipotetycznej oceny czyjejś tożsamości.

1250
01:26:00,541 --> 01:26:02,833
Zamiast decyzji, które zostały podjęte.

1251
01:26:02,916 --> 01:26:05,625
Nie mówię, że to wielka myślicielka.

1252
01:26:05,708 --> 01:26:07,375
To dobrze. Bo to idiotka.

1253
01:26:07,458 --> 01:26:10,333
Zastanawiam się tylko,
czy film byłby lepszy,

1254
01:26:10,416 --> 01:26:12,041
gdybyś miał ciut kobiecości.

1255
01:26:12,125 --> 01:26:15,791
- Kogo to obchodzi?
- Mnie.

1256
01:26:15,875 --> 01:26:18,250
Mnie, bo zastanawiam się,

1257
01:26:18,333 --> 01:26:20,208
czy jej problem z tobą filmowcem

1258
01:26:20,291 --> 01:26:22,458
nie jest taki jak mój z tobą partnerem.

1259
01:26:23,208 --> 01:26:24,041
Cóż…

1260
01:26:26,041 --> 01:26:30,625
To powiedziawszy, biała laska stwierdza,
że nakręciłem majstersztyk.

1261
01:26:31,500 --> 01:26:32,875
Nagle ci się podoba?

1262
01:26:33,416 --> 01:26:36,166
Masz przed sobą cholernego geniusza.

1263
01:26:37,416 --> 01:26:38,625
Ja mówię serio.

1264
01:26:38,708 --> 01:26:42,333
To szkoda, bo już nie dam rady
się o to kłócić.

1265
01:26:42,416 --> 01:26:45,083
Im dłużej o tym myślę,
to widzę ten sam problem.

1266
01:26:45,166 --> 01:26:48,750
- Czyli co?
- Że jestem z tobą. Nie odeszłam.

1267
01:26:48,833 --> 01:26:50,833
Nie chodzę na inne filmy.

1268
01:26:50,916 --> 01:26:53,291
Jestem po twojej stronie, a ty…

1269
01:26:53,375 --> 01:26:55,416
musisz w końcu przegiąć.

1270
01:26:55,500 --> 01:26:56,625
Przestań.

1271
01:26:56,708 --> 01:26:59,916
Kłócimy się, chyba jak nigdy w życiu,

1272
01:27:00,000 --> 01:27:03,333
a ty, zamiast powiedzieć,
że to film nie o mnie,

1273
01:27:03,416 --> 01:27:04,958
tylko o różnych osobach,

1274
01:27:05,041 --> 01:27:08,166
musisz się tym upajać.
Wbijasz mi nóż w serce,

1275
01:27:08,250 --> 01:27:13,333
snując obrazy, które, jak oboje wiemy,
nigdy mnie nie opuszczą.

1276
01:27:13,416 --> 01:27:14,375
Co?

1277
01:27:15,333 --> 01:27:16,166
Kiki.

1278
01:27:16,791 --> 01:27:17,625
Kiki.

1279
01:27:17,708 --> 01:27:20,041
- Byłem zły. Kurwa!
- Blisko St. Louis.

1280
01:27:20,125 --> 01:27:23,333
- Wanna w kształcie serca?
- Byłem zły.

1281
01:27:23,416 --> 01:27:25,625
Zero klasy. Malcolm!

1282
01:27:29,166 --> 01:27:33,333
Ty pieprzony debilu. Wygrałbyś i bez tego.

1283
01:27:33,416 --> 01:27:35,833
Wystarczyło 20% tego, co powiedziałeś,

1284
01:27:35,916 --> 01:27:38,750
ale nie możesz się powstrzymać.
Taki już jesteś.

1285
01:27:38,833 --> 01:27:42,541
Bo gdyby mnie ktoś pieprzył w Marriotcie,

1286
01:27:42,625 --> 01:27:44,541
w wannie w kształcie serca,

1287
01:27:44,625 --> 01:27:49,291
nigdy nie pisnęłabym o tym słówka.

1288
01:27:49,375 --> 01:27:51,750
Nie powiedziałabym o tym przyjaciołom

1289
01:27:51,833 --> 01:27:53,916
i nie użyłabym tego w kłótni.

1290
01:27:54,000 --> 01:27:55,833
Wiesz czemu? Bo mnie zraniłoby to

1291
01:27:55,916 --> 01:27:57,583
o wiele bardziej niż ciebie.

1292
01:27:58,958 --> 01:28:02,041
Jest mi naprawdę przykro, wiesz?

1293
01:28:02,125 --> 01:28:04,041
Bo bardzo lubiłam seks z tobą.

1294
01:28:04,125 --> 01:28:05,750
Jeszcze przed kwadransem

1295
01:28:05,833 --> 01:28:09,708
to był aspekt naszego związku,
do którego nie miałam zastrzeżeń.

1296
01:28:11,791 --> 01:28:14,541
I mój ostatni zły nawyk,
nie licząc papierosów.

1297
01:28:15,916 --> 01:28:19,541
Ale musiałeś się zagalopować…

1298
01:28:19,625 --> 01:28:20,541
Przestań.

1299
01:28:20,625 --> 01:28:24,958
I zniszczyć całą radość,
jaką czerpałam z pieprzenia się z tobą.

1300
01:28:25,041 --> 01:28:27,916
Nie przejmowaliśmy się uczuciami.
Kłóciliśmy się…

1301
01:28:28,000 --> 01:28:32,791
To nie pomogło ci wygrać.
Tylko mnie obrzydziło.

1302
01:28:32,875 --> 01:28:37,125
Pomyślałam, że nie chcę
uprawiać seksu bez zabezpieczeń

1303
01:28:37,208 --> 01:28:40,916
z tym ohydnym, brudnym chujem,

1304
01:28:41,000 --> 01:28:44,791
pieprzonym zwierzęciem,
prostackim zwierzakiem.

1305
01:28:44,875 --> 01:28:47,083
Bo taki jesteś. Pieprzony wieprz.

1306
01:28:47,166 --> 01:28:50,791
Wieprz, która sra tam, gdzie je.
Ludzki wieprz.

1307
01:28:53,875 --> 01:28:55,583
Myślisz, że to zabawne.

1308
01:28:55,666 --> 01:28:57,875
- Dramatyzujesz.
- Wcale nie.

1309
01:28:57,958 --> 01:29:00,916
Wspólny wróg w postaci laski z LA Times

1310
01:29:01,000 --> 01:29:02,958
niczego nie załatwia. Między nami zgoda?

1311
01:29:03,666 --> 01:29:05,833
Przemyśl to, skurwielu. Nie ma zgody.

1312
01:29:07,041 --> 01:29:09,750
To moja duchowa siostra. Mówię serio.

1313
01:29:09,833 --> 01:29:11,541
Obie szukamy ucieczki

1314
01:29:11,625 --> 01:29:14,583
od twojej agresywnej osobowości tarana.

1315
01:29:14,666 --> 01:29:18,291
Z powodu twoich ograniczeń
jako partner i filmowiec

1316
01:29:18,375 --> 01:29:20,791
obie musimy się chować.

1317
01:29:20,875 --> 01:29:24,791
Może nie mamy ze sobą wiele wspólnego,
ale obie jesteśmy w kryjówce.

1318
01:29:24,875 --> 01:29:27,125
I kto to mówi, Marie.

1319
01:29:27,208 --> 01:29:29,916
Umawiałaś się i pieprzyłaś z najgorszymi,

1320
01:29:30,000 --> 01:29:32,875
najdziwniejszymi osobnikami
na tym świecie.

1321
01:29:32,958 --> 01:29:36,875
Nie masz żadnych zasad,
co jest pierwszym sygnałem ostrzegawczym.

1322
01:29:36,958 --> 01:29:39,875
Każdy jest w twoim typie,
drugi sygnał ostrzegawczy.

1323
01:29:39,958 --> 01:29:41,333
I brak ci ostrożności.

1324
01:29:41,416 --> 01:29:44,000
Więc każdemu, kto cię zna,

1325
01:29:44,083 --> 01:29:45,958
zapala się przy tobie czerwona lampka.

1326
01:29:46,041 --> 01:29:47,875
Różnica jest następująca.

1327
01:29:47,958 --> 01:29:53,500
Ja nie łażę po domu
i nie opowiadam, z kim to nie spałam.

1328
01:29:54,375 --> 01:29:55,708
Nie chcę szczegółów.

1329
01:29:55,791 --> 01:30:00,000
Nie muszę znać wszystkich okoliczności,

1330
01:30:00,083 --> 01:30:03,208
które doprowadziły cię do mnie.
Jesteś tutaj.

1331
01:30:04,833 --> 01:30:07,458
Kochałam cię bezwarunkowo. Dlaczego?

1332
01:30:08,583 --> 01:30:10,875
Bo cenię sobie tajemniczość.

1333
01:30:11,541 --> 01:30:14,916
Nieznane. To tworzy napięcie w związku

1334
01:30:15,000 --> 01:30:16,833
i wymusza najlepszą wersję siebie.

1335
01:30:16,916 --> 01:30:18,166
Zabawa w „co, jeśli”.

1336
01:30:18,958 --> 01:30:22,375
Co, jeśli istnieje ktoś,
kto kochał go bardziej?

1337
01:30:24,000 --> 01:30:26,333
Kto jest mądrzejszy, fajniejszy.

1338
01:30:26,416 --> 01:30:29,333
Kto przynosił śniadanie do łóżka
i robił mu loda.

1339
01:30:30,625 --> 01:30:33,083
Co, jeśli były lepsze?

1340
01:30:33,875 --> 01:30:35,833
Co, jeśli marzy o kimś innym?

1341
01:30:35,916 --> 01:30:39,500
O ciekawszych rozmowach,
o krągłych biodrach i pupie,

1342
01:30:39,583 --> 01:30:42,666
a nie o takim chudzielcu?

1343
01:30:42,750 --> 01:30:45,541
Co nieco znam twój typ.

1344
01:30:45,625 --> 01:30:49,500
Choć nie czuję się sparaliżowana
niepewnością i wątpliwościami.

1345
01:30:51,083 --> 01:30:53,250
A więc każdego dnia, kiedy wstaję,

1346
01:30:54,083 --> 01:30:57,083
rozmawiam z tobą, zakładam superkieckę

1347
01:30:57,166 --> 01:30:58,750
i trzymam cię za rękę,

1348
01:30:58,833 --> 01:31:02,750
staram się być najlepszą dziewczyną,
jaką kiedykolwiek miałeś.

1349
01:31:04,666 --> 01:31:07,666
Więc kiedy mi mówisz,
że mierzę się z Kiki…

1350
01:31:08,500 --> 01:31:10,750
- z St. Louis…
- Znowu to samo.

1351
01:31:10,833 --> 01:31:15,083
…w wannie w kształcie serca,
to mi, kurwa, zależy o wiele mniej.

1352
01:31:15,166 --> 01:31:16,791
Musisz znów o tym gadać.

1353
01:31:16,875 --> 01:31:19,708
Nie wiem, dokąd idziesz,
ale ja nie skończyłam.

1354
01:31:21,291 --> 01:31:23,791
Daleko mi do końca.

1355
01:31:26,750 --> 01:31:30,375
Zdałam sobie sprawę,
że ty nie bywasz zazdrosny,

1356
01:31:30,458 --> 01:31:33,083
bo nie cenisz sobie tajemniczości, prawda?

1357
01:31:33,666 --> 01:31:35,041
Nie zastanawiasz się,

1358
01:31:36,000 --> 01:31:38,958
czy czasem nie miałam lepszego bzykanka,

1359
01:31:39,041 --> 01:31:41,791
czy nie byłam
z kimś bardziej utalentowanym,

1360
01:31:41,875 --> 01:31:43,833
kimś milszym albo mądrzejszym,

1361
01:31:44,708 --> 01:31:46,458
bo nie mieści ci się w głowie,

1362
01:31:46,541 --> 01:31:50,333
że na świecie
może istnieć ktoś ciekawszy niż ty.

1363
01:31:52,291 --> 01:31:56,458
Ten brak ciekawości
to tylko przedłużenie twojego narcyzmu,

1364
01:31:56,541 --> 01:31:59,833
megalomanii
i egoistycznego widzenia świata.

1365
01:32:00,708 --> 01:32:02,291
Nigdy w siebie nie wątpisz,

1366
01:32:02,375 --> 01:32:07,250
więc nigdy nie zadałeś sobie pytania:
„Jak stać się lepszym partnerem?”.

1367
01:32:11,708 --> 01:32:15,041
Jesteś dobry. Ustawiony.

1368
01:32:16,583 --> 01:32:20,083
Facet, na którego patrzę,
już nie będzie lepszy.

1369
01:32:24,208 --> 01:32:25,750
Gdy wrzeszczysz na mnie,

1370
01:32:25,833 --> 01:32:28,375
że zrobisz ze mnie miazgę,

1371
01:32:29,250 --> 01:32:32,958
to jest najlepsza i najgorsza
wersja ciebie w tym związku.

1372
01:32:37,666 --> 01:32:40,666
I dlatego możesz zapomnieć mi podziękować.

1373
01:32:42,500 --> 01:32:45,500
Bo nie boisz się,
że wrócę do domu i powiem:

1374
01:32:46,625 --> 01:32:50,833
„Wiesz co? Zawiodłeś mnie.
Chrzanię to. Odchodzę”.

1375
01:32:53,541 --> 01:32:57,916
Ale jeśli będziesz tak miażdżył
każdego ze swojego otoczenia,

1376
01:32:58,000 --> 01:33:02,500
skończysz w pieprzonej
fikcyjnej rzeczywistości.

1377
01:33:05,625 --> 01:33:06,708
Popatrz na mnie.

1378
01:33:09,875 --> 01:33:11,791
Tylko ja ci zostałam.

1379
01:33:13,166 --> 01:33:18,916
Tylko ja mogę ci powiedzieć:
„Wiesz co? Ogarnij się.

1380
01:33:19,625 --> 01:33:21,583
Jeśli nie dla mnie, to dla pracy”.

1381
01:33:23,833 --> 01:33:27,500
Jeśli to film, będziesz się mnie trzymał
całe pieprzone życie.

1382
01:33:29,041 --> 01:33:31,208
Bo tym jesteśmy dla siebie wzajemnie.

1383
01:33:32,000 --> 01:33:36,375
Ty dla mnie, a ja dla ciebie,
od dnia, gdy się poznaliśmy.

1384
01:33:38,333 --> 01:33:42,166
Gdy przedawkowałam na targu
i gdy zawiozłeś mnie na odwyk.

1385
01:33:42,875 --> 01:33:44,708
Gdy przeczytałam twój scenariusz

1386
01:33:44,791 --> 01:33:49,000
o mnie, o nas, o naszym związku.

1387
01:33:50,708 --> 01:33:53,375
O dragach niszczących
moją zdolność kochania ciebie

1388
01:33:53,458 --> 01:33:55,416
i twoją zdolność kochania mnie.

1389
01:34:02,583 --> 01:34:05,833
Zależało mi dziś
tylko na jednym słowie „dziękuję”.

1390
01:34:07,541 --> 01:34:08,541
To wszystko.

1391
01:34:11,041 --> 01:34:14,166
„Dziękuję, Marie. Za to, że mnie kochasz.

1392
01:34:15,041 --> 01:34:18,041
Że dzięki tobie moje życie jest lepsze.
Że się ogarnęłaś.

1393
01:34:18,958 --> 01:34:22,875
Dzięki za obejrzenie 100 ujęć
i przeczytanie 100 wersji roboczych.

1394
01:34:22,958 --> 01:34:26,375
Dzięki za twoje notatki,
doświadczenie, cierpliwość,

1395
01:34:26,458 --> 01:34:30,666
twój pieprzony autentyzm,
który wniosłaś do filmu. Dziękuję.

1396
01:34:32,416 --> 01:34:35,541
Dzięki za bycie ćpunką.
Dzięki za wyjście z tego.

1397
01:34:36,291 --> 01:34:40,166
Dzięki za takie pierdoły
jak kupowanie papieru toaletowego i mleka

1398
01:34:40,250 --> 01:34:43,375
i zorganizowanie przeprowadzki. Dziękuję.

1399
01:34:43,458 --> 01:34:45,458
Dzięki za załatwianie różnych spraw.

1400
01:34:45,541 --> 01:34:46,958
Za robienie mi kawy.

1401
01:34:47,041 --> 01:34:48,708
Za to, że się uśmiecham.

1402
01:34:49,458 --> 01:34:52,750
Dzięki za dobry seks i przytulanie.

1403
01:34:56,375 --> 01:34:59,750
Dzięki za zrobienie mi prania
i odebranie garnituru

1404
01:34:59,833 --> 01:35:03,041
oraz za ugotowanie mi
makaronu z sosem serowym po tym,

1405
01:35:03,125 --> 01:35:05,375
jak zapomniałem ci podziękować.

1406
01:35:11,791 --> 01:35:14,708
Dzięki za błędy, które popełniłaś…

1407
01:35:18,541 --> 01:35:21,083
za twój czar i za to, jak się z tobą żyje.

1408
01:35:21,166 --> 01:35:22,833
Dzięki za to, że mnie kochasz.

1409
01:35:25,208 --> 01:35:29,208
Dzięki, że się z tym uporałaś,
że poszłaś do przodu i że jesteś sobą.

1410
01:35:31,000 --> 01:35:33,916
Dzięki za wszystko,
za co zapomniałem ci podziękować,

1411
01:35:35,166 --> 01:35:38,958
i za to, że wyglądałaś dziś
cholernie sexy w tej kiecce.

1412
01:35:43,750 --> 01:35:45,125
Dzięki tobie przystojnieję.

1413
01:35:46,416 --> 01:35:48,125
I staję się lepszy.

1414
01:35:53,083 --> 01:35:54,625
Dzięki, że rozumiesz,

1415
01:35:55,375 --> 01:35:58,083
że nie zawsze potrafię wyrazić, co czuję,

1416
01:35:58,833 --> 01:36:01,500
i że bardziej to widać
w mojej pracy niż w życiu.

1417
01:36:03,208 --> 01:36:04,500
Dzięki, bo…

1418
01:36:07,750 --> 01:36:11,625
wiem, że nie zawsze jest dobrze,
i mam nadzieję, że to znosisz.

1419
01:36:16,333 --> 01:36:17,333
Dziękuję.

1420
01:36:18,291 --> 01:36:20,625
Wiem, że czasem jestem emocjonalnie tępy,

1421
01:36:20,708 --> 01:36:22,958
ale dzięki, że nie masz mi tego za złe.

1422
01:36:24,208 --> 01:36:25,208
Dziękuję…

1423
01:36:27,458 --> 01:36:29,083
że spodziewasz się najlepszego.

1424
01:36:31,875 --> 01:36:36,000
Kocham cię, Marie. Zawsze będę cię kochał.

1425
01:36:37,666 --> 01:36:38,666
Dziękuję.

1426
01:36:40,583 --> 01:36:43,125
Z głębi mojego serca dziękuję ci”.

1427
01:36:52,416 --> 01:36:53,791
Kocham cię, Marie.

1428
01:40:06,833 --> 01:40:07,958
Przepraszam.

1429
01:40:18,166 --> 01:40:19,208
Dziękuję.

1430
01:40:21,500 --> 01:40:22,625
Nie ma za co.

1431
01:40:46,958 --> 01:40:48,000
Marie?

1432
01:40:53,625 --> 01:40:54,708
Marie?

1433
01:41:20,583 --> 01:41:21,666
Marie!

1434
01:41:38,375 --> 01:41:39,333
Marie!

1435
01:45:37,250 --> 01:45:42,250
Napisy: Dorota Nowakówna



